Nie żyje Krzysztof Krawczyk
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wokalista, gitarzysta i kompozytor. Wielki głos, wielka strata dla polskiej muzyki. Wiadomość o śmierci legendarnego polskiego piosenkarza przekazał w poniedziałek jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala. Krzysztof Krawczyk trafił do szpitala w powodu infekcji koronawirusem. Po dwóch tygodniach hospitalizacji wrócił do domu w okresie wielkanocnym.

„Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!" – napisał wokalista w sobotę 3 kwietnia.

Krzysztof Krawczyk był jednym z najsłynniejszych barytonów w Polsce. Na scenie zadebiutował w 1963 roku w zespole Trubadurzy, a po 10 latach rozpoczął karierę solową. Przygoda Krzysztofa Krawczyka z muzyką trwała niemal pół wieku. Publiczności znany jest m.in. z takich utworów jak "Parostatek", "Jak minął dzień", "Rysunek na szkle", „To co dał nam świat”, „Za tobą pójdę jak na bal”, „Ostatni raz zatańczysz ze mną”, „Mój przyjacielu”, „Bo jesteś Ty”, „Trudno tak”. W 2000 roku Krawczyk wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. Kariera Krzysztofa Krawczyka jest też związana ze Stanami Zjednoczonymi, do których wyjechał na początku lat 80. W Chicago zagrał wiele koncertów, a w Wietrznym Mieście w 1982 roku poznał swoją żonę Ewę, która towarzyszyła mu do ostatnich chwil życia – byli małżeństwem niemal 40 lat. Poznali się w klubie "Cisza Leśna" – niegdyś miejscem legendarnym wśród chicagowskiej Polonii.

Przez całą karierę regularnie zdobywał nagrody dla piosenkarza roku. W 2013 i 2014 r. świętował 50-lecie kariery artystycznej. W październiku ubiegłego roku Krawczyk poinformował, że kończy karierę sceniczną – ze względu na nienajlepszy stan zdrowia i obawę zakażenia koronawirusem. Muzyk i piosenkarz zmarł w poniedziałek 5 kwietnia. Miał 74 lata.

fk