----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Dwa dni po tym, jak władze powiatu DuPage ogłosiły akt oskarżenia przeciwko pięciu zawodnikom drużyny futbolowej z Wheaton College, którzy w ub. roku znęcali się nad młodszym kolegą z zespołu, prawnik reprezentujący jednego z nich podważył działania prokuratury.

Adwokat Mark Sutter reprezentuje 21-letniego Noah Spielmana, syna Chrisa Spielmana, byłego zawodnika uniwersyteckiej drużyny Ohio State University, a obecnie komentatora telewizji FOX Sports.

Sutter powiedział, że Spielman był "sfrustrowany" i "rozczarowany" oskarżeniem o pobicie, przetrzymywanie ofiary wbrew jej woli. "To trwało ponad półtora roku" - powiedział Sutter na konferencji prasowej, dodając, że w tej sprawie władze college'u wszczęły wewnętrzne śledztwo, do którego przyłączyła się uniwersytecka liga NCAA.

"Spodziewam się uniewinnienia lub jakiegoś innego rozwiązania, które będzie miało sens dla wszystkich stron" - dodał Sutter.

Adwokat Spielmana nie był jedynym, który odnotował postawienie zarzutów dopiero 18 miesięcy od wydarzeń, do których doszło w marcu 2016 roku.

Nakaz aresztowania został wystawiony na pięciu studentów Wheaton College: 22-letniego Jamesa Cookseya z Jacksonville na Florydzie, 21-letniego Kylera Kregla z Grand Rapids z Michigan, 21-letniego Benjamina Pettwaya z Lookout Mount z Georgii,  21-letniego Noah Spielmana z Columbus w Ohio i 22-letniego Samuela TeBosa z Allendale z Michigan. Wszyscy oddali się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Kaucję wyznaczono na 50 tys. dol.

Zawodnicy usłyszeli zarzuty ws. incydentu z 19 marca 2016 roku. Cała piątka w ramach - jak tłumaczyli - otrzęsin, wywlekła wtedy z akademika 19-letniego zawodnika drużyny. Wsadzili go do samochodu i wywieźli na boisko. Znęcali się nad nim, bili, grali arabską muzykę i wygłaszali obraźliwe komentarze na temat muzułmanów. Rannego i związanego taśmą pozostawili półnagiego na boisku. Temperatura tej nocy wynosiła zaledwie 45 st. F.

Ofiara trafiła do szpitala. 19-letni student z Indiany musiał przejść co najmniej dwie operacje. Na drugi dzień po incydencie ojciec wypisał go z college'u Wheaton. 

"To miało destrukcyjny wpływ na moje życie. To, co mi zrobiono, nigdy nie powinno mieć miejsca w programie futbolowym czy jakiejkolwiek innej działalności" - stwierdził poszkodowany były student Wheaton College w opublikowanym przez jego adwokata oświadczeniu. 

Drugi ze studentów i graczy futbolowej drużyny, który w ramach "otrzęsin" został pozostawiony związany na boisku, nigdy nie skontaktował się z policją

Jeżeli oskarżeni zostaną uznani winnymi, grozi im do pięciu lat więzienia.

Władze uczelni po upublicznieniu sprawy przez dziennik "Chicago Tribune" w ostrych słowach potępiły atak na byłego studenta. Poinformowano, że jeszcze w ub. roku wszczęto śledztwo w sprawie.

Rzeczniczka prasowa tej chrześcijańskiej uczelni powiedziała, że dochodzenie prowadzone przez placówkę akademicką wykazało zachowanie "całkowicie nie do przyjęcia i niezgodne z wartościami".

"Pytam się w tym miejscu, czy uczelnia postępowała właściwie i poważnie, czy chcieli się tej sprawy pozbyć?" - zastanawiał się prawnik ofiary, Terry Elk. "Gdzie jest kara dyscyplinarna? Zawieszenie ze szkoły. Wyrzucenie. Zawieszenie z drużyny futbolowej. Wyrzucenie z drużyny. Nic z tych rzeczy się nie wydarzyło".

Tydzień po tym, jak ogłoszono nakaz aresztowania pięciu zawodników Wheaton College w związku z wydarzeniami z ubiegłego roku, władze szkoły średniej Niles North w Skokie ogłosiły decyzję w podobnej sprawie.

Do końca sezonu zawieszono tam program futbolu w związku ze śledztwem dotyczącym potencjalnego znęcania się przez zawodników drużyny nad jednym z jej graczy.

W opublikowanym oświadczeniu szkoła stwierdza jedynie, że jest świadoma tego, iż mogło dojść do takiego zajścia. Poinformowano, że natychmiast zawiadomiono policję w Skokie, która wszczęła śledztwo. Wobec tego zdecydowano również o zawieszeniu programu futbolu.

Policja w Skokie w ciągu najbliższych dni ma przesłuchać uczniów, ponadto zwraca się do osób, które mogą mieć wiedzę na temat zajścia, o zgłoszenie tych informacji prowadzącym dochodzenie.

JT