Po wizycie prezydenta RP w Waszyngtonie
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W środę w Białym Domu odbyło się spotkanie prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych. Oprócz bezpośrednich rozmów obu przywódców okazję do dyskusji miały też obie delegacje. Ku zdziwieniu komentatorów i ekspertów nie doszło do konkretnych ustaleń w żadnej z kwestii, prezydenci nie szczędzili sobie za to ciepłych słów i podkreślali serdeczne, dobre relacje obu państw.

Andrzej Duda był pierwszym zagranicznym przywódcą, którego Trump zaprosił do Białego Domu od początku pandemii. To duże wyróżnienie, ale co do samego spotkania oczekiwania były zdecydowanie większe. Politycy podpisali oświadczenie dotyczące takich kwestii jak 5G, energia jądrowa i obronność. Obronność to w tym wypadku słowo klucz, ponieważ jednym z najważniejszych tematów rozmów była deklaracja dotycząca relokacji amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski, ta decyzja spotkała się z przychylnością ze strony polskich władz, dyplomaci potwierdzili, że kraj jest gotowy na przyjęcie amerykańskiej armii, ale na chwilę obecną brak jest konkretów w tej sprawie. W trakcie dyskusji pojawił się również temat epidemii koronawirusa, oba kraje zadeklarowały wzajemną pomoc w badaniach nad szczepionką na COVID-19 – udział w nich mieliby brać także naukowcy z Polski.

Amerykańskie media są zgodne, że wizytę Andrzeja Dudy w Waszyngtonie należy traktować jako zabieg czysto marketingowy, który wielu korzyści nie przyniósł. Wielu nie, ale jedną na pewno – zwiększa szanse Andrzeja Dudy w niedzielnych wyborach prezydenckich. 

FK