----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

14 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Konflikt między Donaldem Trumpem a nowym papieżem znów rozgrzewa amerykańską politykę. Tym razem jednak napięcie może mieć poważniejsze i bardziej długotrwałe skutki niż poprzednie spięcia między prezydentem a głową Kościoła katolickiego.

W wyborach prezydenckich w 2024 roku katolicy odegrali kluczową rolę w zwycięstwie Trumpa. Choć w przeszłości głosy katolików zwykle dzieliły się mniej więcej po połowie, tym razem Trump zdobył – według sondaży – nawet od 55 do 59 procent ich poparcia. To jeden z najlepszych wyników wśród katolickich wyborców, jaki odnotował kandydat na prezydenta USA od dekad.

Zaledwie kilkanaście miesięcy później Trump ponownie znalazł się w konflikcie z papieżem. Tym razem jego adwersarzem jest Leo XIV, który otwarcie krytykuje działania Trumpa – zarówno w kwestii imigracji, jak i prowadzenia polityki zagranicznej.

Wszystko zaczęło się od wpisu Trumpa w mediach społecznościowych. Zarzucił papieżowi, że jest „słaby w kwestii przestępczości” i prowadzi „fatalną politykę zagraniczną”. Stwierdził także, że wybór papieża był polityczny, sugerując, że został on wybrany głównie dlatego, że jest Amerykaninem, co miało rzekomo ułatwić współpracę z Trumpem. Dodał, że papież powinien „wziąć się w garść”, „przestać ulegać radykalnej lewicy” i skupić się na przewodzeniu Kościołowi, zamiast na polityce.

Wypowiedź spotkała się z krytyką. Robert Barron, członek prezydenckiej komisji ds. wolności religijnej i biskup, określił wpis jako „niewłaściwy i obraźliwy”, dodając, że prezydent powinien przeprosić papieża.

Napięcie wzrosło jeszcze bardziej, gdy Trump opublikował wygenerowaną przez sztuczną inteligencję grafikę przedstawiającą go jako postać przypominającą Chrystusa uzdrawiającego chorego człowieka. Wiele osób, w tym część jego dotychczasowych sympatyków, uznało obraz za bluźnierczy. Organizacja Knights Templar International nazwała go wprost obraźliwym. Choć Trump później usunął post i twierdził, że obraz miał przedstawiać go jako lekarza, krytycy nie przyjęli tego tłumaczenia. Jezuita James Martin ironicznie skomentował w rozmowie z CNN: „Nie znam wielu lekarzy, którzy mają świecące dłonie”.

To nie pierwszy raz, gdy Trump wchodzi w spór z papieżem. W 2016 roku, w czasie kampanii wyborczej, ostro starł się z Franciszkiem po tym, jak papież skrytykował plany budowy muru na granicy z Meksykiem. Franciszek stwierdził wtedy, że budowanie murów zamiast mostów „nie jest chrześcijańskie”. Trump odpowiedział, że takie słowa są „hańbiące”. Choć konflikt był głośny, szybko wygasł – Trump złagodził ton, chwalił papieża i zapewniał, że nie ma między nimi sporu.

Obecna sytuacja może być jednak inna. Papież Leon XIV nie wydaje się zainteresowany łagodzeniem konfliktu. Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu papieskiego powiedział dziennikarzom, że „nie boi się administracji Trumpa” i będzie nadal głosił swoje stanowisko. Trump z kolei podtrzymał swoje zarzuty i oświadczył, że nie zamierza przepraszać, mówiąc, że papież „myli się” w kwestiach związanych z wojną i bezpieczeństwem.

Na odbiór konfliktu wpływa także fakt, że Leon XIV jest pierwszym papieżem pochodzącym ze Stanów Zjednoczonych. Choć głowa kościoła zawsze miała międzynarodowy autorytet, amerykański papież może mieć szczególne znaczenie dla wiernych w USA. Sondaże pokazują, że cieszy się on dużym poparciem – według badań Gallup i NBC News należy do najbardziej pozytywnie ocenianych postaci publicznych w kraju.

Trump z kolei mierzy się z niskimi notowaniami. Według danych Pew Research Center poparcie dla jego polityki spadło wśród wielu grup społecznych, choć katolicy – zarówno biali, jak i latynoscy – pozostają jedną z najbardziej lojalnych wobec niego grup wyborców.

To właśnie dlatego obecny spór może mieć większe znaczenie niż wcześniejsze konflikty. Długotrwała konfrontacja z papieżem może wpłynąć na wizerunek Trumpa wśród katolików, którzy dotąd stanowili dla niego ważne zaplecze polityczne.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor