----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

11 września 2025

Udostępnij znajomym:

Charlie Kirk, 31-letni założyciel konserwatywnej organizacji młodzieżowej Turning Point USA, został zastrzelony w środę podczas wydarzenia na Utah Valley University. Śmiertelny strzał padł około 12:20 czasu lokalnego, gdy Kirk przemawiał na kampusie i odpowiadał na pytanie dotyczące masowych strzelanin i przemocy z użyciem broni.

Kirk był kluczowym sojusznikiem prezydenta Donalda Trumpa i założycielem organizacji, która promuje konserwatywną politykę w szkołach średnich i na uniwersytetach, odgrywając znaczącą rolę w mobilizacji młodych wyborców na rzecz Trumpa w wyborach 2024 roku.

Poszukiwania sprawcy i dowody

FBI opublikowało w czwartek zdjęcia osoby poszukiwanej w związku z zabójstwem i ogłosiło nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów za informacje prowadzące do identyfikacji i aresztowania sprawcy. Na fotografiach z kamer przemysłowych widać osobę w czapce z daszkiem i okularach przeciwsłonecznych, poruszającą się po klatce schodowej uniwersyteckiego budynku. Sprawca to prawdopodobnie osoba w wieku studenckim. FBI odnalazło w pobliżu miejsca zdarzenia broń, która przypuszczalnie została użyta w ataku.

53

Zdj. FBI i Utah Department of Public Safety

Wizyta Kirka na uniwersytecie wzbudzała kontrowersje - studenci złożyli petycję przeciwko jego przyjazdowi, choć policja nie znalazła żadnych konkretnych zagrożeń przed wydarzeniem.

Reakcje władz i polityków

Prezydent Trump nakazał opuszczenie flag państwowych do połowy masztu do niedzieli wieczorem na cześć Kirka i ogłosił, że pośmiertnie przyznaje mu Prezydencki Medal Wolności. "Wielki, a nawet Legendarny Charlie Kirk, nie żyje" - napisał Trump w mediach społecznościowych, nazywając go "niewiarygodnym facetem".

Gubernator Utah Spencer Cox określił strzelaninę jako "zabójstwo polityczne" i zapowiedział, że sprawca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. "Nasz naród jest złamany" - powiedział Cox, nawiązując do niedawnych ataków na polityków z obu stron sceny politycznej.

Były prezydent Joe Biden potępił atak, stwierdzając: "Nie ma miejsca w naszym kraju na tego rodzaju przemoc. Musi się to skończyć".

Były prezydent George W. Bush, w rzadkim oświadczeniu, ujął niebezpieczeństwa stojące przed narodem: "Młody człowiek został zamordowany z zimną krwią, wyrażając swoje poglądy polityczne. Stało się to na kampusie uniwersyteckim, gdzie otwarta wymiana przeciwnych idei powinna być święta. Przestrzeń publiczna musi być oczyszczona z przemocy i jadowitych słów".

Choć Kirk był postacią kontrowersyjną, zginął korzystając z prawa do wolności słowa, gwarantowanego przez Konstytucję.

Broń w centrum sporu

Nieuniknione było odwołanie do poglądów Kirka na prawo do posiadania broni. Przypominano jego słowa z 2023 roku: „Warto ponieść koszt kilku ofiar śmiertelnych rocznie, aby chronić nasze inne prawa dane nam przez Boga". Dla wielu demokratów była to okazja, by domagać się zaostrzenia przepisów – wskazywali na dane CDC: 46 728 ofiar przemocy z bronią w 2023 roku. Republikanie natomiast winą obarczali „szkoły i media społecznościowe", które – jak pisała Partia Republikańska w Utah – „stały się wylęgarnią liberalnej nienawiści".

Między współczuciem a szyderstwem

Obok apeli o jedność pojawiły się też mroczne żarty i nawet otwarte cieszenie się z tragedii, co pogłębiało poczucie, że media społecznościowe zamiast łączyć – stają się „megafonem najgorszych ludzkich instynktów".

Na tle tej polaryzacji wyróżnia się komentarz byłego gubernatora Kalifornii Schwarzeneggera, który zamiast szukać winnych, wskazał na głębszy problem: „To okropna tragedia. Ale może też być momentem, by wszyscy odkryli na nowo swoje człowieczeństwo. To jest lekarstwo na chorą politykę".

Eskalacja przemocy politycznej w Ameryce

Eksperci wyrażają obawy, że zabójstwo Kirka może jeszcze bardziej podzielić już rozdartą Amerykę i zainspirować dalsze niepokoje w czasie nasilającej się przemocy politycznej. Według Mike'a Jensena, badacza z Uniwersytetu Maryland, w pierwszej połowie tego roku odnotowano około 150 ataków o motywach politycznych - prawie dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego, na podstawie uniwersyteckiej bazy danych śledzącej taką przemoc od 1970 roku.

Zamach na Kirka to kolejny w serii ataków o podłożu politycznym, które w ostatnich latach wstrząsały Stanami Zjednoczonymi:

6 stycznia 2021 roku zaatakowano Kapitol, siedzibę amerykańskiej demokracji. W 2022 roku doszło do ataku młotkiem na Paula Pelosiego, męża ówczesnej przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, który doznał pęknięcia czaszki i innych poważnych obrażeń. Zaledwie rok temu Donald Trump uniknął zamachu podczas kampanii w Pensylwanii, a następnie udaremniono zamach na Florydzie. W czerwcu tego roku 57-letni Vance Boelter zastrzelił demokratyczną przedstawicielkę stanu Minnesota Melissę Hortman i jej męża Marka w ich domu, każąc im uklęknąć i dokonując ich egzekucji. Postrzelił także senatora stanowego Johna Hoffmana i jego żonę. Sprawca posiadał "listę śmierci" 45 demokratycznych polityków i urzędników. W kwietniu inny demokrata, gubernator Pensylwanii Josh Shapiro uciekł ze swoją rodziną z podpalonej rezydencji gubernatorskiej.

Toksyczna polityka

"Przemoc polityczna została uwolniona. Możemy mówić o tej próbie lub tamtej próbie, czy o tym zamachu. To się dzieje zarówno po lewej, jak i prawej stronie i rozsądni ludzie to wiedzą, wiedzą, co pokazują dane" - powiedziała Juliette Kayyem, starszy analityk bezpieczeństwa narodowego. "Wspólnota, której potrzebujemy jako naród, to zrozumienie, że wolne społeczeństwo istnieje tylko wtedy, gdy ludzie czują, że mogą wejść na arenę polityczną, tak jak zrobił to Charlie Kirk, i mówić rzeczy, które ludziom się podobają, których nie lubią, i nie zostać za to zabitymi".

Eksperci ds. terroryzmu krajowego wskazują na coraz bardziej podburzający ton amerykańskiego dyskursu politycznego oraz niepewność ekonomiczną jako zbieżność czynników prowadzących do wzrostu przemocy.

Amerykańska polityka jest notorycznie skłonna do zamachów, strzelanin i przemocy. Ale panuje okropne uczucie, że wszystko się pogarsza.

Obawy o przyszłość

Jedną z głównych obaw jest teraz to, że zabójstwo Kirka zrodzi więcej przemocy, odwetu i pogłębiający się cykl politycznej rzezi. W kraju już głęboko podzielonym, to morderstwo grozi uwolnieniem spirali przemocy, która może zniszczyć to, co pozostało z amerykańskiego dyskursu politycznego.

Odpowiedź na tę tragedię — zarówno od przywódców politycznych, jak i obywateli — będzie testem na to, czy Ameryka ma szansę cofnąć się z krawędzi przepaści, czy też będzie dalej spadać w otchłań przemocy politycznej, mogącej zniszczyć republikę, którą ojcowie założyciele starali się stworzyć.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor