----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Od początku globalnej pandemii jednym z ponurych aspektów codziennego życia było obserwowanie, jak wraz z upływem czasu rośnie liczba ofiar koronawirusa. Biorąc pod uwagę tak wiele niepotrzebnych zgonów w 2020 r., zaskakujące jest to, że w wielu krajach - przynajmniej według wstępnych danych - była jedna znacząca grupa, która faktycznie odnotowała spadek śmiertelności: dzieci.

Dane z Human Mortality Database, projektu badawczego prowadzonego przez zespół demografów, sugerują, że Covid-19 nie wpłynął na odwrócenie obserwowanych od lat spadków umieralności wśród dzieci, pomimo gwałtownego wzrostu śmiertelności w populacji ogólnej.

Demografowie, pediatrzy i eksperci ds. zdrowia publicznego twierdzą, iż wprowadzane blokady i nakazy kwarantanny uchroniły dzieci przed śmiertelnymi zachorowaniami. Wskazują jednak, iż inne skutki pandemii, takie jak niższe wskaźniki szczepień i ograniczona opieka prenatalna, mogą zwiększyć wskaźniki śmiertelności wśród dzieci w przyszłości.

Baza danych, prowadzona wspólnie przez University of California, Berkeley, Max Plancks Institute for Demographic Research w Niemczech oraz French Institute of Demographic Studies we Francji, co tydzień obejmuje dane dotyczące śmiertelności w 38 krajach. Zgodnie z oczekiwaniami, tak zwana „nadmierna śmiertelność” (liczba zgonów w populacji powyżej normalnej wartości wyjściowej) – utrzymywała się na wysokim poziomie przez cały okres pandemii dla każdego kraju. Było kilka wyjątków, takich jak Australia i Nowa Zelandia, którym udało się powstrzymać wirusa dzięki wczesnym i agresywnym środkom blokującym).

Jednak dane z podziałem na wiek pokazują, że mniej dzieci w wieku poniżej 15 roku życia zmarło w 2020 roku w porównaniu z poprzednimi latami, nawet po uwzględnieniu zgonów związanych z Covid-19. W Stanach Zjednoczonych do tej pory odnotowało 26,000 zgonów dzieci w 2020 roku – to znacznie poniżej średniej z ostatnich lat.

23

Od stycznia do połowy listopada w Stanach Zjednoczonych zmarło około 2,500 mniej dzieci w porównaniu ze średnią z trzech poprzednich lat – to spadek o około 9 procent. Demografowie ostrzegają jednak, że wyniki za rok 2020 są prawie na pewno zaniżone z powodu opóźnień w raportowaniu. Ponieważ rejestry zgonów zostaną zaktualizowane w nadchodzących tygodniach, druga połowa 2020 roku prawdopodobnie zacznie wyglądać bardziej jak pierwsza połowa roku, w której odnotowano 7% spadek. Oznaczałoby to roczny deficyt na poziomie około 2,000 zgonów poniżej średniej z lat 2017-2019.

Możliwe, że w miarę napływu danych różnica między rokiem 2020 a poprzednimi latami zmniejszy się pod względem ogólnej śmiertelności wśród dzieci. Ale zakładając, że pozostanie na niższym poziomie niż w latach poprzednich – będzie to przedłużenie ostatnio obserwowanych trendów, mówi Magali Barbieri, zastępca dyrektora Human Mortality Database. „Obserwujemy spadek śmiertelności w grupie od 0 do 14 lat” – mówi. „Jeśli porównasz rok 2019 z poprzednimi latami, również zaobserwujesz deficyt”.

W każdym innym roku stały spadek śmiertelności wśród dzieci byłby dobrą wiadomością, ale nie byłby zaskakujący. Za to w roku takim, jak 2020, jest zdumiewający. Biorąc pod uwagę śmiertelność związaną z Covid-19 w tak wielu grupach demograficznych, to niewiarygodne szczęście, że dzieci zostały w dużej mierze oszczędzone – dzięki skutecznej odpowiedzi ich układu odpornościowego na wirusa wywołującego chorobę. W Stanach Zjednoczonych nieco ponad 100 dzieci poniżej 15. roku życia zmarło z powodu Covid-19 w 2020 roku. Odpowiadają za 0.03% zgonów z powodu Covid od czasu wybuchu pandemii i mniej niż 0.5% z 26,000 wszystkich zgonów dzieci, ze wszystkich przyczyn w tym czasie. W tak trudnym roku niewątpliwie stanowi to powód do radości.

Wyjaśnienie spadku śmiertelności wśród dzieci

„Znajdujemy się na uprzywilejowanej pozycji historycznej, w której dzieci żyją, aby dorosnąć, z wyjątkiem strasznych tragedii” – twierdzi doktor Perri E. Klass, nowojorski pediatra i autor książki "A Good Time To Be Born: How Science and Publich Health Gave Children a Future". Powołując się na amerykańskie dane, zauważa, że większość zgonów dzieci ma miejsce w pierwszym miesiącu życia i są one związane z przedwczesną ciążą i okolicznościami towarzyszącymi bezpośrednio ich narodzinom. "Nie tracimy tylu dzieci, co kiedyś, z przyczyn, które zabijały dwu-, trzy- czy nawet ośmiolatki, jak błonica, posocznicza, szkarlatyna czy polio”.

Rzeczywiście, główną przyczyną śmiertelności w dzieciństwie w Stanach Zjednoczonych, po etapie noworodkowym, są niezamierzone obrażenia – takie jak utonięcia, wypadki samochodowe, ofiary śmiertelne wśród pieszych czy przypadkowe uduszenia – wynika z danych z 2018 roku Amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

24

Dane agencji dotyczące przyczyn zgonów w 2020 roku (z wyjątkiem zgonów związanych z zapaleniem płuc, grypą i Covid-19) będą dostępne dopiero pod koniec 2021. W międzyczasie eksperci ds. zdrowia mogą tylko spekulować, w jaki sposób pandemia kształtuje liczby. Niektórzy twierdzą, że blokady, kwarantanna i środki zapewniające zachowanie dystansu społecznego chronią dzieci przed zachorowaniem, chociaż dodatkowo wpływają one na ich zdrowie psychiczne i emocjonalne.

Mniej wychodzimy, mniej jeździmy

„Jeśli te dane się utrzymają i jeśli prawdą jest, że śmiertelność w 2020 roku spadła, może się okazać, że wpływ na to mają kwestie bezpieczeństwa i mniej ludzi poruszających się i jeżdżących” – twierdzi Klass.

Niektóre wczesne raporty wydają się potwierdzać taką tezę: Departament Transportu Stanów Zjednoczonych szacuje, że w pierwszej połowie 2020 roku nastąpił 2% spadek liczby wypadków drogowych w porównaniu z tym samym okresem 2019 roku. Krajowe dane dotyczące utonięć są trudne do zdobycia, ale statystyki opracowane przez Total Aquatic Programming, firmę konsultingową zajmującą się tematyką wodną, która rejestruje utonięcia od 2008 roku, wskazują na mniejszą liczbę utonięć dzieci w 2020 roku w porównaniu z rokiem 2019.

Oprócz ograniczenia liczby obrażeń, możliwe jest, że pandemia uchroniła małe dzieci przed poważnymi chorobami. Grypa i zapalenie płuc to główne przyczyny śmierci małych dzieci, a naukowcy twierdzą, iż powszechne wirusy zostały ograniczone w odpowiedzi na stosowanie środków blokujących, opracowanych w celu zwalczania Covid-19. Klass zwraca uwagę, że protokoły zdrowotne, takie jak noszenie maseczek i mycie rąk, nie tylko zapobiegają Covid-19, ale także innym wirusom.

Dlaczego nie oznacza to tylko dobrych wiadomości

Problem polega jednak na tym, że w przyszłych latach możemy zaobserwować wzrost śmiertelności dzieci w skali globalnej z powodu pandemicznych blokad w 2020 r. (i być może w 2021 r.). Na przykład eksperci twierdzą, że spadek liczby zapisów na naukę pływania w połączeniu ze wzrostem zapotrzebowania na prywatne baseny może prowadzić do większej liczby utonięć. Ponadto opóźnienia w szczepieniach przeciwko odrze, spowodowane zamknięciami szkół i zawieszonymi kampaniami szczepień w dziesiątkach krajów, mogą spowodować wybuchy poważnych chorób, którym można zapobiec. Ograniczony dostęp do opieki prenatalnej podczas nakazu pozostania w domach może mieć negatywny wpływ na zdrowie płodu.

Czynniki stresujące, związane z utratą dochodu w rodzinie, izolacją społeczną i trwającymi problemami zdrowotnymi, również mogą mieć długotrwałe efekty. Nie można wykluczyć, że ekonomiczne i społeczne skutki pandemii dla kobiet w wieku rozrodczym i ich dzieci, będą miały szkodliwy wpływ na ich zdrowie.

Ponieważ COVID-19 nie doprowadził do wielu zgonów w dzieciństwie, ale w znaczący sposób zrewolucjonizował życie dzieci i kobiet w ciąży, naukowcy starają się wykorzystać okazję do zbadaniu wpływu na zdrowie i doświadczenia dzieci. Ta nowa wiedza może zostać wykorzystana do pracowania praktyk w zakresie zdrowia publicznego, które mogą zapewnić dzieciom zdrowie psychiczne i fizyczne oraz bezpieczeństwo, kiedy życie wróci do normy.

26

Na podst. Time
jm