Ponad 1.5 miliarda osób na świecie powinno zostać w domach
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Polowanie na maski, respiratory i inne środki medyczne pochłonęło Europę i Stany Zjednoczone. 1.5 miliarda mieszkańców - jedna piąta światowej populacji - zostało wezwanych lub nakazano im pozostanie w domach w poniedziałek, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Na początku tego tygodnia, który może okazać się kluczowym w Stanach Zjednoczonych i Europie, szef Światowej Organizacji Zdrowia, wezwał kraje do podjęcia zdecydowanych, skoordynowanych działań w celu powstrzymania rosnącej epidemii.

"Nie bądźmy bezradnymi świadkami" - powiedział Tedros Adhanom Ghebreyesus, zauważając, że potrzeba było 67 dni, aby doszło do 100,000 przypadków zachorowania na całym świecie, ale przejście z liczby 200,000 na 300,000 zajęło zaledwie cztery dni. "Możemy zmienić trajektorię tej pandemii".

We Włoszech, kraju, który został najciężej dotknięty kryzysem, spadek zarówno liczby nowych przypadków, jak i zgonów, obserwowany drugi dzień z rzędu, dał ludziom niewielką iskierkę nadziei, choć jest jeszcze zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy udaje się zapanować nad kryzysem.

W poniedziałek urzędnicy poinformowali, że wirus pochłonął nieco ponad 600 ofiar śmiertelnych - w porównaniu z liczbą 793 dwa dni wcześniej. Wybuch epidemii, w wyniku której życie straciło już ponad 6,000 Włochów, najwyższa liczba ofiar śmiertelnych w jakimkolwiek kraju, naciągnął możliwości system opieki zdrowotnej do granic wytrzymałości.

Ryzyko dla lekarzy, pielęgniarek i innych osób na pierwszej linii frontu, stało się tam bardzo jasne: we Włoszech z powodu koronawirusa umarło co najmniej 18 lekarzy. Hiszpania poinformowała, że zarażonych zostało ponad 3,900 pracowników służby zdrowia, co stanowi około 12% wszystkich przypadków w kraju. Brytyjscy pracownicy służby zdrowia prosili o więcej niezbędnego sprzętu, mówiąc, iż "czują się jak mięso armatnie".

Kryzys zdaje się ustępować w Chinach. W mieście Wuham, w którym doszło do wybuchu epidemii pod koniec ubiegłego roku, pozwolono mieszkańcom na przemieszczanie się w ograniczonym zakresie w miarę jak nałożone na spoleczeństwo blokady stopniowo są zmniejszane. Chiny wysyłają teraz do Europy zapasu sprzętu ochronnego oraz lekarzy.

"USA całkowicie marnują cenny czas, jaki Chiny wygrały dla świata" - powiedział Geng Shuang, rzecznik chińskiego MSZ.

Doktor Anthony Fauci, głóny ekspert od chorób zakaźnych w amerykańskim rządzie zapewnia, że środki medyczne wkrótce zaczną napływać i zostaną "skierowane do tych gorących punktów, które ich najbardziej potrzebują".

Tymczasem starania o szybki pakiet ulg ekonomicznych z Kongresu osłabły. Senat odrzucił plan wartości prawie 2 biliardów dolarów, który wsparłby biznesy i umożliwił wysłanie czeków do amerykańskich gospodarstw domowych.

Prezydent Donald Trump zasugerował, że środki zaradcze w walce z epidemią mogą być bardziej szkodliwe niż sama epidemią i zapowiedział ponową ocenę rządowych ograniczeń po upływie 15-dniowego okresu.

"Nie możemy pozwolić na to, że rozwiązanie okaże się gorsze niż problem" - napisał na Twitterze.

Na całym świecie ponad 350,000 osób zostało zarażonych koronawirusem, a 15,000 zmarło. Wraz ze spadkiem liczby przypadków w Chinach, rośnie zagrożenie dla Europy i Stanów Zjednoczonych, chociaż Niemcy ostrożnie zgłosiły w poniedziałek pewne spłaszczenie krzywej obrazującej liczbę zachorowań.

Już po kilku tygodniach w USA odnotowano ponad 35,000 przypadków i ponad 400 zgonów. Od Kalifornii po Illinois, Michigan i Nowy Jork, urzędnicy poprosili już ponad jedną trzecią populacji USA o pozostanie w domu i zamknięcie biznesów, które nie są uznane jako niezbędne.

Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni w konfliktach na całym świecie w celu pokonania pandemii.

"Czas położyć kres konfliktom zbrojnym i skupić się na prawdziwej walce naszego życia" - powiedział.

JM

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym: