To jeden z wyników ogólnokrajowej ankiety opublikowanej we wtorek przez KFF, organizację non-profit, koncentruje się na badaniach nad opieką zdrowotną.
W badaniu jedna na pięć osób zgłosiła, że członek jej rodziny został śmiertelnie postrzelony. Taka sama liczba twierdzi, że grożono im b ronią. Co szósty ankietowany utrzymuje, że osobiście był świadkiem strzelaniny.
Odkrycia dają obraz tego, w jaki sposób przemoc z użyciem broni przenika codzienne życie milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych i kształtuje ich codzienne decyzje. Większość respondentów stwierdziła, że podejmuje co najmniej jeden środek ostrożności, aby uchronić się przed możliwością bycia ofiarą przemocy z użyciem broni palnej. Około jedna trzecia unika zatłoczonych miejsc, takich jak festiwale muzyczne i bary. Ponad 40% stwierdziło, że myślało o broni, aby się chronić lub próbowało już nauczyć się posługiwać bronią.
Spośród tych, którzy mieszkają w domu z bronią, trzy na cztery osoby twierdzą, że co najmniej jedna broń jest odblokowana, załadowana lub przechowywana z amunicją, zgodnie z badaniem.
Większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych martwi się poziomem przemocy z użyciem broni palnej. A około 10% martwi się o to każdego dnia.
Broń jest obecnie główną przyczyną śmierci wśród osób poniżej 20. roku życia w USA. Wiele słyszymy o masowych strzelaninach – i nikt nie neguje tego, co się dzieje – ale większość incydentów z bronią palną w tym kraju, to nie masowe strzelaniny – twierdzą eksperci.
Jedna na pięć ankietowanych osób ma członka rodziny, który zginął w wyniku przemocy z bronią palną. Co piąta była świadkiem strzelaniny. Prawie jednej na pięć grożono z broni palnej. Kiedy zbierze się to wszystko razem, okazuje się, że większość dorosłych w tym kraju osobiście doświadczyła jakiegoś przypadku przemocy z użyciem broni palnej, lub doświadczył tego członek ich rodziny.
Przemoc z użyciem broni palnej ma wpływ na wiele naszych decyzji, takich jak korzystanie z transportu publicznego, nocnego wyjścia na miasto, uczestniczenia w plenerowych imprezach, koncertach czy festiwalach. Jeden na pięciu rodziców albo myślał o zmianie miejsca, w którym jego dziecko pójdzie do szkoły albo już to zrobił. To obciążenie dotykające tak wielu aspektów naszego życia. Amerykanie są narodem żyjącym w strachu, a ciągły stres wpływa również na ich zdrowie.
Jedną z poważnych zagrożeń zdrowia, które mają miejsce w tym kraju, jest zdrowie psychiczne. Naukowcy przeprowadzili wiele ankiet dotyczących zdrowia psychicznego i wskazują, że rodzice są bardziej zestresowani niż ktokolwiek inny, a głównym powodem tego jest bezpieczeństwo ich dzieci.
na podst. www.npr.org
jm