----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

23 lipca 2018

Udostępnij znajomym:

Wciąż kontynuowane są poszukiwania 53-letniego Jona Santarelli z Lincoln Park, który wypadł za burtę łodzi uczestniczącej w zawodach Race to Mackinac na jeziorze Michigan. Do zdarzenia doszło w sobotę po południu około czterech mil na północny schód od Navy Pier. Jednostki morskie chicagowskiego departamentu policji, straży pożarnej oraz Coast Guard kontynuują misję ratunkową już trzeci dzień.

Niektórzy uczestnicy wyścigu przerwali zawody, aby dołączyć do poszukiwań zaginionego.

Santarelli był członkiem załogi na jachcie Imedi. Inne osoby znajdujące się na pokładzie powiedziały, że mężczyzna udał się na tył łodzi, aby poprawić żagiel, gdy potężna fala uderzyła jacht i zrzuciła go do wody. Mężczyzna nie był w stanie dopłynąć do kół ratunkowych, które załoga rzuciła do wody.

Warunki pogodowe tego dnia były trudne, padał deszcz, wiatr osiągał 15 mil na godzinę, powodując 6-stopowe fale na wodzie.

Matka poszukiwanego żeglarza powiedziała, że jej syn jest silnym pływakiem i triathlonistą, wierząc, że uda się odnaleźć żywego. Wyraziła wdzięczność wszystkim osobom, które biorą udział w poszukiwaniach.

Jon Santorelli miał ponad 10-letnie doświadczenie w regatach i był głównym członkiem zespołu Imedi Racing, a także wieloletnim członkiem chicagowskiej społeczności żeglarskiej.

Ponad 3 tysiące żeglarzy z 39 stanów i 16 krajów wzięło udział w 110. dorocznym wyścigu z Navy Pier na Mackinac Island. Jachty pokonują trasę długości 333 mil, co może zająć im od dwóch do trzech dni, w zależności od wiatru.

Monitor

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor