Potraktujmy poważnie przekaz Dnia Ziemi
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po raz pierwszy Dzień Ziemi obchodzono w Stanach Zjednoczonych 51 lat temu – 22 kwietnia 1970 roku. Znany tez jako Światowy Dzień Ziemi lub Międzynarodowy Dzień Ziemi, to święto, którego celem jest promowanie postaw proekologicznych w społeczeństwie.

Organizatorzy starają się uświadomić politykom i obywatelom, jak kruchy jest ekosystem planety. Na obchody tego dnia składa się zwykle wiele wydarzeń organizowanych przez różnorodne instytucje na całym świecie. Niestety, ze względu na pandemię, w tym roku obchody są bardziej symboliczne niż w latach poprzednich.

Pomyślmy o naszej planecie

Święto Ziemi to jeden dzień, kiedy ludzie na całym świecie zatrzymują się, aby pomyśleć o swoich relacjach z naszą planetą. To świetny moment, aby przyjrzeć się swoim własnym działaniom na rzecz ekologii. Jest wiele rzeczy, które możemy zrobić na co dzień, niewymagających wielkiego wysiłku, takich jak recykling, korzystanie z transportu publicznego czy robienie zakupów przy użyciu toreb wielokrotnego użytku.

Pomóżmy Ziemi

Mamy wiele możliwości, aby podnieść ogólną świadomość i sprawić, że nasze otoczenie, własny dom, dzielnica, miasta i wreszcie planeta, staną się trochę czystsze i bardziej ekologiczne.

Prawie każdy park organizuje zbiorowe sprzątanie i można zgłosić się na ochotnika, przyjść razem z sąsiadami, przyjaciółmi i pozbierać śmieci, przerzucić ściółkę czy zasadzić drzewa. W odpowiedzialny sposób pozbywając się starych i niepotrzebnych urządzeń elektronicznych też przyczyniamy się do poprawy jakości życia na Ziemi. Niestety, większość baterii i sprzętu elektronicznego wciąż ląduje na regularnych wysypiskach.

Pierwszy Dzień Ziemi obchodzony w 1970 roku miał na celu podkreślenie szeregu problemów środowiskowych. Dzisiaj celem jest zajęcie się kwestiami zmian klimatu i wykorzystania paliw kopalnianych poprzez zmianę zachowania a także polityki w tym zakresie.

Jest coraz gorzej

Kiedy Amerykanie obchodzili pierwszy Dzień Ziemi, atmosfera naszej planety miała inny skład niż obecnie. Prawie 50 lat temu naukowcy zmierzyli poziom dwutlenku węgla – najważniejszego gazu cieplarnianego – na poziomie około 325 ppm (części na milion).

Dziś, pięć dekad później, liczba ta wzrosła do około 416 ppm. Poziom dwutlenku węgla nie był tak wysoki od milionów lat. Jest o 47% wyższy od czasu, gdy ludzkość wkroczyła w erę przemysłową.

„Tempo wzrostu emisji CO2 od pierwszego Dnia Zmieni jest bezprecedensowe w historii geologicznej” – mówi Dan Breecker, paleoklimatolog z University of Texas w Austin.

„Ostatni raz, kiedy poziom CO2 był tak wysoki, poziom morza był o wiele stóp wyższy niż obecnie” – dodaje Matthew Lachniet, klimatolog z University of Nevada w Las Vegas. Był to cieplejszy okres geologiczny na Ziemi, zwany pliocenem, obejmujący okres od ok. 2.5 do 5 milionów lat temu. Poziom oceanów był wtedy o około 30 stóp wyższy, co nastąpiło po tym, jak pokrywy lodowe planety stopiły się w morza, zauważył Lachniet.

W ciągu ostatniego miliona lat poziomy CO2 na Ziemi z pewnością ulegały wahaniom, ale naturalnie występował między 180 a 280 ppm – wyjaśnił Jason Briner, paleoklimatolog z University of Buffalo.

W dzisiejszych czasach zmiany te zachodzą zbyt szybko i nasza planeta nie jest w stanie naturalnie wchłonąć nadmiaru CO2.

„Tempo emisji CO2 jest bardzo ważne” – powiedział Breecker. „Wpływa na to, jaka ilość emitowanego CO2, pozostaje w atmosferze, a tym samym przyczynia się do ocieplenia”.

Bez znaczących i ambitnych wysiłków na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla w tym stuleciu, bez wątpienia przekroczona zostanie liczba 500 ppm.

„Jeśli utrzymamy wszystko na niezmienionym poziomie, stosunkowo łatwo możemy osiągnąć nawet 700 ppm” – powiedział Lachniet.

W tym scenariuszu wysokiej emisji dwutlenku węgla możemy oczekiwać, że globalne średnie temperatury wzrosną w tym stuleciu o 4.7 do 8.6 stopnia Fahrenheita, w zależności od wrażliwości Ziemi na te niespotykane poziomy CO2.

„Nawet jeśli jako społeczeństwo dokonamy pewnych redukcji emisji – choć nie na poziomie ambitnych cięć emisyjnych, o które apeluje historyczne Porozumienie Paryskie – jesteśmy na dobrej drodze, aby osiągnąć około 625 ppm do końca wieku” – zauważył Karnauskas. „To 190-procentowy wzrost w stosunku do poziomu CO2 w pierwszym Dniu Ziemi”.