Praca z kanapy
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W całym kraju coraz więcej osób skarży się na bóle pleców, szyi i ramion, spowodowane zmianami stylu życia i pracy. Coraz więcej osób szuka pomocy specjalistów – to trend, który prawdopodobnie utrzyma się w 2021 roku.

Praca z kanapy, przy stole w jadalni czy blacie kuchennym odbija się na naszej kondycji fizycznej. Podobnie jak wielu dostawców usług medycznych, fizjoterapeuci zauważyli dramatyczny spadek wizyt pacjentów na początku 2020 roku, kiedy zaczęła się pandemia. Według badania American Physical Theraphy Association, w tych pierwszych miesiącach 54% fizjoterapeutów stwierdziło, iż pracuje mniej godzin niż zwykle. Jednak w ostatnich miesiącach ilość wizyt wzrosła do poziomu sprzed pandemii, a wiele osób szuka pomocy specjalistów z powodu problemów związanych właśnie z pandemią.

Znacznie więcej osób odczuwa dolegliwości z powodu zmiany poziomu ich aktywności” – powiedział Matt Gauthier, fizjoterapeuta w klinice Athletico Physical Therapy’s Niles-Northwest Chicago.

Urazy wynikają z różnych przyczyn - niektórzy siedząc w domu całkowicie ograniczyli aktywność ruchową. Inni, z powodu zamkniętych siłowni, zaczynają ćwiczyć na własną rękę, często w dziwnych miejscach i z użyciem przypadkowych przedmiotów, lub biorą się za sporty, których nigdy wcześniej nie próbwali. NIe wszystko okazuje się bezpieczne i dobre dla ich zdrowia. 

W swojej praktyce Gauthier spotyka się z urazami kolan i bioder po tym, jak ludzie zaczęli biegać czy jeździć na rowerach – aktywności, które były im dostępne w momencie, gdy zamknięte zostały siłownie i centra fitness.

Przed pandemią 47-letni Randy Liss z Edison Park korzystał z siłowni kilka razy w tygodniu. Gdy została ona zamknięta w związku z pandemią, starał się pozostać w formie, podnosząc ciężary i robiąc pompki w swoim garażu. Skończyło się urazem barku.

„Ludzie ćwiczą w miejscach, gdzie normalnie by tego nie robili” – mówi Liss. „Gdyby nie Covid, to by do tego nie doszło, ponieważ moje życie byłoby takie samo, jak w lutym”.

Fizjoterapeuci twierdzą, że dolegliwości związane z bólem szyi, ramion, barku, górnej części pleców pojawiają się częściej, gdy ludzie przez wiele godzin wpatrują się w ekrany swoich komputerów.

7

26-letni Borislav Strahilov z Rosemonet, zaczął pracować zdalnie z domu w marcu, spędzając długie godziny na krześle, które określił jako „rupieć”. Postanowił też wiosną wykorzystać czas, który oszczędza nie musząc dojeżdżać od pracy w centrum miasta, aby zacząć ćwiczyć. Przeszedł od niewielkiej aktywności fizycznej do podnoszenia ciężarów sześć dni w tygodniu. Po kilku miesiącach zaczęła go boleć górna część pleców. W pewnym momencie zrobiło się tak źle, że musiał spać w jednej pozycji przez całą noc, praktycznie bez ruchu, aby móc zasnąć.

Fizjoterapię rozpoczął w listopadzie. „Nigdy nie myślałem, że w wieku 26 lat będę musiał korzystać z pomocy” – powiedział.

Terapeuci spotykają się z wieloma pacjentami, który tak jak Strahilov, wcześniej nigdy nie potrzebowali fizykoterapii. Widzą również wiele przypadków osób z wcześniejszymi problemami, które zaostrzyły się – pogarszane nie tylko przez zmiany stylu życia, ale także stres związany z pandemią.

„To naprawdę zwiększa odczuwany ból i dolegliwości” – powiedział Sam Wilson, główny fizjoterapeuta na Northwestern Medicine Central DuPage Hospital w Winfield, na temat stresu.” „Pacjenci, którzy już wcześniej odczuwali ból, byli trudniejsi do leczenia, co wynikało z ich niepokoju, zdenerwowania i stresu związanego z tym, jak zmieniło się ich życie w ciągu ostatnich kilku miesięcy”.

Gauthier dodał, że powracają także wcześniejsze kontuzje, ponieważ niektórzy mają mniej czasu i możliwości, aby o siebie dbać.

„Ludzie niekoniecznie są w stanie zadbać o siebie tak, jak kiedyś, niezależnie od tego, czy wynika to z tego, że dzieci są w domu, czy też zacierają się granice pomiędzy pracą a domem” – powiedział.

Dobra wiadomość

Terapeuci jednak twierdzą, iż dobrą wiadomością jest to, że wiele z tych urazów związanych ze stylem życia, można leczyć. Fizjoterapeuci często pokazują pacjentom ćwiczenia na wzmocnienie określonych mięśni, a wielu z nich zaczęło oferować wirtualne sesje dla tych, którzy nie czują się komfortowo w ich gabinetach.

Specjaliści dodają, że najważniejsze jest, aby ludzie pozostawali w ruchu, a za obecne problemy w dużej mierze odpowiada bardziej siedzący tryb życia. Zamknięci w domach nie poruszamy się tak często, jak choćby w biurze. Gauthier zaleca wstawanie i przejście się chociaż co kilka godzin.

attractive woman with laptop in her home having a neck pain

„W biurze zawsze jest powód, by wstać i przejść się, czy to po coś, czy aby z kimś porozmawiać” – dodaje. „W domu ludzie po prostu siadają na kanapie lub ulubionym prześle i nie wstają tak często, jak by to robili w biurze czy innym miejscu”.

28-letnia Phoebe Skowronski z Albany Park przed pandemią odczuwała niewielki ból pleców po urazie sprzed lat. Jej droga do pracy obejmowała około dwóch mil dziennie marszu, a przez większość tygodnia chodziła na siłownię. Nawet będąc w biurze – była w ruchu.

„Biuro, w którym pracowałam, było bardzo duże” – powiedziała. „Nawet idąc do aneksu kuchennego, pokonywałam odległość pięć razy dłuższą niż teraz, aby dostać się do kuchni”.

Gdy zaczęła pracować w domu – przy stole w jadalni – ból nasilił się do tego stopnia, że nie mogła już usiąść bez podpierania się czymś. W sierpniu dwa razy w tygodniu zaczęła chodzić na fizjoterapię, aby wzmocnić mięśnie. Po kilku sesjach poczuła się lepiej. Polubiła ćwiczenia, a już samo wyjście z domu i zrobienie czegoś dla siebie dawało jej nową energię.

Nowy rok nie spowoduje od razu ogromnych zmian związanych z pandemią i naszym obecnym stylem życia. Warto więc bardziej o siebie zadbać, rónież siedząc w domu. Musimy jednak pamiętać o zdrowym rozsądku, ponieważ czasami zbyt intensywne ćwiczenia podejmowane przez osoby, które wcześniej nie prowadziły tak aktywnego trybu życia, mogą spowodować więcej problemów niż pożytku. 

jm