Pritzker nie ulega naciskom rodziców
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pomimo ciągłych protestów rodziców, zawodników i trenerów w całym stanie, gubernator J.B. Pritzker stwierdził, iż obecność Covid-19 sprawia, że rozpoczęcie jesiennego sezonu sportowego jest wciąż zbyt ryzykowne.

Gubernator dodał, że chociaż nie jest naukowcem, wie, jak słuchać ekspertów i potrafi śledzić najnowsze dane.

"W żadnym wypadku nie będę narażać dzieci i ich rodzin na ryzyko" - powiedział, odpowiadając na słowa tych, którzy uważają, iż taka decyzja jest kwestią osobistych wyborów. 

Illinois High School Association zdecydowało o przeniesieniu jesiennych rozgrywek sportowych w szkołach na sezon wiosenny. Ale zawodnicy i ich rodziny naciskają, aby sporty powróciły do szkół raczej wcześniej niż później.

Dyrektor Loyola Academy of Yoth Summer Sports, John Holecek ponformował, że nie było dotąd doniesień o transmisji wśród ponad 1,00 uczniów szkół średnich, którzy uprawiali sporty drużynowe latem, pomimo kilku pozytywnych przypadków.

"Myślę, iż jest już całkiem oczywiste, że wirus najbardziej rozprzestrzenia się w pomieszczeniach, a nie na zewnątrz" - zauważył.

Przemawiając po wystąpieniu gubernatora, ekspert ds. chorób zakaźnych z Rush University Medical Center, doktor Michael Lin ostrzegł, iż sporty zespołowe mogą przyczynić się do gwałtownego rozprzestrzeniania wirusa.

"Niezwykle ważne jest, aby pamiętać również, że istnieje wiele innych czynności poza boiskiem, które są związane ze sportami kontaktowymi, na przykład korzystanie z szatni, ćwiczenie na siłowni i wspólne podróże, tworzące idealne warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa" - powiedział.

Ale Holecek uważa, że ryzyko to można zmniejszyć dzięki ścisłym protokołom dotyczącym noszenia maseczek, przestrzegania dystansu społecznego, kontrolom temperatury i pozostawaniem w domu w przypadku choroby. Bardziej martwi się tym, co dzieci robią poza boiskiem i poza szkołą.

"Troska, jaką wykazuję w stosunku do dzieci, dotyczy tego, co robią po treningach, po zajęciach, kiedy mają czas wolny i zajmują się swoimi sprawami. Wtedy wzrasta ryzyko. Osobiście uważam, że ryzyko dla mojego syna, który jest juniorem w drużynie footballowej, jest bardzo niewielkie".

Podczas gdy niektórzy rodzice twierdzą, że to osobisty wybór, gubernator powiedział, że ktoś, kto zachoruje z powodu takiej decyzji, nie określi tego osobistym wyborem.

JM