Rekordowy poziom przemocy w mieście
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W ubiegły piątek, tego samego dnia, gdy odbył się pogrzeb 8-letniej dziewczynki, zastrzelonej podczas jazdy samochodem z rodziną, burmistrz Lori Lightfoot powiedziała, że miasto musi zrobić więcej, aby chronić dzieci podczas historycznego wzrostu przemocy.

"Nie możemy normalizować takiego zachowania" - powiedziała burmistrz podczas konferencji prasowej w piątek rano. "Nie możemy chronić ludzi, którzy lekkomyślnie niszczą naszą społeczność, a szczególnie ranią dzieci".

Liczba strzelanin i zabójstw w Chicago wzrosła dramatycznie w 2020 roku w porównaniu z ostatnimi latami. Wraz ze wzrostem liczby strzelanin rośnie też liczba nieletnich ofiar. Jedną z nich była 8-letnia Dajore Wilson, która zginęła w Labor Day, kiedy pasażerowie niezidentyfikowanego pojazdu otworzyli ogień w stronę jej rodzinnego SUV.

Z danych departamentu policji w Chicago wynika, że do niedzieli, 13 września, postrzelono łącznie 272 nieletnie osoby. 45 zginęło. Liczba nieletnich ofiar strzelanin w 2020 roku wzrosła o 42% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, podczas gdy liczba nieletnich zabitych z broni palnej wzrosła o 67%.

Lightfoot powiedziała, że nikt nie zamierza chronić tych, którzy "uważają, że to dobry pomysł, aby podnieść broń i strzelać do tłumu".

"Musimy kłaść mocny nacisk na świadczenie usług w dzielnicach, które są najbardziej narażone na przemoc" - powiedziała. "Ale musimy także pociągnąć sprawców do odpowiedzialności i to właśnie zamierzamy zrobić".

W miniony weekend w Chicago postrzelono co najmniej 39 osób, z czego 6 śmiertelnie. Policja poinformowała, że liczby spadły w porównaniu do poprzedniego weekendu, kiedy rannych w strzelaninach zostało ponad 50 osób, a 10 zginęło.

JM