----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

06 listopada 2025

Udostępnij znajomym:

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych rozpoczął przesłuchania w sprawie ceł wprowadzonych przez prezydenta Donalda Trumpa. Sprawę wniosły firmy z Illinois, kwestionując uprawnienia prezydenta do nałożenia szeroko zakrojonych taryf celnych.

Przesłuchania były konsekwencją pozwów wniesionych przez parę producentów zabawek z Illinois. Trzech członków konserwatywnej większości Sądu zakwestionowało wykorzystanie przez Trumpa ustawy o uprawnieniach nadzwyczajnych do pobierania dziesiątek miliardów dolarów miesięcznie z tytułu ceł.

Prezes Sądu Najwyższego John Roberts stwierdził, że cła stanowią "nałożenie podatków na Amerykanów, a to zawsze było głównym uprawnieniem Kongresu". Także sędzia Neil Gorsuch sygnalizował, że prawdopodobnie zagłosuje przeciwko prezydentowi, a Amy Coney Barrett, również mianowana przez Trumpa, zadawała dociekliwe pytania obu stronom.

Opinie ekspertów po przesłuchaniach

Atmosfera po przesłuchaniach wskazuje na prawdopodobnie niekorzystny dla administracji wynik sprawy. "Przyszedłem na rozprawę myśląc, że administracja ma dość trudne zadanie przed sobą, i wyszedłem z tym samym przekonaniem" - powiedział Adam White, ekspert zajmujący się Sądem Najwyższym i prawem konstytucyjnym z American Enterprise Institute. "Zdecydowanie najbardziej prawdopodobnym rezultatem jest to, że administracja przegra tę sprawę".

Również trzech liberalnych sędziów wyraziło wątpliwości co do legalności ceł. Liza Goitein, ekspertka ds. uprawnień nadzwyczajnych z Brennan Center for Justice, stwierdziła w mediach społecznościowych: "Biorąc pod uwagę stopień sprzeciwu wobec kluczowych argumentów administracji, wygląda na całkiem możliwe - jeśli nie prawdopodobne - że cła zostaną unieważnione".

O co toczy się sprawa

Sprawa dotyczy ceł wprowadzonych przez Trumpa 2 kwietnia w ramach tzw. "Dnia Wyzwolenia", które nakładają podatki w wysokości 10-50% na większość importu do USA, w zależności od kraju pochodzenia. Trump twierdzi, że cła te są uzasadnione długotrwałym deficytem handlowym kraju. Spór obejmuje również osobne cła nałożone na Kanadę, Meksyk i Chiny w związku z przemytem fentanylu.

Donald Trump argumentuje, że jego cła są autoryzowane na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach ekonomicznych (IEEPA) z 1977 roku, która daje prezydentowi szereg narzędzi do radzenia sobie z kryzysami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego, polityki zagranicznej i sytuacji gospodarczych nadzwyczajnych.

Sędzia Gorsuch wyraził zaniepokojenie zakresem twierdzeń administracji Trumpa, pytając: "Co powstrzymałoby Kongres przed zrzeczeniem się całej odpowiedzialności za regulowanie handlu zagranicznego - a nawet wypowiadania wojny - na rzecz prezydenta?".

Połączenie z Chicago i potencjalne konsekwencje

Sąd Najwyższy rozpatruje dwa osobne pozwy wniesione przez małe firmy z Illinois oraz trzecią sprawę prowadzoną przez 12 demokratycznych prokuratorów generalnych stanów. Wszystkie trzy sądy niższej instancji, które rozpatrywały tę kwestię, uznały cła za niezgodne z prawem. Decyzja przeciwko taryfom mogłaby wymusić zwroty na ponad 100 miliardów dolarów i usunąć poważne obciążenie dla amerykańskich importerów.

Kiedy zapadnie decyzja?

Orzeczenie może zapaść już pod koniec roku, biorąc pod uwagę przyspieszony harmonogram, jaki Sąd Najwyższy przyjął do tej pory. Taka decyzja stanowiłaby najbardziej znaczące zakwestionowanie przez Sąd Najwyższy zakresu uprawnień prezydenckich, do których Trump się odwołuje, a które wykraczają poza praktyki jego poprzedników w Białym Domu.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor