Fundacja Serce dla Psa (Helping Hearts for Animals Foundation) od sześciu lat pomaga zwierzętom w aglomeracji chicagowskiej i w Polsce. Działa bez biura i bez wynagrodzeń, opierając się wyłącznie na pracy wolontariuszy i wsparciu darczyńców. Jej oficjalny początek przypada na 8 marca 2019 roku – Dzień Kobiet, datę, która do dziś symbolicznie spina historię fundacji z organizowanymi przez nią wydarzeniami charytatywnymi.
Impulsem do działania była uratowana przed uśpieniem suczka, która została z rodziną założycielki fundacji, Marioli Ptasińskiej. To doświadczenie uświadomiło jej, jak często psy i koty są skazywane na śmierć z powodu braku miejsca, czasu lub pomocy. Z czasem prywatna interwencja przerodziła się w zorganizowaną działalność pomocową.
Fundacja wspiera zwierzęta zarówno w USA, jak i w Polsce, gdzie współpracuje m.in. z inspektoratem OTOZ, pomagając w opłacaniu leczenia, karmy i podstawowych kosztów utrzymania zwierząt pozostających pod opieką osób prywatnych i małych organizacji.
Przełom w North Chicago
Punktem zwrotnym okazała się współpraca z Animal Control w North Chicago, rozpoczęta na początku marca 2025 roku. To miejsce, do którego trafiają psy porzucone, odebrane interwencyjnie lub zagubione. Brakowało tam niemal wszystkiego – sprzętu, karmy, koców, a przede wszystkim rąk do pracy.
Kluczową rolę odegrał oficer Damian Leski, który – ryzykując – otworzył schronisko na pomoc wolontariuszy. Dzięki temu fundacja mogła włączyć się w codzienne funkcjonowanie placówki: sprzątanie, karmienie, rozdzielanie zwierząt, organizowanie adopcji i promocję psów oraz kotów w mediach społecznościowych. Najważniejsze jednak było jedno – dzięki tej pomocy zwierzęta dostają czas i szansę. Zdarzały się nawet przypadki odnalezienia właścicieli po wielu miesiącach.
„Animal Control w North Chicago opłaca prąd, światło, wodę i rachunki medyczne, które są kolosalne. Reszta przypada nam – ludziom dobrego serca. Bo dzięki nam te zwierzęta nie są usypiane” – mówi Mariola Ptasińska.
Polonia i wolontariusze
W pomoc szybko włączyła się Polonia. Pomagały biznesy, całe rodziny i wolontariusze – często regularnie, co tydzień.
Wanda Sowa, właścicielka firmy ubezpieczeniowej, zakupiła łóżka dla zwierząt. Rodzina państwa Pirowskich przyjeżdżała co niedzielę, przywożąc potrzebne rzeczy i pomagając w schronisku. Marek Mielecki i Władysław Buczek latem w upały naprawiali ogrodzenie i wykonywali inne prace. Jerry Owca – „anioł i złota rączka", jak go nazywa Mariola Ptasińska – instalował plastikowe drzwi i wykonywał niezliczone naprawy. Renia Kamiński zakupiła suszarkę i pralkę, podarowała lodówkę wraz ze swoimi koleżankami – Joanną Piotrowską i panią Iloną. Justyna Kołodziej z Fundacji Koci Świat wraz z Karoliną Grych zorganizowały zbiórkę niezbędnych rzeczy w salonie Arlington Acura. Posty i ogłoszenia robi Agnieszka Lisowski, sklep Ania Deli z Round Lake Beach sercem jest z fundacją i pomaga. Ciągle przychodzą nowi ludzie, niektórzy odchodzą, ale najważniejsza jest pomoc dla skrzywdzonych zwierząt.
„Wszystko można zobaczyć na Facebooku – nasza strona to Helping Hearts for Animals Serce dla Psa” – zachęca prezes fundacji.
Młodzież, która zmienia świat
Szczególnie ważne jest zaangażowanie młodych ludzi. Każdy, kto pomaga w schronisku, otrzymuje potwierdzenie godzin pracy społecznej do szkoły. To nie tylko pomoc dla zwierząt, ale także lekcja empatii i odpowiedzialności dla następnych pokoleń.
Lady in Red – uroczysty brunch, w którym pomoc zaczyna się od obecności
Już 8 marca 2026 roku w Banquets King’s Hall w Lombard odbędzie się charytatywny, uroczysty brunch „Lady in Red”, organizowany z okazji Dnia Kobiet. To wydarzenie łączy elegancką formę spotkania z bardzo konkretnym celem – wsparciem działalności Fundacji Serce dla Psa.
W programie przewidziano m.in. obiad, słodki stół, loterię, prezenty dla Pań oraz oprawę muzyczną. Organizatorzy zachęcają do czerwonego dress code’u – koloru symbolizującego miłość, empatię i solidarność z tymi, którzy sami nie potrafią się bronić. Bilety kosztują 65 dolarów dla dorosłych i 40 dolarów dla dzieci, a cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc zwierzętom.
Więcej informacji: www.sercedlapsa.com lub tel. 847-710-4426 (Mariola) lub 773-875-8031 (Kasia).

Jak możesz pomóc?
Pomoc zawsze jest potrzebna – zarówno w schronisku w North Chicago (szczególnie w soboty i niedziele), jak i w Polsce poprzez wpłaty finansowe. Przede wszystkim potrzebne są puszki z karmą, a także zabawki, posłania, smycze, długie kolczatki, obroże.
Pomoc dla Polski realizowana jest wyłącznie poprzez wpłaty, co pozwala na sprawną dystrybucję przez hurtownie - Zelle na numer 847-710-4426 lub Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
Można też wspierać poprzez czek wysłany na adres: 307 Cherry Cove ln, Round Lake Beach IL 60073, przez GoFundMe czy PayPal.
Fundacja składa serdeczne podziękowania oficerowi Damianowi Leski za jego pracę, jego żonie Dorocie za współpracę, a wszystkim paniom, które są w fundacji – za każdą rolę, jaką pełnią. „To sprawia, że jesteśmy zespołem idącym w jedną słuszną sprawę – POMOCY ZWIERZĘTOM".
Bo dobro naprawdę zaczyna się od małych kroków...
W świecie pełnym wielkich słów, wolontariusze Serca dla Psa po prostu działają – cicho, skutecznie i z sercem. Nie zmieniają świata od razu – ale zmieniają cały świat dla każdego psa i kota, któremu pomagają.
...a czasem od jednego biletu na imprezę
„Zapraszamy całe rodziny” – mówi Mariola Ptasińska, zachęcając do udziału w brunchu „Lady in Red” 8 marca w Banquets King’s Hall w Lombard.