----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Końcówka prezydentury Donalda Trumpa w połączeniu z atakami konserwatywnych bojówkarzy na Kapitol w Waszyngtonie zaowocowały wyrzuceniem byłego prezydenta z platformy Twitter. Jego konto zostało zablokowane – najpierw tymczasowo, a później dożywotnio. Dla republikanina była to strata bolesna, bo właśnie dzięki Twitterowi docierał do milionów wyborców i sympatyków na całym świecie.

Były prezydent domaga się teraz zdjęcia blokady i złożył w tej sprawie wniosek do sądu federalnego na Florydzie. Donald Trump i jego prawnicy napisali w zakamienieniu, że blokadę konta wymusili wpływowi kongresmeni.

Główna siła przebicia

Konto Trumpa było obserwowane przez 88 mln. użytkowników. Zostało zablokowane dokładnie 8 stycznia tego roku, czyli dwa dni po atakach na Kapitol. To wówczas Donald Trump przekonywał, że wygrał wybory prezydenckie, a proces wyborczy został sfałszowany. Władze Twittera uznały, że Donald Trump nawołuje w ten sposób to przemocy i „gloryfikuje” przemoc. Od tego dnia konto Trumpa zostało zablokowane. W piątek 1 października Donald Trump złożył do sądu wniosek o nakaz przywrócenie uprawnień do konta na Twitterze. Fragmentu pozwu został zacytowany przez dziennik „The Washington Post”.

"Powód Donald J. Trump z szacunkiem wnosi o wydanie wstępnego nakazu, skierowanego między innymi do Pozwanego - Twitter, Inc. i wszystkich osób działających w porozumieniu z Pozwanym, w celu przywrócenia dostępu Powodowi do platform mediów społecznościowych Pozwanego". Powód, czyli Donald Trump uważa, że Twitter sprawuje władzę i kontrolę nad dyskursem politycznym w Stanach Zjednoczonych, a działania Twittera to wielkie zagrożenie dla otwartej, demokratycznej debaty publicznej". Agencji Reutersa nie udało się uzyskać od władz platformy komentarza w tej sprawie.

Nie pierwszy i pewnie nie ostatni

Piątkowy pozew nie jest jedynym złożonym przez prawników byłego prezydenta i dotyczącym relacji Donalda Trumpa z całą grupą medialną, w skład której wchodzi Facebook czy Twitter. Pozostałe konta byłego prezydenta - na Facebooku i należącym do Google'a YouTube także zostały zablokowane w wakacje, a pozew o usunięcie blokady został złożony w lipcu. Na chwilę obecną rozstrzygnięcia brak, mimo że oba pozwy – ten złożony latem, i ten złożony w piątek są ze sobą ściśle związane.

fk