Pistolet w prawie każdym domu
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Informacje o stale zwiększającej się liczbie kupowanej w Stanach Zjednoczonych broni pojawiają się w amerykańskich mediach co kilka dni. Okazuje się, że całą machinę napędzają osoby, które pistolet czy karabin kupują po raz pierwszy. Właściciele sklepów z amunicją zgodnie przyznają, że pierwszą w życiu broń kupują różni ludzie – młodzi i starzy, zamożni i biedni, czarni i biali. Nie ma reguły. Jako powody takiej sytuacji wymieniane są dwa elementy – pandemię i niepokoje społeczne.

„Mój sklep z bronią miał taki ruch, jakiego nie widziałem nigdy wcześniej. To była prawdziwa lawina tych, którzy chcieli kupić swoją pierwszą w życiu broń” - powiedział Todd Cotta, właściciel Kings Gun Center w Hanford w Kalifornii.

Powody

Sprzedawcy broni w całym kraju twierdzą, że pandemia i niepokoje społeczne widoczne w ciągu ostatniego roku przekonały klientów do tego, że sami muszą przejąć kontrolę nad ochroną swoich rodzin. Wynika to przede wszystkim z napiętych relacji między społecznością Afroamerykanów a policją oraz - ich zdaniem - prawdziwego strachu przed dzwonieniem na policję w nagłych wypadkach.

„Z tego powodu większość naszych klientów bierze na siebie osobistą odpowiedzialność, aby w ten sposób móc się chronić” – powiedziała jedna z właścicielek sklepu z bronią.

Obawy przed uchwaleniem przez władze federalne nowych przepisów, które miałyby zaostrzyć dotychczasowe regulacje w zakresie obrotu bronią także dołożyły swoje w zakupowym szale – twierdzą specjaliści z branży. Administracja Joe Bidena od dłuższego czasu chce wprowadzić ostrzejsze restrykcje na poziomie federalnym dotyczące nabywania broni przez osoby fizyczne. Masowe strzelaniny do których w ostatnich tygodniach dochodziło m.in. w Indianapolis, Boulder czy Atlancie mogą te plany tylko przyspieszyć.

Weapons, guns, clothing, military and hunting equipment on international fair in Nurnberg

Twarde dane:

Federalne dane dotyczące sprzedaży broni pokrywają się z odczuciami sprzedawców. FBI sprawdziła przeszłość kryminalną rekordowej liczby osób chcących ubiegać się o posiadanie broni palnej. W okresie od 15 do 21 marca służby zweryfikowały ich najwięcej od 1998 roku - 1,218,002 osób. Dla porównania w styczniu taką procedurę wszczęto w stosunku do 4 milionów osób - w porównaniu do 2.7 miliona sprawdzonych w styczniu ubiegłego roku. Rzecznik FBI potwierdził, że liczby faktycznie rosną, ale systemy, którymi dysponują służby nie są w stanie określić powodów i motywacji osób ubiegających się o broń.

Kto kupuje i co kupuje?

W ankiecie przeprowadzonej w ubiegłym roku przez National Shooting Sports Foundation, stowarzyszenie branżowe skupiające sprzedawców i producentów broni, stwierdzono, że 40% klientów, którzy kupili broń w okresie od stycznia do kwietnia 2020 roku, to osoby, które zrobiły to po raz pierwszy w życiu. Mark Oliva z NSSF powiedział, że największy wzrost nastąpił mimo wszystko wśród Amerykanów o kolorze skóry innym niż biały. Z kolei właściciele Redstone Firearms z Kalifornii zdradzili dziennikarzom, że najwięcej broni kupują u nich Afroamerykanki – kobiety, nie mężczyźni. Zdaniem większości sprzedawców nowicjusze najchętniej wybierają półautomatyczne pistolety, rzadziej kupowane są tradycyjne strzelby. Większość sprzedawców broni prowadzących biznesy w różnych częściach USA jest pewnych, że ci, którzy kupili broń po raz pierwszy, wrócą do sklepów ponownie.

Sytuacja w Illinois

Od początku pandemii w całych Stanach Zjednoczonych wzrosła nie tylko liczba osób chcących kupić broń, ale także tych, którzy ubiegają się o samo pozwolenie. Firearm Owners Identification (FOID) to dokument, na który w Illinois trzeba w niektórych przypadkach czekać nawet rok. Stan z trudem nadąża z rozpatrywaniem rekordowej liczby składanych wniosków.

Dotyczy to zarówno podstawowego pozwolenia jak również zezwolenia na noszenie ukrytej broni (concealed carry). W ubiegłym roku aż 350,000 osób złożyło wniosek o przyznanie FOID, nie licząc osób oczekujących na odnowienie tej karty.

Konsekwencje

Duża liczba kupowanej broni przekłada się na dużą liczbę strzelanin. W 2020 roku na terenie całych Stanów Zjednoczonych w strzelaninach i incydentach z użyciem broni palnej zginęło ponad 19,000 osób. To najwyższa liczba ofiar śmiertelnych od ponad 20 lat – według danych Gun Violence Archive (GVA), witryny internetowej, która gromadzi dane dotyczące przemocy z użyciem broni.

fk