Po dwóch latach, w których emisje rosły, w zeszłym roku Stany Zjednoczone ograniczyły emisję gazów cieplarnianych powodujących ocieplenie klimatu. Spadek nie był jednak wystarczający, aby osiągnąć cele klimatyczne wyznaczone przez administrację prezydenta Bidena. Wymagałoby to znacznie bardziej radykalnych cięć, najprawdopodobniej poprzez znaczne ograniczenie zużycia paliw kopalnych.
Według nowych szacunków firmy badawczej Rhodium Group emisje w USA spadły o 1,9% w 2023 r. pomimo rozwijającej się gospodarki. Jest to kontynuacja trendu, w ramach którego bogatym krajom udało się przerwać związek między wzrostem gospodarczym a zanieczyszczeniem klimatu.
Na mocy międzynarodowego porozumienia paryskiego z 2015 r. Stany Zjednoczone zobowiązały się do końca obecnej dekady zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych w USA o 50–52% w porównaniu z poziomem z 2005 r.
Rhodium stwierdza, że emisje w USA są obecnie zaledwie o 17,2% niższe od poziomu z 2005 roku. Oznacza to, że przyszłe roczne obniżki muszą być znacznie większe niż ubiegłoroczne 1,9%.
„Aby osiągnąć cel na rok 2030, musimy co roku widzieć ponad trzykrotnie lepsze wyniki” – mówi Ben King, zastępca dyrektora ds. praktyki energetycznej i klimatycznej Rhodium Group. „Musimy zaobserwować spadki o 6,9% począwszy od 2024 r. do 2030 roku”.
Podczas pandemii Covid-19 emisje spadły o ponad 11%. Następnie wzrosły w latach 2021 i 2022, pozostawiając je na poziomie o 6% niższym w porównaniu z poziomem z 2019 r.
Dwie główne przyczyny spadku w 2023 r. to ciągłe odchodzenie kraju od elektrowni węglowych o dużej emisji dwutlenku węgla na rzecz gazu ziemnego i energii odnawialnej, uważa King. Stosunkowo łagodna zima w zeszłym roku oznaczała również mniejsze zapotrzebowanie na energię do ogrzania budynków. King twierdzi, że emisje z transportu wzrosły o 1,6%, głównie z powodu rosnącej liczby podróży lotniczych, a emisje przemysłowe wzrosły o 1% z powodu większej krajowej produkcji ropy i gazu.
King nie widzi dowodów na to, że charakterystyczne dla administracji Bidena ustawodawstwo klimatyczne, ustawa o redukcji inflacji (IRA), ogranicza emisje, mimo że zostało uchwalone ponad rok temu.
„Myślę, że jest za wcześnie, aby zobaczyć skutki tak dużej ustawy, jak ustawa o ograniczaniu inflacji” – powiedział King, ponieważ ustawodawstwo jest nadal wdrażane. Rhodium oszacowało, że IRA pomoże zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych w USA aż do 42% do 2030 r. To nadal nie spełnia celów paryskich, które zakładają uniknięcie najgorszych skutków ocieplenia.
„Nauka jasno pokazuje, że potrzebne są dodatkowe polityki – w tym przepisy radykalnie ograniczające ekspansję paliw kopalnych – aby Stany Zjednoczone mogły osiągnąć swoje cele klimatyczne na rok 2030 i później” – mówi Rachel Cleetus, dyrektor ds. polityki programu klimatyczno-energetycznego w Union of Concerned Scientists.
Jest mało prawdopodobne, aby wynikało to z nowych przepisów w 2024 r., gdy podzielony Kongres stoi w obliczu roku wyborczego.
Administracja Bidena ma jednak nadzieję wykorzystać swoją władzę wykonawczą do dalszego ograniczania emisji poprzez zaostrzenie norm efektywności energetycznej i zaproponowanie nowych przepisów mających na celu ograniczenie zanieczyszczenia metanem z odwiertów ropy i gazu oraz dalsze zmniejszenie zanieczyszczeń pochodzących z elektrowni.
Najbardziej gorący rok w historii
Rok 2023 został uznany za najgorętszy w historii. Powoduje to częstsze i intensywniejsze ekstremalne zjawiska pogodowe. Narodowa Administracja Oceanów i Atmosfery twierdzi, że w 2023 r. w USA miało miejsce 28 katastrof pogodowych i klimatycznych, ze stratami przekraczającymi 1 miliard dolarów każda. To znacznie powyżej średniej wynoszącej około ośmiu miliardów dolarów rocznie w latach 1980–2022.
O tym, czy każdy kolejny rok będzie coraz cieplejszy pisaliśmy tutaj.
jm