----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

09 grudnia 2022

Udostępnij znajomym:

Gdy rok dobiega końca, federalni urzędnicy ds. zdrowia wyrażają optymizm co do miesięcy zimowych. Doradca Białego Domu, dr Anthony Fauci, mówi, że „nie zobaczymy powtórki tego, co widzieliśmy w zeszłym roku”, kiedy zapanował wariant omicron, przytłaczając szpitale w całym kraju. Ale to nie znaczy, że pandemia się skończyła.

Zarówno Chicago, jak i powiat Cook przeszły z „niskiego” do „średniego” poziomu ryzyka COVID-19 zaraz po Święcie Dziękczynienia z powodu wzrostu liczby przypadków. Urzędnicy ds. zdrowia monitorują również niedawny wzrost zachorowań na choroby układu oddechowego, takie jak grypa i wirus RSV, które doprowadziły do hospitalizacji tysięcy dzieci w całym kraju. Departament Zdrowia powiatu DuPage poinformował, że niektóre dzieci godzinami czekają na wizytę w szpitalu, a inne musiały zostać przeniesione do innych placówek w celu uzyskania opieki.

Jednak nawet biorąc pod uwagę te problemy zdrowotne, szkoły publiczne w Chicago działały tej jesieni ze złagodzonymi ograniczeniami, pozwalając na organizowanie świątecznych przedstawień i prawie normalny rok szkolny po latach zakłóceń w nauce. Uczniowie wrócili do zajęć w pełnym wymiarze zeszłej jesieni, ale rok upłynął pod znakiem zaostrzonych ograniczeń związanych z COVID-19, dni opuszczonych z powodu kwarantanny i konieczności noszenia maseczek. Nastąpiło to po ponad roku nauki zdalnej.

Wskaźniki szczepień

Pomimo powszechnej dostępności, wskaźniki szczepień nadal pozostają w tyle wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych. W szkołach publicznych w Chicago tylko 49% wszystkich uczniów jest w pełni zaszczepionych. Wyniki są jeszcze niższe w szkołach nienależących do dystryktu, np. czarterowych czy alternatywnych. W tych placówkach około 43% dzieci otrzymało obie dawki szczepionki. Jeszcze niższe są liczby dotyczące dawek przypominających. Dane z całego miasta, które obejmują dzieci ze szkół publicznych i prywatnych, pokazują, że zaledwie 13% uczniów w wieku od 5 do 11 lat otrzymało jakąkolwiek dawkę przypominającą.

„To, co wiemy o COVID, to to, że się zmienia… próbuje przechytrzyć nasz układ odpornościowy. Oznacza to, że niezwykle ważne jest, aby ludzie byli na bieżąco ze swoimi szczepionkami” – powiedział dr Daniel Johnson, ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych u dzieci z University of Chicago.

Johnson zgadza się, że świąteczny wzrost może być tej zimy mniej dotkliwy niż w poprzednich latach, ale uprzedza, że może być za wcześnie, by to stwierdzić. Eksperci ds. zdrowia starają się odpowiedzieć na pytanie, czy może pojawić się nowy, potencjalnie niebezpieczny wariant.

Z omikronem funkcjonujemy już prawie rok. Oczekuje się, że w końcu dojdziemy do następnej litery alfabetu… do następnego wariantu” – powiedział Johnson. „A to wywrze presję na nasz system opieki zdrowotnej”.

Doktor uważa, że rodziny powinny szczepić swoje dzieci, aby uchronić je przed ciężkim przebiegiem choroby i śmiercią. Przypomina, że w dalszym ciągu ważne jest mycie rąk, noszenie maseczek w dużych skupiskach ludzi i pozostanie w domu w przypadku choroby.

„O grypie mówi się od zawsze. I będziemy rozmawiać o COVID już zawsze” – powiedział Johnson. „To nie zniknie”.

Jak dotąd tej jesieni COVID-19 w chicagowskich szkołach rozwijał się powoli. CPS od początku roku szkolnego zgłosiło blisko 7 tysięcy przypadków koronawirusa wśród uczniów. Od tego czasu liczba przypadków spada, a tylko kilkuset uczniów w każdym tygodniu uzyskuje pozytywny wynik testu.

jm

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor