Szczepionki działają
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Obserwowany od pewnego czasu ponowny wzrost liczby zachorowań niepokoi specjalistów, ale po uważnym zapoznaniu się z liczbami okazuje się, że wbrew pozorom świadczy również o skuteczności programu szczepień. Paradoks?

Obecnie notowany wzrost jest tym razem nieco inny, bo to osoby poniżej 60 roku życia odpowiadają za większość nowych przypadków Covid-19 w całym kraju. To prawdopodobnie wynik podawania szczepionek w pierwszej kolejności głównie starszym, bardziej narażonym na komplikacje osobom.

Młodsi i mniej chorzy

Lekarze zwracają uwagę, że pacjenci szukający pomocy w gabinetach i szpitalach tym razem są młodsi i przede wszystkim nie tak chorzy.

Na przykład w Nowym Jorku, gdzie podobnie jak w innych częściach kraju liczba przypadków rośnie od ponad dwóch tygodni, niektórzy pacjenci z Covid-19 nadal wymagają hospitalizacji, ale ich liczba nawet nie zbliża się do astronomicznego poziomu sprzed roku - mówi dr Frederick Davis z oddziału medycyny ratunkowej w Northwell Health na Long Island.

"Przypadki Covid-19 są teraz w większości łagodne" - dodaje dr Davis. „Dotyczą młodszych grup, które w większości miejsc prawdopodobnie nie kwalifikują się jeszcze do szczepień."

Dane sprzed kilku dni mówią, że ponad 73 procent osób w wieku powyżej 65 lat otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki, a prawie połowa jest zaszczepiona w pełni. Centra Kontroli Chorób poinformowały niemal w tym samym czasie, że szczepionki Pfizer-BioNTech i Moderna są w 90% skuteczne w rzeczywistych warunkach.

Wzrost odporności wśród osób starszych ilustruje zauważalna zmiana w grupach wiekowych poszukujących opieki w związku z Covid-19. W całym kraju „liczba 25-49-latków odwiedzających oddziały pogotowia w celu zdiagnozowania Covid-19 jest teraz wyższa niż liczba wizyt pacjentów w wieku 65 lat i starszych” - poinformowało CDC.

W tej grupie liczba chorych rośnie najszybciej

W Michigan, gdzie liczba przypadków wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni, lekarze obserwują wzrost liczby pacjentów w wieku od 10 do 60 lat, a liczba hospitalizacji dla pacjentów w wieku 50-60 lat rośnie najszybciej - mówi dr Joneigh Khaldun, szef departamentu zdrowia tego stanu.

„Nawet jeśli jesteś w niższej grupie ryzyka, to wciąż możesz się wirusem zarazić" - uświadamia dr Khaldun. „Ludzie po prostu nie mogą teraz przestać uważać. Nikt nie żyje w bańce”.

Lekarze z oddziałów ratunkowych ostrzegają, że nawet młodsi ludzie mogą zachorować na Covid-19.

„Widziałem sporo osób, które wymagały hospitalizacji i przyjęć na oddziały intensywnej terapii, które były dopiero po czterdziestce" - powiedział dr Mossallamz oddziału pogotowia z Henry Ford Health System w Detroit.

Młodość, wiosna, podróże

Lekarze są zgodni, iż wiele ostatnich przypadków spowodowanych jest podróżami oraz łagodzeniem ograniczeń. Wiosenne wyjazdy studenckie, coraz częstsze spotkania grupowe, odkładane wesela, rocznice, itd.

"Poza tym niektóre stany wycofały już ograniczenia dotyczące masek" - zwraca uwagę dr Joseph Khabbaza, specjalista pulmonolog z Cleveland Clinic, po czym dodaje, iż na szczęście szczepienia grup demograficznych o najwyższym stopniu ryzyka mogą tym razem zapobiec tak gwałtownemu wzrostowi liczby hospitalizacji oraz przypadków śmierci, jak podczas poprzednich wzrostów.

To ogólnokrajowy trend - więcej młodych pacjentów z łagodniejszym przebiegiem choroby. To prawdopodobnie powód, dla którego wiele oddziałów intensywnej terapii nie notuje już tak wielu ciężkich przypadków.

Podczas szczytu pandemii w zeszłym roku oddział intensywnej opieki w Vanderbilt University Medical Center w Nashville w stanie Tennessee opiekował się jednocześnie 60 pacjentami z Covid-19. Teraz ma pięciu w podobnym stanie.

Nowe warianty

Jednak sam wirus też się przemieszcza i zmienia.

„Wiemy, że około 26 procent wszystkich sekwencjonowanych wirusów to obecnie wariant B.1.1.7 (tzw. wariant brytyjski)” - powiedziała szefowa CDC podczas niedawnej konferencji prasowej. Potwierdzone jest, że to wariant bardziej zaraźliwy i wywołujący większą liczbę infekcji.

Lekarze jednak mają nadzieję, że nowej fali nie będzie towarzyszyć tyle hospitalizacji i zgonów, choć trudno jest to precyzyjnie przewidzieć. Namawiają do szczepień, niezależnie od wieku. Przekonują, że nawet jeśli przypadki są łagodniejsze, to nadal mogą wywoływać długotrwałe osłabienie.

„Dobra wiadomość dotycząca wariantów jest taka, że wszystkie w jakiś sposób reagują na szczepienia" - mówi dr James McDeavitt z Baylor College of Medicine w Houston. „Nadal możemy szczepieniami pokonać ten kryzys".