----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Biały Dom chce zrobić kolejny krok w walce z antyszczepionkowcami. Chodzi przede wszystkim o internautów, którzy rozpowszechniają w sieci nieprawdziwe informacje na temat epidemii, co według administracji w Waszyngtonie przyczyniło się do spowolnienia narodowego programu szczepień. Biały Dom obrał ze cel Dolinę Krzemową, czyli część Kalifornii nazywanej światową stolicą zaawansowanych technologii, gdzie siedziby mają najwięksi giganci branży IT - Apple, Google, Youtube czy Facebook.

Według Białego Domu za największą część propagandy widocznej w internecie odpowiada zaledwie kilkanaście osób. To użytkownicy mających duże grono odbiorców na wspomnianych platformach, i  to właśnie oni są głównym celem waszyngtońskiej administracji, która uważa, że ta grupka ludzi odpowiada za ponad połowę fałszywych treści publikowanych w sieci. Administracja Joe Bidena chce, by strony należące do nich zostały zablokowane.

„Jest około 12 osób, które są odpowiedzialne za 65% fałszywych treści dotyczących szczepień przeciwko szczepionkom na platformach społecznościowych” – powiedziała w czwartek sekretarz prasowa Białego Domu Jen Psaki.

Statystyki opublikowała jedna z organizacji pozarządowych - Center for Countering Digital Hate (CCDH) i wezwała Facebooka i Twittera do zablokowania kont prowadzonych przez te konkretne osoby. Jedną z nich ma być Robert F. Kennedy Jr. nazywany w mediach społecznościowych antyszczepionkowym królem. Profil na Instagramie(należy do Facebooka) zarządzany przez syna Roberta Kennedy’ego został zablokowany w tym roku ze względu na rozpowszechniane przez niego fałszywe informacje na temat pandemii, ale w dalszym ciągu najnowsze wpisy autorstwa Kennedy’ego juniora widnieją na Facebooku, gdzie obserwuje go ponad 300,000 osób. Biały Dom uważa, że ten przykład jest dowodem na bezczynność platformy, która w ten sposób daje przyzwolenie na publikowanie fake-newsów.

Biuro prasowe Facebooka poinformowało w piątek, że firma zamknęła niektóre strony i grupy administrowane przez osoby widniejące na liście sporządzonej przez CCDH, ale na chwilę obecną nie wiadomo o kogo dokładnie chodzi – ta informacja nie została podana do wiadomości publicznej.

fk