Toalety „neutralne płciowo”
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Kongres stanu Illinois proceduje ustawę, której konsekwencją będzie możliwość tworzenia w lokalach usługowo-handlowych toalet „neutralnych płciowo”. Z tych samych pomieszczeń będą więc mogli korzystać mężczyźni razem z kobietami. Dokument budzi wiele kontrowersji po obu stronach sceny politycznej, szczególnie teraz, gdy poparła go stanowa Izba Reprezentantów stosunkiem głosów 63:43.

Głównym zamysłem legislatorów na etapie tworzenia ustawy była możliwość pomocy osobom niepełnosprawnym – tak, by opiekun mógł wejść do toalety razem z osobą potrzebującą pomocy. Wraz z przesłaniem ustawy do Senatu rozpoczęły się protesty konserwatystów – republikanie twierdzą, że uchwalenie dokumentu może być pierwszym krokiem zmierzającym do tworzenia toalet dla osób transpłciowych, a to byłoby ich zdaniem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z tymi oskarżeniami nie zgadzają się demokraci, którzy pracowali przy tworzeniu nowego prawa.

„Ta ustawa dotyczy sytuacji, w której opiekun, który jest przeciwnej płci będzie mógł teraz wejść do toalety razem ze swoją ukochaną osobą – na przykład matka może wejść do toalety z własnym synem i pomóc mu przy podstawowych czynnościach. Mówimy tu o normalnych funkcjach i potrzebach ludzkiego organizmu” – twierdzi reprezentantka Katie Stuart, która jest jedną z autorek ustawy. Polityk w jednym z wywiadów powiedziała, że wyszła naprzeciw oczekiwaniom właścicieli biznesów i klientów, którzy prosili ją o zmianę prawa w tym zakresie.

Innego zdania są republikanie, a szczególnie jeden - Tom Morrison. Uważa, że niezależnie od tego, jaka jest motywacja ustawodawców, to kobiety, które będą przebywały w toalecie razem z np. transseksualistą będą mogły czuć się niekomfortowo, i nie ma się temu co dziwić. „To, co się dzieje, to powolne zawłaszczanie wolności, a osobami, które najbardziej na tym ucierpią będą kobiety i dziewczynki” – dodaje polityk i twierdzi, że jeżeli taka ustawa wejdzie w życie, to „neutralne płciowo” toalety staną się nie opcją, a obowiązkiem. W wywiadzie dla „Chicago Sun Times” Stuart powiedziała, że tłumaczenia jej demokratycznego kolegi są transfobiczne, a zaproponowana przez nią ustawa nie ma nic wspólnego z transseksualistami. Uważa też, że takie osoby i tak korzystają z toalet przeznaczonych dla tej konkretnej płci, z którą dana osoba się identyfikuje. Na chwilę obecną nie wiadomo, jak toalety „neutralne płciowo” będą wyglądały w praktyce – chodzi chociażby o stosunek pisuarów do tradycyjnych muszli klozetowych. Niewiadomą jest także kwestia przystosowania tych miejsc dla osób z niepełnosprawnościami.

fk