Tysiące uczniów rezygnuje ze szkoły w czasie pandemii
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Warto wiedzieć, że decyzja o rezygnacji ze szkoły nie jest czymś, co dzieje się od razu. Nauczyciele twierdzą, że uczniowie nie budzą się pewnego ranka i nie decydują nagle, że to koniec, że nie będą kontynuować swojej edukacji. To proces, który wymaga czasu i następuje powoli. Osoby, których dotyczy, zwykle zaczynają mieć coraz więcej zaległości i trudności z nauką, a w pewnym momencie nie wyobrażają już sobie nadrobienia tego wszystkiego i po prostu podają się.

Pandemia spowodowała, że wielu uczniów ma przekonanie, iż zostaje w tyle i nie odnajduje się w obecnym systemie edukacji. Wskaźnik rezygnacji ze szkoły w Stanach Zjednoczonych systematycznie spadał w latach poprzednich. Według Departamentu Edukacji USA, odsetek uczniów porzucających naukę spadł z około 10% w 2006 do ok. 5% w 2018. Liczby dotyczące osób rezygnujących z nauki w tym roku szkolnym nie zostały jeszcze opublikowane, ale nieoficjalne dane z całego kraju wskazują na gwałtowny spadek frekwencji, rosnącą liczbę ocen negatywnych i malejące zapisy.

W ubiegłym roku pandemia wymusiła konieczność przejścia na edukację zdalną. Nauczyciele ostrzegali jednak, że ta forma oznacza, iż uczniowie, którzy mają problem z dostępem do internetu, doświadczą poważnych trudności z nauką. Kiedy rozpoczął się ten rok szkolny, niektóre dystrykty zdecydowały się na powrót do nauki indywidualnej, by ponownie zamknąć szkoły, gdy doszło do kolejnej fali zachorowań. Od tego czasu trwa debata dotycząca ponownego otwarcia sal lekcyjnych.

Te rozmowy w większości przypadków nie obejmują najstarszych uczniów. Nawet najnowsze wytyczne dotyczące ponownego otwarcia szkół wydane przez Centers for Disease Control and Prevention, określają szkoły podstawowe jako najbardziej bezpieczne w procesie ponownego otwarcia.

Zdalny model nauczania w największym stopniu dotyka uczniów z najbardziej zaniedbanych i niedofinansowanych społeczności. To ich w większym stopniu dotyczy zawodny dostęp do internetu, a ich rodziny bardziej odczuły ekonomiczne skutki pandemii. Świat tych młodych ludzi został wywrócony do góry nogami, a to, jak twierdzą pedagodzy, może sprawić, że edukacja spadnie na liście ich priorytetów, zwłaszcza w przypadku nastolatków.

Obawy przed zwiększonym odsetkiem osób przedwcześnie kończących naukę dotyczą każdego większego dystryktu szkolnego.

Nienawidzą zdalnej nauki

Powoduje ona, że bardzo łatwo o rozproszenie uwagi, szczególnie u nastolatków, którzy zawsze mają wiele innych rzeczy, którymi mogą wypełnić swój czas. W wielu przypadkach w domu nie ma rodziców czy opiekunów, którzy mogliby nadzorować zdalne uczenie się.

Niewystarczająca liczba zasobów i utrzymująca się przepaść cyfrowa oznaczają, że część uczniów opuszcza zajęcia tylko dlatego, że nie mogą połączyć się z internetem. A wczesne dane sugerują, że uczniowie, którzy osiągają najniższe wyniki w czasie pandemii, to ci, którzy byli zaniedbywani przed jej rozpoczęciem.

Ekonomiczne skutki obecnej sytuacji mogą oznaczać, że niektórzy starsi uczniowie musieli podjąć pracę, aby nadrobić zarobki utracone przez innych członków rodziny. Niektórzy musieli zająć się opieką nad młodszym rodzeństwem czy nawet własnymi dziećmi. Nauczyciel twierdzą, że frekwencja stanowi wyzwanie dla wszystkich klas szkół średnich.

„Wskaźniki frekwencji spadają we wszystkich przypadkach. Liczba zapisów spada” - twierdzi Jessica Irving-Marin z Youth Empowerment Project, programu, który pomaga uczniom szkół średnich. W miarę jak pandemia pogłębia nierówności społeczne, kryzys porzucania nauki wśród uczniów szkół średnich staje się coraz bardziej realny.

„To, co wiemy na podstawie statystyk, to że uczniowie, którzy opuszczą semestr lub mają w tym okresie większe problemy z nauką, wykazują większe prawdopodobieństwo porzucenia nauki, co wzrasta wraz z każdym semestrem, w którym im się nie powiodło”.

Eksperci, tacy jak John King, ostatni sekretarz edukacji prezydenta Obamy, ostrzegają, że dobre intencje nie wystarczą, aby sprowadzić uczniów rezygnujących z nauki w czasie pandemii z powrotem do szkoły. Wystąpił przed Kongresem w czerwcu ubiegłego roku twierdząc, że szkoły muszą być przygotowane do przeznaczenia znacznych środków, aby wyrównać szanse uczniów z zaniedbanych społeczności. Jego propozycje obejmują więcej dni w szkole, dłuższe godziny lekcyjne i programy korepetycji.

jm