----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

02 lutego 2026

Udostępnij znajomym:

Stany Zjednoczone coraz bardziej zbliżają się do utraty statusu kraju, który wyeliminował odrę. Najnowsze ognisko choroby w Karolinie Południowej rozwija się w alarmującym tempie i staje się kolejnym testem dla amerykańskiego systemu zdrowia publicznego. Testem, który – zdaniem wielu ekspertów – USA już dziś oblewają.

Od października w Karolinie Południowej potwierdzono już 847 przypadków odry. To więcej niż w Teksasie, gdzie poprzednie duże ognisko choroby rozwijało się przez ponad siedem miesięcy. W Karolinie Południowej ta granica została przekroczona w zaledwie 16 tygodni.

„To bardzo niepokojący kamień milowy, osiągnięty w wyjątkowo krótkim czasie” – mówiła w środę podczas briefingu prasowego dr Linda Bell, stanowa epidemiolog. „Trudno nie zastanawiać się, jak będzie wyglądać ostateczna skala tej epidemii”.

Tylko w ostatnich dniach potwierdzono tam 58 nowych zakażeń, a tempo rozprzestrzeniania się wirusa budzi coraz większe obawy.

Czym jest „eliminacja” odry

Status eliminacji odry to techniczne określenie, przyznawane krajom, w których przez co najmniej 12 miesięcy nie odnotowano ciągłego łańcucha transmisji wirusa. W przypadku USA odliczanie rozpoczęło się w styczniu 2025 roku, wraz z początkiem ogniska w Teksasie.

O tym, czy Stany Zjednoczone spełniają nadal te kryteria, decyduje specjalna komisja weryfikacyjna powołana przez Pan American Health Organization (PAHO). Analizuje ona dane epidemiologiczne, badania genetyczne wirusa i raporty z nadzoru sanitarnego, by ustalić, czy obecne ogniska są ze sobą powiązane.

Ale nawet jeśli PAHO uzna, że ogniska choroby są odrębne, Stany Zjednoczone mogą stracić status kraju wolnego od odry, jeśli nie udowodnią, że potrafią szybko i skutecznie powstrzymać rozprzestrzenianie się odry – mówi dr Demetre Daskalakis, specjalista chorób zakaźnych i były wysoki urzędnik Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC). A jak dotąd, jak twierdzi, Stany Zjednoczone ponoszą porażkę na tym polu.

„Nie mamy realnej zdolności kontrolowania odry, niezależnie od tego, czy formalnie zostanie wykazany 12-miesięczny ciąg transmisji” – mówił podczas niedawnego briefingu. „Moim zdaniem status eliminacji jest już utracony”.

PAHO zapowiedziała, że dokona oficjalnego przeglądu sytuacji w USA tej wiosny.

„Wolność zdrowotna” kontra zdrowie publiczne

Podczas jednej z konferencji prasowych dr Ralph Abraham, zastępca dyrektora CDC, został zapytany, czy ewentualna utrata statusu eliminacji odry ma istotne znaczenie. Odpowiedział krótko: „Nieszczególnie”.

Abraham podkreślił, że utrata statusu kraju wolnego od odry nie wpłynie na sposób, w jaki administracja radzi sobie z odrą, dodając, iż rząd federalny popiera szczepienia, ale jednocześnie akcentuje „wolność religijną, zdrowotną i osobistą” oraz szacunek dla społeczności, które „wybierają inną drogę”.

Eksperci od chorób zakaźnych nie mają jednak wątpliwości: to właśnie nieszczepienie dzieci napędza obecne epidemie. Dr Daskalakis zwraca uwagę, że powrót odry jest skutkiem dezinformacji, która podkopuje zaufanie do szczepionek.

Więcej niż symboliczna porażka

Dla specjalistów zdrowia publicznego utrata statusu eliminacji nie jest jedynie kwestią prestiżu. „To komentarz do kondycji całego systemu” – mówi Caitlin Rivers, epidemiolog z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health. „Przez 25 lat udawało się utrzymać eliminację. Dziś widać wyraźnie cykl paniki i zaniedbań, w którym zapomnieliśmy, jak to jest zmagać się z powszechną epidemią odry”.

Rosnąca liczba zachorowań oznacza więcej hospitalizacji, więcej zgonów i coraz większe obciążenie systemu ochrony zdrowia. Dr William Moss z Międzynarodowego Centrum Dostępu do Szczepień przy Johns Hopkins podkreśla, że średni koszt jednego przypadku odry to około 43 tys. dolarów. Przy ogniskach obejmujących 50 osób lub więcej całkowite koszty mogą przekraczać milion dolarów, nie licząc zasobów odciąganych od innych priorytetów zdrowotnych.

Eliminacja to nie to samo co eradykacja

W 2000 roku PAHO ogłosiła, że odra została wyeliminowana w USA, ponieważ przez ponad rok nie notowano ciągłej transmisji wirusa na terenie kraju. Nie oznaczało to jednak całkowitego zniknięcia choroby. Odra wciąż jest endemiczna w wielu regionach świata, a pojedyncze przypadki regularnie trafiają do USA z zagranicy.

Inaczej było z ospą prawdziwą, którą Światowa Organizacja Zdrowia uznała za całkowicie wytępioną w 1980 roku. Od tamtej pory nie odnotowano ani jednego przypadku tej choroby.

Wirus nie zna granic stanowych

Podobnie jak w Teksasie, większość przypadków w Karolinie Południowej dotyczy niezaszczepionych dzieci i nastolatków. Skutkiem są kwarantanny w około dwóch tuzinach szkół. Przypadki odry zgłosiły także Clemson University i Anderson University.

Wirus przekroczył już granice stanu. Karolina Północna potwierdziła kilka zakażeń powiązanych z ogniskiem w Karolinie Południowej. Z kolei w stanie Waszyngton urzędnicy powiatu Snohomish połączyli sześć przypadków odry u niezaszczepionych dzieci z wizytą rodziny z Karoliny Południowej.

Odra jest wyjątkowo groźna. Jak się chronić?

Odra należy do najbardziej zakaźnych chorób na świecie – bardziej niż Ebola, ospa czy większość znanych infekcji. Osoba chora zaraża od czterech dni przed pojawieniem się charakterystycznej wysypki do czterech dni po jej wystąpieniu. Oznacza to, że wirus może się rozprzestrzeniać, zanim chory w ogóle zorientuje się, że jest zakażony.

Cząsteczki wirusa unoszą się w powietrzu nawet przez dwie godziny po opuszczeniu pomieszczenia przez chorego. Statystycznie jedna zakażona osoba może zarazić nawet 18 niezaszczepionych ludzi.

Najskuteczniejszą ochroną pozostaje szczepienie, a dwie dawki szczepionki MMR (odra, świnka, różyczka) zapewniają 97-procentową, dożywotnią odporność. Gdy poziom wyszczepienia w społeczności sięga 95 procent lub więcej, wirus nie ma warunków do dalszego rozprzestrzeniania się.

Tymczasem w powiecie Spartanburg w Karolinie Południowej odsetek zaszczepionych uczniów wynosi około 90 procent. W skali kraju sytuacja również się pogarsza. W roku szkolnym 2024–2025 szczepionkę przeciw odrze otrzymało 92,5 procent przedszkolaków – podaje CDC. W wielu lokalnych społecznościach wskaźniki te są jeszcze niższe.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor