----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Prezydent Joe Biden nie daje gwarancji, iż rząd USA nie wyczerpie limitu zadłużenia, jeśli republikanie nie poprą jego podwyżki.

W przemówieniu wygłoszonym w poniedziałek prezydent nie szczędził słów krytyki pod adresem partii republikańskiej. Powiedział, że odmawiając poparcia legislacji zwiększającej federalny limit zadłużenia, "grają w rosyjską ruletkę z amerykańską gospodarką".

"Republikanie nie tylko odmawiają wykonania swojej pracy, ale grożą, że użyją swojej władzy, aby uniemożliwić wykonanie naszej, która polega na ratowaniu gospodarki przed katastrofą. Szczerze mówiąc, jest to hipokryzja, zagrożenie i hańba" - grzmiał Biden.

Na zwiększenie limitu pożyczkowego kraju Kongres ma czas do 18 października. Prezydent zapytany przez dziennikarzy czy może zagwarantować, że USA nie wyczerpią limitu zadłużenia, odpowiedział: "Nie mogę - to zależy od Mitcha McConnella... Nie wierzę, że tak się to skończy, bo konsekwencje będą tragiczne”.

Republikanie, na czele z Liderem Mniejszości Senatu McConnellem, uważają, że demokraci powinni sami poradzić sobie z problemem, wykorzystując specjalny proces budżetowy znany „reconciliation”, który nie wymagałby od nich głosowania. Jednak marszałek Izby Nancy Pelosi i lider senackiej większości Chuck Schumer są przeciwni takiemu rozwiązaniu, uważając, że republikanie powinni pomóc w spłacie długów, które zostały zaciągnięte przez obie partie.

"Niepowodzenie w podniesieniu limitu zadłużenia postawi pod znakiem zapytania wywiązywanie się Kongresu z zobowiązań, które zostały zaciągnięte wcześniej. One nie są nowe. To podważa bezpieczeństwo amerykańskich obligacji skarbowych i zagrozi dolarowi, jako światowej walucie” - ostrzegał Biden. "Amerykańska ocena kredytowa zostanie obniżona, wzrosną stopy procentowe dla kredytów hipotecznych, samochodowych, kart kredytowych i innych pożyczek".

Prezydent dodał, że jednym z powodów, dla którego Kongres musi podnieść zadłużenie, była "lekkomyślna polityka podatkowa i wydatkowa" pod rządami administracji Trumpa. Zauważył również, że republikanie w Kongresie trzykrotnie podnosili dług, gdy prezydentem był Donald Trump, i za każdym razem z poparciem demokratów. "Teraz nie chcą tego robić, mimo że są odpowiedzialni za ponad 8 bilionów dolarów długów zaciągniętych w ciągu czterech lat pod rządami poprzedniej administracji" - kontynuował Biden.

Brak możliwości spłaty zobowiązań rządu miałby katastrofalne konsekwencje. Może spowodować wstrzymanie płatności, na których polegają miliony Amerykanów, w tym wypłat dla pracowników federalnych, świadczeń Medicare, pensji wojskowych, zwrotów podatków, emerytur z Social Security oraz wpłat dla kontrahentów federalnych. Może skutkować prawie 4 proc. spadkiem aktywności gospodarczej i utratą prawie 6 mln miejsc pracy, wzrostem bezrobocia do 9 proc. i przeceną na rynkach akcji.

Biden zaznaczył, że podniesienie limitu zadłużenia spłaciłoby wcześniejsze długi i nie będzie związane z nowymi planowanymi wydatkami na gospodarkę.  

al