----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Sezon podatkowy to stresujący okres dla milionów Amerykanów, którzy winni są pieniądze urzędowi podatkowemu. Według Biura Statystyk Pracy, każdego roku przeciętne gospodarstwo domowe w USA płaci ponad $8,800 tylko w formie federalnego podatku dochodowego. Do tego dochodzi jednak różne opodatkowanie stanowe i lokalne - od sprzedaży, przez nieruchomości, po dochód. Tu nie każdy ma takie same zobowiązania. Na przykład podatnicy w stanach o najwyższym poziomie opodatkowania płacą trzy razy więcej niż w stanach uznawanych za najtańsze.

Zaskakujące jest jednak to, że niskie podatki dochodowe nie zawsze oznaczają niskie podatki jako całość. Na przykład obywatele stanu Waszyngton nie płacą podatku dochodowego w ogóle, ale wydają ponad 8% swojego rocznego dochodu na podatek od sprzedaży i akcyzę. Mieszkańcy Teksasu również nie płacą podatku dochodowego, ale mają za to jeden z najwyższych w kraju podatków od nieruchomości. Co ciekawe, jednym z mniej opodatkowanych stanów jest Kalifornia, gdzie mieszkańcy płacą prawie 5% z tytułu podatku od sprzedaży i akcyzy oraz tylko 0.76% podatku od nieruchomości.

Illinois?

Niestety, nasz stan nie bardzo ma się czym chwalić. Według portalu Wallethub, który podsumował niedawno wszystkie dane, przeciętny mieszkaniec Illinois płaci więcej w postaci podatków niż rezydent jakiegokolwiek innego stanu. A przecież wciąż mówi się o konieczności podwyżek, więc możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że będzie jeszcze gorzej.

WalletHub porównał stawki podatków stanowych i lokalnych w 50 stanach oraz w Dystrykcie Kolumbii. Oto wyniki:

73

 

74

 

75