Więcej osób umrze z powodu ograniczeń
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zdaniem prezydenta Donalda Trumpa Stany Zjednoczone powinny do świąt wielkanocnych wrócić do normalnego funkcjonowania. Jak sam powiedział - zniesienie surowych restrykcji związanych z epidemią koronawirusa w USA powinno być kwestią tygodni, a nie miesięcy. „Ameryka szybko wróci do pracy. O wiele szybciej, niż za trzy czy cztery miesiące, jak to niektórzy sugerują…”. To nie wszystko, według przywódcy kontynuowanie kwarantanny może mieć gorsze konsekwencje dla społeczeństwa niż koronawirus.

„Zakazy nakładane na społeczeństwo są gorsze od samego koronawirusa. Więcej ludzi umrze, jeśli pozwolimy na kontynuacje ograniczeń” - oznajmił prezydent Stanów Zjednoczonych. Republikanin obawia się fali samobójstw z powodu utraty miejsc pracy i szeroko rozumianych problemów gospodarczych, które wywołała pandemia koronawirusa. „Umierają tysiące osób rocznie z powodu grypy. Nie wyłączamy państwa. W wypadkach drogowych ginie jeszcze więcej osób. Nie dzwonimy jednak do koncernów i nie nakazujemy im wstrzymania produkcji”.

Czy rzeczywiście kryzys epidemiologiczny zostanie rozwiązany w najbliższym czasie? W tej kwestii mało kto podziela optymizm Trumpa, zarówno eksperci, lekarze, jak i politycy wszystkich opcji – także ci lokalni. Nie dość, że mają inne zdanie na ten temat, to otwarcie krytykują dotychczasowe decyzje rządu federalnego. Kilka dni temu gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker zwrócił się do prezydenta:

"Zmarnowałeś cenne miesiące, kiedy mogłeś podjąć działania w celu ochrony Amerykanów i mieszkańców Illinois. Powinieneś przewodzić krajowej reakcji zamiast wściekać się z tylnego siedzenia. Gdzie były testy, kiedy ich potrzebowaliśmy? Gdzie jest PPE? Zejdź z Twittera i weź się do roboty" – brzmiał fragment Twitta zamieszczonego przez gubernatora. W podobnym, krytycznym tonie w stosunku do prezydenta wypowiedziała się burmistrz Chicago Lori Lightfoot. Negatywne komentarze pojawiły się po tym, jak na lotnisku O'Hare doszło do tworzenia się długich kolejek, podróżni przybywający z Europy musieli czekać kilka godzin na odprawę celną, stojąc w niekończących się kolejkach i narażając siebie i innych na potencjalne zarażenie koronawirusem.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że Stany Zjednoczone mogą stać się kolejnym epicentrum pandemii. „Widzimy teraz bardzo duże przyspieszenie pojawiania się nowych przypadków w Stanach Zjednoczonych, więc potencjalnie jest to możliwe” – powiedziała rzecznik organizacji Margaret Harris. Decyzję o dalszych krokach dotyczących restrykcji, bądź ich zniesienia Donald Trump ma podjąć nie wcześniej, niż po upływie 15-dniowego okresu wzmożonej walki z epidemią. Jak zapewnił, weźmie pod uwagę głosy ekspertów, chociaż "gdyby zostawić wszystko lekarzom, to zamknęliby cały świat".

Wielka Niedziela wypada 12 kwietnia, czasu do opanowania epidemii nie zostało zbyt wiele. 

FK

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym: