----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

11 lipca 2022

Udostępnij znajomym:

Nawet coś tak prostego jak picie wody z kranu naraża miliony mieszkańców Illinois na działanie toksycznych substancji chemicznych, które gromadzą się w ludzkiej krwi, mogą powodować raka i inne choroby, a ich usuwanie z organizmu może zająć lata.

Związki te – znane jako substancje perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe (PFAS) są stosowne w przemyśle i produktach konsumenckich. Są powszechnie znane jako wieczne chemikalia, ponieważ nie rozkładają się w środowisku naturalnym.

Pomimo wielu znaków ostrzegawczych, Illinois Environmental Protection Agency nie rozpoczęła testowania stanowych urządzeń wodociągowych pod kątem PFAS do sierpnia 2020 r. Następnie urzędnicy stanowi i lokalni zbagatelizowali wyniki, grzebiąc informacje wypełnione technicznym żargonem na rządowych stronach internetowych.

Do tej pory zakres problemów PFAS w Illinois pozostawał nieznany. Według dochodzenia Chicago Tribune, które obejmowało analizę wyników testów i przegląd dokumentów sądowych, rządowych i opracowań naukowych, ponad 8 milionów ludzi w stanie — czyli 6 na 10 mieszkańców Illinois — otrzymuje wodę pitną z zakładu, w którym wykryto co najmniej jedną wieczną substancję chemiczną.

Niepokojące stężenia PFAS odkryto w Chicago, które dostarcza oczyszczoną wodę z jeziora Michigan ponad 5 milionom ludzi w mieście i na przedmieściach. Chemikalia znajdują się w innych społecznościach nad jeziorem z własnymi oczyszczalniami wody, w tym w Evanston, Glencoe, Lake Forest, Waukegan, Wilmette i Winnetka.

Wieczne chemikalia zanieczyszczają również wodę pitną ze studni i rzek w całym rejonie Chicago oraz w dziesiątkach społeczności w położonych niżej, od miast takich jak East St. Louis, Peoria i Rockford po małe wiejskie miasteczka i osiedla przyczep tzw. mobile homes.

Katastrofa ekologiczna

Testy przeprowadzone na jednym z takich osiedli położonym w Joliet, wskazują na katastrofę zdrowotną i środowiskową, która tak naprawdę dotyczy całego świata, ponieważ naukowcy i urzędnicy rządowi potwierdzają obecność PFAS w wodzie, glebie i powietrzu.

Urzędnicy stanowi i lokalni twierdzą, że nie wiedzą, w jaki sposób chemikalia zanieczyszczają wodę pitną. Nikt też nie próbował zbadać, czy jakikolwiek mieszkaniec stanu Illinois został poszkodowany.

Dziennikarskie dochodzenie Chicago Tribune pozwoliło zidentyfikować 1,654 potencjalne źródła PFAS w całym stanie poprzez krajową analizę kodeksów branżowych, które określają rodzaj produktów wytwarzanych lub używanych w konkretnej fabryce. Tylko Kalifornia, Wirginia, Pensylwania i Floryda mają więcej obiektów na liście podejrzanych o wytwarzanie zanieczyszczeń.

Ponad 60% z tych obiektów w Illinois znajduje się w Chicago i na jego przedmieściach, jak wykazała analiza, ale 85 ze 102 powiatów stanu ma co najmniej jedno potencjalne źródło chemikaliów.

Wieczne chemikalia trafiają do rzek, jezior i studni. Ich źródłem są nie tylko oczyszczalnie ścieków i fabryki, ale wypłukiwane są z produktów takich jak dywany, odzież, naczynia kuchenne, kosmetyki, nici dentystyczne, opakowania do fast foodów, torebki na popcorn do mikrofalówek, papierowe talerze, pudełka na żywność, pizzę, kurtki przeciwdeszczowe i wiele innych.

Brak regulacji

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA), której misją jest ochrona zdrowia i środowiska Ameryki, wielokrotnie zatwierdzała nowe związki bez dokładnej oceny zagrożeń dla zdrowia lub ograniczania ich stosowania. Firmy chemiczne często utrzymują, że wiele formuł PFAS to tajemnice handlowe, co utrudnia naukowcom identyfikację związków i ustalenie, czy są one szkodliwe.

Dwa z najbardziej przebadanych PFAS są tak toksyczne, że nie istnieje bezpieczny poziom narażenia, oświadczyła amerykańska EPA w zeszłym miesiącu po zapoznaniu się z najnowszymi badaniami.

Naukowcy odkryli, że niewielkie stężenia mogą wywoływać raka jąder i nerek, wady wrodzone, uszkodzenie wątroby, zaburzenia płodności, zaburzenia układu odpornościowego, wysoki poziom cholesterolu i otyłość. Podejrzewa się powiązania z innymi chorobami, częściowo dlatego, że chemikalia zakłócają albuminę, białko przenoszące hormony i witaminy przez krwioobieg.

„Wpływają na każdy układ narządów w ciele, w różnych okresach życia, co czyni je innymi niż większość innych substancji toksycznych” – powiedziała Linda Birnbaum, emerytorwana dyrektor National Institute for Environmental Health Sciences.


Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), prawie każdy Amerykanin ma w swoim ciele PFAS.
Dzieci rodzą się z chemikaliami we krwi.


Globalne konglomeraty 3M i DuPont od dziesięcioleci dodawały syntetyczne chemikalia do produktów takich marek jak Scotchgard, Stainmaster czy Teflon. Przemysł promował PFAS jako cuda nauki, ale prowadzone od końca lat 90-tych procesy sądowe ujawniły, że 3M i DuPont ukryły przed organami regulacyjnymi i opinią publiczną to, co same wiedziały już kilkadziesiąt lat temu na temat szkodliwych skutków ubocznych. Firmy te zapłaciły łącznie prawie 2 miliardy dolarów, aby rozstrzygnąć sprawy sądowe związane z PFAS, nie przyjmując jednak odpowiedzialności za skażoną wodę pitną czy choroby, dotykające osoby narażone na działalność tych chemikaliów.

W oświadczeniu 3M powiedziało, że nie ma dowodu, iż stosowane przez nich związki chemiczne „powodują niekorzystne skutki zdrowotne u ludzi”. DuPont, który w 2015 roku przekształcił swój dział chemiczny w oddzielną firmę o nazwie Chemours, podkreślił, że nie produkuje już PFAS. Chemours natomiast stwierdziło, że PFAS, który zanieczyszcza zapasy wody w dół od dawnego zakładu DuPont w Karolinie Północnej, „jest bezpieczne dla zamierzonego zastosowania w naszych procesach produkcyjnych” i nie powoduje „nowotworów ani chorób wątroby”.

Naukowcy z Agencji Ochrony Środowiska i stanowi urzędnicy ds. zdrowia w Kalifornii doszli w zeszłym roku do wniosku, że chemikalia są znacznie bardziej niebezpieczne niż wcześniej sądzono. Agencja federalna ogłosiła 15 czerwca, że kwas perfluorooktanowy PFOA i perfluorooktanosulfonowy PFOS są niebezpieczne w stężeniach nawet tak małych, że nie można ich zmierzyć za pomocą konwencjonalnych technik laboratoryjnych.

„To, co mierzymy, wygląda naprawdę źle” – powiedziała Elsie Sunderland, chemik środowiskowa z Harvard University. „Obserwujemy coraz więcej skutków (zdrowotnych) na coraz niższych poziomach i nie mamy żadnych istotnych dowodów na to, że którykolwiek z tych związków jest bezpieczny w sposób, w jaki twierdzi branża”.

Kiedy Sunderland i inni naukowcy zdali sobie sprawę, że chemikalia pożądane przez przemysł czynią je niebezpiecznymi dla ludzi, wiele administracji prezydenckich — zarówno demokratycznych, jak i republikańskich — przyrzekło przyjęcie krajowych standardów.

Ale dwie dekady po tym, jak EPA pod rządami prezydenta George'a W. Busha uruchomiła coś, co agencja nazwała „przeglądem priorytetowym” PFOA i PFOS, przedsiębiorstwa wodociągowe w Illinois i większości innych stanów nadal nie są prawnie zobowiązane do ochrony swoich klientów przed chemikaliami.

Chicago Department of Water Management nie dostosował swoich metod oczyszczania po wykryciu PFOS w uzdatnionej wodzie jeziora Michigan w latach 2009 i 2011. Urzędnicy departamentu zauważyli, że dochodzenie Illinois EPA 2020-21 nie wykazało PFAS w dwóch oczyszczalniach w mieście, ale naukowcy ostrzegają, że chemikalia są szeroko rozpowszechnione w Wielkich Jeziorach.

Władze federalne wiedziały na początku XXI wieku, że 3M znalazło PFAS w bankach krwi w całym kraju i że 3M i DuPont wykryły chemikalia w wodzie pitnej. Jednak amerykańska EPA nie rozpoczęła krajowych testów chemikaliów do 2013 roku.

Koszty ponoszą podatnicy

Jedną do społeczności wybranych do badania agencji było Freeport, małe przemysłowe miasto położone w północno-zachodnim Illinois. Urzędnicy potwierdzili tam wysoki poziom PFOA i PFOS w wodzie pitnej.

„Miasto traktowało to jako eksperyment” – powiedział Jim Gitz, który był wówczas burmistrzem Freeport. „Uznaliśmy, że nie musimy się tym przejmować, chyba że EPA poinformuje nas, że musimy coś zrobić”.

Dodatkowe testy w prowadzone od 2016 r. do lutego br. — nadal wykryły PFAS w miejskiej oczyszczalni i w połowie odwiertów. Potencjalne źródła skażenia pozostają nieznane, chociaż Gitz spekulował, że chemikalia mogły przedostać się na opuszczone wysypisko z oczyszczalni. Ostateczna odpowiedź Freeport pokazuje, w jaki sposób koszty zanieczyszczenia PFAS często ponoszą podatnicy, a nie zanieczyszczający.

Miasto pożyczyło ponad 17 milionów dolarów w pożyczkach stanowych na budowę nowej oczyszczalni ścieków i wywiercenie nowych studni, które łączą się z nieskażoną warstwą wodonośną. Freeport ma nadzieję zakończyć erę wody pitnej skażonej PFAS do przyszłego roku, powiedział Rob Boyer, dyrektor robót publicznych w mieście. Do tego czasu minie prawie dekada, odkąd amerykańska EPA po raz pierwszy przetestowała wodę Freeport pod kątem chemikaliów.

Przy braku przepisów federalnych kilka stanów nałożyło własne ograniczenia na PFAS w wodzie pitnej, z których najbardziej rygorystyczne obowiązują w Kalifornii, Michigan, Nowym Jorku i Waszyngtonie.

Illinois

Według Tribune, jedna czwarta mieszkańców Illinois jest narażona na działanie chemikaliów w wodzie pitnej – 2 miliony ludzi korzystają z mediów, które przekroczyły wytyczne stanowe dla co najmniej jednego PFAS.

W obliczu rosnących obaw o chemikalia, niektóre zakłady użyteczności publicznej w Illinois dobrowolnie podjęły działania.

W zeszłym roku urzędnicy w Rockford podłączyli do miejskiej sieci wodociągowej grupę domów mobilnych i porzucili silnie zanieczyszczone studnie. W powiecie McHenry miasteczka Cary i Lake in the Hills przestały używać studni o stężeniach PFAS przekraczających wytyczne stanowe.

Pięć społeczności powiatu Will — Channahon, Crest Hill, Joliet, Romeoville i Shorewood — tworzy nowy urząd ds. wody zorganizowany przez Joliet. Zamiast polegać na studniach, które nie nadążają za popytem, władze budują 31-kilometrowy rurociąg, który będzie transportował oczyszczoną wodę z jeziora Michigan sprzedawaną przez Chicago. Ambitny projekt, który ma zostać ukończony w 2030 roku, kosztem co najmniej 1.4 miliarda dolarów ma zapewnić społecznościom wystarczającą ilość wody zarówno dla mieszkańców, jak i głównych pracodawców w regionie: centrów dystrybucyjnych zbudowane przez Amazon i innych detalistów.

Ed Dolezal, dyrektor robót publicznych w Channahon, powiedział, że spodziewa się, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej będą ostatecznie zobowiązane do ograniczenia PFAS w wodzie pitnej. Powiedział, że mniej uciążliwe byłoby rozłożenie kosztów na wiele społeczności korzystających z systemu chicagowskiego.

„Zwłaszcza, gdy weźmiesz pod uwagę, że znajdują się one obecnie praktycznie wszędzie, gdzie spojrzysz na całym świecie” – powiedział Dolezal. „Jestem pewien, że jezioro nie jest odporne na PFAS. Jeśli stanie się to problemem, nasze umowy wymagają, aby zajęło się nim miasto”.

Dziesiątki innych społeczności w Illinois są na razie narażone na skażoną wodę. Niestety w przypadku miejsc, które polegają na jeziorach lub rzekach, jedyne sprawdzone metody usuwania PFAS mogą kosztować miliardy na budowę i utrzymanie.

Departament Gospodarki Wodnej w Chicago poinformował, że nie planuje modernizacji swoich oczyszczalni w celu rozwiązania problemu PFAS, chyba że miasto będzie do tego zobowiązane przez rząd federalny.

Badania wykazały, że woda butelkowana niekoniecznie jest bezpieczniejsza. Niektóre rodzaje filtrów domowych mogą jednak odfiltrować chemikalia.

Zagrożenia zbyt duże, aby je ignorować

Ellen Rendulich, aktywistka Will County, martwi się, że większość mieszkańców Illinois nie wie o obecności PFAS w wodzie, chyba że uczestniczy w spotkaniach rady miejskiej lub uważnie czyta przesyłaną do nich korespondencję.

Wyczerpana latami walk z lokalnymi trucicielami i urzędnikami miejskimi, Rendulich prawie wycofała się z organizacji non-profit Citizens Against Ruining the Environment (CARE), którą założyła w połowie lat 90., aby walczyć z planowaną spalarnią śmieci. Problem PFAS wciągnął ją z powrotem do walki. Teraz stara się edukować ludzi na temat chemikaliów i wzywa wybranych polityków do podjęcia do bardziej agresywnych działań.

„Kiedy dowiadujesz się, co te firmy robią z naszym środowiskiem, po prostu nie możesz zamknąć oczu” – powiedział Rendulich. „Te zagrożenia dla naszej wody pitnej są zbyt duże, by je zignorować”.

Nowo ogłoszone federalne zalecenia zdrowotne są bardziej rygorystyczne w kwestii zanieczyszczeń. Według amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska obie substancje chemiczne są niebezpieczne w stężeniach mierzonych w częściach na biliard. Innymi słowy, jeden basen o wymiarach olimpijskich wypełniony PFOS zawierałby wystarczającą ilość chemikaliów, aby zanieczyścić wodę pitną każdego Amerykanina, powiedział Chris Higgins, profesor inżynierii lądowej i środowiskowej w Colorado School of Mines.

W 2019 r. Kongres wymagał od przemysłu rozpoczęcia zgłaszania PFAS za pośrednictwem federalnego wykazu uwalniania substancji toksycznych, internetowej bazy danych, która umożliwia Amerykanom określenie, jakie rodzaje chemikaliów zanieczyszczają ich społeczności. Administracja Trumpa stworzyła jednak tak wiele luk w przepisach, że tylko 36 obiektów w całym kraju potwierdziło zrzuty PFAS w 2020 r.; żaden nie znajdował się w Illinois.

Dobrowolne ankiety też nie są pomocne. Kiedy Metropolitan Water Reclamation District of Greater Chicago zapytało w zeszłym roku firmy z Cook County, czy wyrzucają odpady obciążone PFAS do kanalizacji, odpowiedziała mniej niż jedna trzecia.

Ponieważ nie ma federalnych ani stanowych limitów zanieczyszczenia, firmy mogą legalnie spłukiwać PFAS do kanalizacji. Badania wykazały, że gdy odpady docierają do oczyszczalni, chemikalia koncentrują się w ściekach uwalnianych do jezior i rzek oraz osadach sprzedawanych rolnikom i ogrodnikom jako nawóz.

Nie ma wątpliwości, że PFAS są niebezpieczne. Naukowcy i adwokaci naciskają na dyrektorów branżowych i urzędników państwowych, aby usuwali chemikalia z produktów i procesów przemysłowych.

„Musimy wyeliminować nieistotne zastosowania PFAS” – powiedziała Arlene Blum, chemik i dyrektor wykonawczy organizacji non-profit Green Science Policy Institute. „Należy również położyć większy nacisk na znalezienie bezpiecznych alternatyw”.

Prezydent Joe Biden obiecywał podczas swojej kampanii w 2020 r., że uczyni PFAS wysokim priorytetem dla rządu federalnego. Jego administracja planuje tej jesieni zasięgnąć opinii publicznej na temat prawnie egzekwowalnych norm dotyczących wody pitnej dla PFOA i PFOS. Amerykańska EPA może również dodać PFAS do listy chemikaliów regulowanych przez federalne prawo Superfund, co pozwala agencji wymagać od zanieczyszczających oczyszczenia skażonych miejsc.

Kongres przeznaczył w zeszłym roku 10 miliardów dolarów na pożyczki i dotacje na finansowanie projektów związanych z PFAS. Niektóre zakłady komunalne już ubiegają się o niskooprocentowane pożyczki finansowane przez podatników w ramach tego samego programu, na którym polega Freeport, aby uwolnić miasto od skażonej wody.

Kilkanaście społeczności Illinois twierdzi, że podatnicy nie powinni być zmuszani ponoszenia odpowiedzialności finansowej. W rejonie Chicago Cary, Crest Hill, Lake in the Hills, Rockdale i South Elgin dołączyły do setek innych miast i miasteczek w całym kraju, pozywając 3M, DuPont i innych producentów PFAS.

jm 

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----