W Chicago od 27 lat obchodzony jest Chicago River Day, w którym tysiące ochotników zbiera się, aby wspólnie sprzątać śmieci z rzeki.
W ubiegłą sobotę wolontariusze wysprzątali 156 mil linii brzegowej. Nie chodzi tylko o estetykę, ale także o wpływ środowiska naturalnego na życie ludzi i dziką przyrodę.
„Widzimy ptaki, takie jak mewy lub kaczki, zaplątane w żyłkę lub inne rodzaje śmieci. Ale niektóre śmieci, mające wpływ na dziką przyrodę, są bardzo małe. Zbieraliśmy ryby z rzeki Chicago i rzek w okolicy, sprawdzając ich układy trawienne, aby zobaczyć dokładnie, jakie rodzaje śmieci lądują w ich żołądkach” – powiedział Tim Hoellein, biolog wodny z Loyola University.
W tym roku po raz pierwszy śmieci, które zostały zebrane, zostaną przeanalizowane.
„Następnym krokiem, jaki możemy podjąć, jest wykorzystanie informacji, przyjrzenie się rodzajom śmieci oraz ich ilościom. Możemy wziąć pod uwagę te wszystkie dane i spróbować przeanalizować je pod kątem naukowym, aby odpowiedzieć na kilka ważnych pytań” – powiedział Hoellein.
„Cieszymy się, że możemy pomóc, to miejsce tego zdecydowanie potrzebowało” – powiedziała Katie Tobolik, jedna z wolontariuszek.
Organizacja non-profit Friends of the Chicago River traktuje doroczne wydarzenie jako swoją misję, aby chronić nie tylko nasze szlaki wodne, ale także ludzi, rośliny i zwierzęta.
„Pracujemy nie tylko w takie dni, jak dzisiaj, cały czas pracujemy nad tym, aby fizycznie oczyścić rzekę, ale także nad polityką publiczną, aby pomóc ją z czasem ulepszyć” – powiedziała Margaret Frisbie z Friends of the Chicago River.
Od początku akcji dziesiątki tysięcy wolontariuszy zebrało ponad 600 ton śmieci z rzeki.
Monitor