----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

01 sierpnia 2022

Udostępnij znajomym:

Liczba bogatych Amerykanów kupujących tzw. „złote paszporty” gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat. Miliarderzy, potentaci technologiczni i celebryci tworzą „plan B” dla siebie i swoich rodzin. Wyjeżdżać nie chcą, ale chcą być na taką ewentualność gotowi. Jako główne tematy wymieniają coraz głębsze podziały polityczne, zmieniający się klimat i zmiany w społeczeństwie wynikające z pandemii.

Złoty paszport

Oferuje je kilkanaście krajów, podobnie jak wizy, które umożliwiają zamożnym cudzoziemcom otrzymanie drugiego obywatelstwa lub stałego pobytu w zamian za wysokie inwestycje w tym kraju. Według Forbesa najdroższe programy przyznawania obywatelstwa w ten sposób wahają się od 1.1 miliona dolarów na Malcie do nawet 9.5 miliona dolarów w Austrii.

„Postrzegamy te programy jako polisę ubezpieczeniową” – mówi w rozmowie z Business Insider Ezzedeen Soleiman, partner zarządzający w firmie Latitude Residency & Citizenship. „Mieliśmy kilku miliarderów, którzy zgłosili się do nas i zapytali, jakie jest najlepsze miejsce do życia w przypadku katastrofy klimatycznej czy kolejnej globalnej pandemii”.

Latitude, firma, która pomaga zamożnym inwestorom na całym świecie w procesie składania wniosków, twierdzi, że liczba tego typu pytań w USA wzrosła o 300% w latach 2019-2021. Inna firma, Henley & Partners, jeden z największych na świecie brokerów zajmujących się sprzedażą i zakupem obywatelstwa, poinformowała, że ich sprzedaż obywatelom amerykańskim wzrosła aż o 327% w latach 2019-2020 i o dodatkowe 10% w 2021 roku.

Cztery K

Według specjalistów tej firmy winne temu są 4 K – konflikty, kryptowaluty, klimat i koronawirus. Wskazują oni, że niedawny wzrost liczby zamożnych Amerykanów kupujących złote paszporty rozpoczął się za administracji Trumpa i nasilił podczas pandemii.

„W szczycie koronawirusowej blokady nie można było na amerykańskim paszporcie wjechać do Europy” – mówi Dominic Volek z Henley & Partners. „Myślę, że wiele osób o wyjątkowo wysokim stanie posiadania zdało sobie wtedy sprawę, że dotyczy ich więcej ograniczeń, niż im się wcześniej wydawało”.

Z tego powodu zainteresowanie dodatkowym obywatelstwem wśród Amerykanów w ciągu ostatnich trzech lat jest wyższe niż w sumie w okresie ostatnich 20-tu. Pośrednicy wskazują, iż ich klienci to najczęściej bogate osoby z branży technologicznej, nieruchomości i kryptowalut, których całkowita wartość wynosi od 50 milionów do 20 miliardów dolarów. To, co ich łączy, to głęboko zakorzeniony strach o przyszłość amerykańskiego społeczeństwa.

Portugalia to nowa Kalifornia

Najbardziej pożądanym jest pięcioletni program rezydencji w Portugalii, który pozawala na bezwizowe podróżowanie do 26 krajów Unii Europejskiej.

„Złota wiza” z Portugalii wymaga minimalnej inwestycji w wysokości nieco ponad 200,000 dolarów i przeciętnego pobytu w Portugalii przez minimum siedem dni w roku. Po wygaśnięciu zezwolenia można ubiegać się o obywatelstwo w pełnym wymiarze, co może potrwać dodatkowe trzy lata.

„Portugalia jest następną Kalifornią” – uważa Soleiman z Latitude. „Wyjeżdża tam ogrom talentu i bogactwa”.

Dodał, że ultrabogaci Amerykanie chcą zapuścić korzenie w Europie jako „plan spuścizny” dla swoich dzieci i wnuków. „Wielu z nich jest albo rozczarowanych tym, co dzieje się w USA, albo nie widzi już możliwości, które kiedyś widzieli w Stanach Zjednoczonych”.

Jednak wielu posiadaczy „złotego paszportu” się nie przeprowadza, a niektórzy rzadko odwiedzają kraje, w których je kupili. Wykazały to dane Henley & Partners, które wskazują, iż większość klientów po prostu chce, aby ta opcja była dla nich dostępna.

rj

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----