Zróbmy to' - burmistrz zapowiada reformy policji
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

Udostępnij swoim znajomym:

Lori Lightfoot wydała serię dyrektyw dotyczących reformy Departamentu Policji w Chicago, które mają zostać wdrożone w ciągu najbliższych 90 dni, na co wpłynęly trwające kilka dni protesty i zamieszki w mieście i kraju, spowodowane śmiercią George'a Floyda w Minneapolis.

We wtorkowym przemówieniu burmistrz przedstawiła reformy oparte na udoskonaleniu szkolenia policjantów i relacji ze społecznością, które według niej, są "niezbędne do rozwiązania obecnego kryzysu".

"Zróbmy to" - powiedziała. "Superindentent policji, David Brown, oraz cały departament muszą być całkowicie przejrzyści w tych wysiłkach. To tylko początek, a nie koniec naszej drogi do reformy policji jej rozliczalności".

"W ciągu ostatnich dni, jak wielu z was, doświadczyłam szeregu trudnych emocji: gniewu i frustracji, rozpaczy, intensywnego zmęczenia fizycznego i emocjonalnego, a także nadziei" - powiedziała Lightfoot, dodając, że serce jej pękło, gdy zobaczyła nagranie z zatrzymania George'a Floyda. Morderstwo to przypomina jej historię przemocy w stosunku do czarnych mieszkańców w Chicago, przypominając zabójstwa Laquana McDonalda, Quintonio LeGriera i Rekii Boyd przez lokalną policję.

"A jeśli mam być szczera, to sięga co najmniej aż do Czerwonego Lata z 1919 roku i wielu innych wydarzeń przed i po. Chodzi o strach, który wciąż odczuwam, kiedy myślę, jak będzie wyglądał świat, w którym żyje moja młoda czarna córka".

Z powodu trudnej historii czarnych mieszkańców, Lightfoot stoi za ludźmi, którzy są "zmęczeni brakiem fundamentalnych zmian", ale zapowiedziała, że wyznaczy "wyraźną granicę, między prawymi a złymi" i "nie zamierza pogodzić uzasadnionego korzystania z pierwszej poprawki z zachowaniem przestępczym", nawiązując do ludzi dewastujących miasto.

Burmistrz stwierdziła, że ludzie potrzebują rozwiązań, aby móc poradzić sobie z odczuwanym bólem i frustracją, a wysiłki powinny zacząć się od reformy policji.

Lightfoot, która była szefem Chicagowskiej Rady Policji, skrytykowała obecne reformy jako "zbyt wolne i w zbyt ograniczonym zakresie". Zamiast tego wydała Brownowi wytyczne dotyczące czterech konkretnych środków, które należy wdrożyć w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Należą do nich:

- Ulepszone szkolenia funkcjonariuszy. Obejmuje to sprowadzanie członków społeczności do akademii policyjnej, aby przyjęli rolę nauczycieli - przekazując funkcjonariuszom wiedzę na temat historii swoich dzielnic z ich własnej perspektywy.

- Szkolenia w zakresie interwencji kryzysowej i w zakresie wymiaru sprawiedliwości dla wszystkich funkcjonariuszy. Lepsza edukacja i zapewnienie niezbędnych narzędzi w zakresie strategii deeskalacji.

- Wdrożenie prawdziwego programu wsparcia dla policjantów i systemu wczesnej interwencji, zapewniającego wzajemne wsparcie i pomoc ze strony specjalistów funkcjonariuszom w kryzysie, potrzebującym pomocy.

- Nowy program rekrutacji skoncentrowanych na relacjach policji ze społecznością.

Biznesy, już dotknięte pandemią koronawirusa, a teraz zniszczone przez wandali i rabusiów, również potrzebują pomocy, zapowiedziała burmistrz. Miasto stworzyło fundusz wartości 10 milionów dolarów dla firm, które były celem ataków w czasie ostatnich dni. Lightfoot zapowiedziała, że fundusze trafią do firm w całym mieście, w równym stopniu koncentrując się na południowej i zachodniej stronie.

Miasto przeznaczy na fundusz 10 milionów dolarów, ale Lightfoot ma nadzieję, że inne organizacje i osoby również przekażą darowizny na ten cel. Miasto zacznie naciskać na firmy ubezpieczeniowe, aby zaczęły wydawać czeki.

Wreszcie, jak zapowiedziała burmistrz, miasto potrzebuje "kompleksowych inwestycji w zasoby zdrowia psychicznego i opiekę zdrowotną". Będzie to częściowo pochodziło z 1.2 miliona dolarów, które miasto zainwestuje w rozszerzenie dostępu do opieki dla osób cierpiących na poważne choroby psychiczne na poziomie konkretnych społeczności, co burmistrz zapowiedziała w maju.

Burmistrz stwierdziła, że ma nadzieję, iż zmiany pomogą Chicago stać się bardziej integracyjnym i sprawiedliwym miastem.

"Naprawimy te wybite okna, ale nie możemy na tym poprzestać. Musimy także naprawić nasze zepsute systemy" - powiedziała. "Naprawiając te uszkodzenia, naprawiając te rozbite okna i sprzatając nasze ulice, mamy okazję upewnić się, że zrobimy to samo w przypadku ran, których nie widać gołym okiem, i szkód wyrządzonych przez wiele pokoleń, naprawimy pęknięcia w naszym społeczeństwie, które zbyt długo ignorowaliśmy".

JM