W codziennym biegu często zapominamy, jak ważny jest odpoczynek.
Dlatego 15 sierpnia w USA obchodzony jest National Relaxation Day – dzień, który zachęca do zwolnienia tempa, nabrania dystansu i zrobienia czegoś wyłącznie dla własnej przyjemności.
Pomysł na to nietypowe święto powstał w 1985 roku… i co ciekawe, nie w głowie zapracowanego dorosłego, lecz dziewięcioletniego Seana Moellera z Michigan. Od tamtej pory co roku tego dnia przypomina się, jak istotne dla zdrowia psychicznego i fizycznego jest oderwanie się od obowiązków, unikanie stresu i regeneracja sił.
To nie jest dzień na realizowanie długiej listy zadań. Wręcz przeciwnie – to czas, by powiedzieć „nie” rzeczom, które nas przytłaczają.
Może spacer w parku, drzemka w hamaku, medytacja czy dobra książka? Ważne, by pozwolić sobie na chwilę spokoju, bo relaks sprzyja lepszemu samopoczuciu, koncentracji i pozytywnemu nastawieniu do życia.
W National Relaxation Day stres zostaje na ławce rezerwowych. Ty decydujesz, jak spędzisz ten dzień – byle w rytmie „slow”.
