Agenci federalni w Chicago
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Według doniesień Chicago Tribune, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego przygotowuje się do rozmieszczenia w tym tygodniu dodatkowych 150 agentów federalnych w Chicago.

Szczegółowe informacje na ten temat nie są znane, ale prezydent Donald Trump zasugerował takie działania w weekend.

Według źródeł zaznajomionych ze sprawą, agenci mają pomóc innym federalnym organom ścigania i chicagowskiej policji w wysiłkach związanych z walką z przestępczością. Jeden z urzędników miejskich powiedział, że miasto zdaje sobie sprawę z planowanych działań, ale nie posiada żadnych szczegółowych informacji. Departament policji nie odpowiedział na prośbę o komentarz w tej sprawie.

Nie wiadomo, skąd mają pochodzić agencji, chociaż część prawdopodobnie z agencji działających w okolicach Chicago. Pozostały pytania dotyczące hierarchii dowodzenia, której mieliby podlegać.

Federalni agenci wykorzystywani do konfrontacji z protestującymi na ulicach Portland w stanie Oregon wywołali alarm w wielu kręgach. W Chicago również w ostatnim czasie doszło do protestów w ostatnich dniach, o czym pisaliśmy tutaj.

Na niezwiązanej z tematem konferencji prasowej w poniedziałek rano burmistrz Lori Lightfoot powiedziała, że ma poważne obawy dotyczące możliwości wysłania przez prezydenta Donalda Trumpa w nawiązaniu do ostatnich wydarzeń w Portland.

Jeśli Trump chce pomóc, stwierdziła burmistrz, może zwiększyć federalne Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych i w pełni sfinansować prokuratorów.

"Nie potrzebujemy agentów federalnych bez insygniów zabierających ludzi z ulic i przetrzymujących ich, jak sądzę, nielegalnie" - powiedziała Lightfoot.

Wieść o planie dotyczącym Chicago pojawia się po tym, jak w ubiegłym  tygodniu Donald Trump wydał niejasne oświadczenie dotyczące sposobu, w jaki jego administracja zamierza sobie poradzić z przestępczością w dużych amerykańskich miastach, takich jak Chicago.

Prezydent nazwał także Chicago i Nowy Jorku "głupio zarządzanymi" miastami, obwiniając o falę przemocy burmistrz Lightfoot i burmistrza Nowego Jorku, Billa de Blasio.

"Będziemy mieć więcej federalnych organów ścigania, o czym mogę wam powiedzieć" - powiedział. "W Portland wykonali fantastyczną robotę. Byli tam trzy dni i naprawdę wykonali fantastyczną robotę w bardzo krótkim czasie, bez problemu".

W miarę rozpowszechniania się informacji o agentach na ulicach Chicago, przywódcy American Civil Liberties Union of Illinois wydali ostre oświadczenie, sprzeciwiając się takiemu posunięciu.

"Nie popełnijcie błędu: oddziały federalne Trumpa nie będą konstruktywną siłą w Chicago" - powiedziała Colleen Connell, dyrektor wykonacza grupy. "Jak nasi koledzy widzieli w Portland, tajne siły Trumpa terroryzują społeczności i powodują chaos. To nie jest prawo i porządek. Jest to napaść na mieszkańców tego kraju, szczególną ochronę protestów i prasy zawarte w pierwszej poprawce, a także powierzeniu przez Konstytucję utrzymawania porządku władzom lokalnym, a nie prezydentowi działającemu jak despota".

W sobotę prezydent największego związku policji w Chicago, wysłał do Trumpa list z prośbą o pomoc rządu federalnego w walce z przemocą w mieście.

"Jestem pewien, że zdajesz sobie sprawę z chaosu, który obecnie dotyka regularnie nasze miasto" - napisał John Catanzara, prezes Fraternal Order of Police Lodge 7. "Piszę, aby formalnie poprosić cię o pomoc rządu federalnego. Burmistrz Lightfoot okazała się kompletną porażką, osobą, która albo nie chce, albo nie jest w stanie utrzymać tutaj prawa i porządku".

2020 to jedno z najbardziej krwawych lat w ostatniej historii naszego miasta. Przemoc nasiliła się od końca maja, kiedy doszło do protestów związanych ze śmiercią George'a Floryda z rąk policji w Minnesocie. Według oficjalnych statystyk CPD, do 12 lipca liczba zabójstw w Chicago wzrosła o 48% - do 385 w porównaniu do 260 w tym samym okresie ubiegłego roku. Ilość strzelanin wzrosła o 46%.

Statystyki pokazują, że w okresie 28 dni do 12 lipca, w Chicago zginęło 116 osób, prawie trzykrotnie więcej niż w tym samym okresie 2019 roku (41).

Poza Portland, agenci Homeland Security zostali już wysłani do innych amerykańskich miast, w tym Waszyngtonu i Seattle.

JM