----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po tym, jak do oceanu u wybrzeży Kalifornii wyciekło prawie 500 tysięcy litrów ropy, eksperci wszczęli alarm. USA mają gigantyczny problem. Powód? Amerykańska infrastruktura naftowa i gazowa starzeje się i staje się coraz bardziej podatna na usterki, katastrofy naturalne i huragany. Zwłaszcza te silniejsze.

Co prawda prezydent od jakiegoś czasu kładzie nacisk na naprawę amerykańskiej infrastruktury i modernizację krajowej sieci energetycznej, jednak rozległa sieć przestarzałych rurociągów naftowych i gazowych wydaje się być pomijana. Czy jej modernizacja zostanie uwzględnione w planie Bidena?

Rurociągi są "stare, starzeją się i będzie się starzeć, choć nie widzimy tego gołym okiem" – na problem zwraca uwagę Otto J. Lynch, prezes i dyrektor generalny firmy Power Line Systems, która tworzy oprogramowanie do powietrznego przesyłu energii elektrycznej. "Nie jeździmy po nich, nie widzimy ich, co wcale nie oznacza, że nie ma problemu" - podkreśla.

Ze wstępnego raportu US Department of Transportation Pipeline and Hazardous Materials Safety Administration wynika, że awaria w Kalifornii mogła być spowodowana przez kotwicę, która zahaczyła o rurociąg. A jest o co dbać. Z 2.8 mln mil amerykańskich rurociągów naftowych i gazowych aż 8,600 mil znajduje się w Zatoce Meksykańskiej, a 208 - na wybrzeżach Pacyfiku. Właśnie tam, u wybrzeży Kalifornii, doszło do wycieku.

Ocena techniczna nie napawa optymizmem

Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Budowlanych w swoim raporcie wydanym na początku tego roku przyznało Stanom Zjednoczonym ocenę C- za infrastrukturę rurociągów naftowych. Podobna notę otrzymała sieć energetyczna. Energia jako całość otrzymała ocenę C-minus. "Niezależnie od tego, czy mówimy o drogach, czy metrze, mamy starzejącą się infrastrukturę - rurociągi również są częścią tego problemu" - powiedziała Deborah Gordon, starsza dyrektor w RMI, organizacji non-profit, która opowiada się za energią bezemisyjną. Stan infrastruktury pogarsza się z kilku powodów: korozji spowodowanej działaniem słonej wody i dna morskiego, lawinami błotnymi oraz awariami, za którymi stoją łodzie rybackie.

Wszelkie usterki i naprawy wiążą się z ogromnymi kosztami. W latach 2001-2020 doszło do 5,750 poważnych incydentów, zarówno na lądzie jak i na morzu. Kosztowały ponad 10.7 mld dolarów. Co istotne poważnym zagrożeniem dla infrastruktury naftowej i gazowej w Zatoce Meksykańskiej są huragany, które stają się coraz częstsze i intensywniejsze z powodu zmian klimatycznych. Wybrzeżom Pacyfiku, gdzie rurociągi są jeszcze starsze, zagrażają z kolei trzęsienia ziemi. Część została zbudowana jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku.

Co dalej ze starzejącymi się rurociągami?

W projekcie Bidena, który zakłada inwestycje w amerykańską infrastrukturę, nie przewidziano środków na modernizację rurociągów. Pocieszający jest jednak fakt, że w ciągu ostatnich pięciu lat zmniejszyła się liczba awarii rurociągów - podają inżynierowie z American Society of Civil Engineers. Eksperci zachęcają jednak do częstszych i dokładniejszych kontroli.

al