----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

04 sierpnia 2022

Udostępnij znajomym:

O 357 procent w ciągu 15 lat wzrosła liczba potwierdzonych przypadków boreliozy (Lyme Disease) wśród mieszkańców wsi w Stanach Zjednoczonych. W miastach jest nieco lepiej, bo wzrost wynosi 65 proc. Badania organizacji FAIR Health obejmują lata 2015-2021. Naukowcy do swoich badań wykorzystali bazy danych zawierające w sumie ponad 36 miliardów prywatnych oświadczeń zdrowotnych Amerykanów, by przeprowadzić wieloletnią analizę zapadalności na tę chorobę.

Kluczowa była pora roku

Najwięcej pozytywnych przypadków było diagnozowanych w miesiącach letnich i na obszarach wiejskich. Z kolei od listopada do kwietnia, diagnozy boreliozy pojawiały się częściej na obszarach miejskich. W 2021 roku dominującymi stanami pod względem zdiagnozowanych pacjentów były New Jersey, Vermont, Maine, Rhode Island i Connecticut. Naukowcy przyznają, że wyższe statystyki są prawdopodobnie wynikiem większej świadomości społecznej Amerykanów i coraz częściej wykonywanych rutynowych badań. Wpływ na kontrole mają też celebryci, którzy zostali zarażeni boreliozą i apelują do Amerykanów o profilaktykę. Chodzi m.in. o artystki takie jak Shania Twain i Yolanda Hadid

Problem widzi też CDC

Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) podniosły o jedną trzecią swoje szacunki dotyczące tego, ile osób każdego roku zakaża się boreliozą, co potwierdza fakt, że Lyme Disease jest coraz bardziej powszechna. Według danych CDC w 2014 roku co 12 miesięcy boreliozą zakażało się około 300 tysięcy osób. W ubiegłym roku było to już 476 tys. Prezes FAIR Health Robin Gelburd powiedział, że choroba pozostaje "rosnącym problemem zdrowia publicznego".

Objawy

Borelioza jest trudna do zdiagnozowania ze względu na niejednolite objawy i w większości przypadków trudno o jej potwierdzenie przy okazji rutynowych kontroli. Typowy objaw boreliozy to rumień wędrujący, czyli zaczerwieniony okrąg pojawiający się w różnych miejscach ciała. Objawy przewlekłej boreliozy to przeważnie gorączka, bóle stawów czy masowo wypadające włosy. Borelioza jest leczona antybiotykoterapią trwającą około miesiąca – u większości pacjentów daje ona szansę na pełne wyleczenie. Borelioza musi być leczona, bo nieleczona może doprowadzić do zapalenia nerwu twarzowego czy zapalenia opon mózgowych. W konsekwencji nawet do śmierci.

fk

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----