----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

25 września 2025

Udostępnij znajomym:

Choć ogólny wskaźnik urodzeń w Stanach Zjednoczonych spada, dane wskazują na rosnące zainteresowanie macierzyństwem wśród kobiet w późniejszym wieku. Coraz więcej Amerykanek decyduje się na dzieci dopiero po czterdziestce, a nawet bliżej pięćdziesiątki. To zjawisko odróżnia je od młodszych pokoleń, które charakteryzują się mniejszą liczbą urodzeń i rosnącą bezdzietnością.

USA, podobnie jak wiele innych krajów, od lat mierzą się z problemem spadającej dzietności, co budzi pytania o przyszłość systemu emerytalnego i możliwości utrzymania starzejącego się społeczeństwa. Najnowsze dane pokazują jednak, że zmienia się sama struktura macierzyństwa – maleje liczba nastoletnich i młodych matek, a coraz większy odsetek dzieci rodzą kobiety dojrzałe.

Według danych amerykańskiego Census Bureau, w 2024 roku 14,9 procent kobiet w wieku od 45 do 50 lat nie miało dzieci. To mniej niż dziesięć lat wcześniej, gdy odsetek bezdzietnych w tej grupie wynosił 16,7 procent. Sugeruje to, że więcej kobiet w późnym wieku decyduje się na macierzyństwo.

Odwrotny trend widoczny jest wśród młodszych pokoleń. W grupie nastolatek w wieku 15–19 lat odsetek bezdzietnych sięgał w 2024 roku 97,8 procent, wobec 95,9 procent w 2014 roku. To ogromna zmiana w porównaniu z latami 70., kiedy w samym 1975 roku zanotowano prawie 600 tysięcy porodów wśród nastolatek – dziś liczba ta spadła ponad czterokrotnie (ok. 136 tys.).

Również w grupie kobiet w wieku 20–30 lat bezdzietność rośnie w szybkim tempie. Wśród kobiet w wieku 20-24 lat aż 85 procent nie miało dzieci w 2024 roku, podczas gdy dekadę wcześniej odsetek ten wynosił 75 procent. W przedziale 25–29 lat liczby wzrosły z około 50 do 63 procent, a wśród 30-34-latek z 29 do 40 procent. Zdaniem urzędników, to odzwierciedlenie rosnących kosztów życia – od mieszkań po żywność i paliwo – które sprawiają, że młodzi dorośli odkładają decyzję o założeniu rodziny.

Dlaczego później?

Eksperci podkreślają, że późne macierzyństwo jest wynikiem zmiany priorytetów i większej autonomii kobiet. Profesor Margaret Anne McConnell z Harvardu zaznacza, że możliwość świadomego wyboru momentu zostania matką to oznaka społecznego sukcesu. Kobiety coraz częściej kończą studia, zdobywają wyższe wykształcenie i czekają na partnera, z którym czują się pewnie – to wszystko sprzyja przesunięciu wieku urodzeń.

Z kolei Claire Brindis z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zwraca uwagę, że dostęp do edukacji i obecność wykształconych matek jako wzorców motywuje młode kobiety do kontynuowania nauki i rozwoju zawodowego, zanim zdecydują się na dzieci.

Demografowie i politycy zastanawiają się, jak odpowiedzieć na spadek dzietności. Część krajów wdraża programy wspierające rodziny, takie jak dłuższe urlopy rodzicielskie czy tańsza opieka nad dziećmi, ale skuteczność tych działań jest ograniczona. Wszystko wskazuje na to, że trend późnego macierzyństwa utrzyma się, bo kobiety coraz częściej stawiają na stabilizację finansową i rozwój kariery przed założeniem rodziny.

Zmiany te pokazują, że amerykańskie podejście do macierzyństwa staje się coraz bardziej zróżnicowane i indywidualne. Choć wciąż nie wiadomo, jakie będą długoterminowe skutki tych trendów dla gospodarki i społeczeństwa, jedno jest pewne: decyzje o dzieciach są dziś bardziej niż kiedykolwiek odbiciem osobistych wyborów i możliwości, jakie daje współczesny świat.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor