Czy Covid zrujnuje Halloween?
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Tegoroczne Halloween wypada idealnie, bo w sobotę, umożliwiając wygodne świętowanie zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Chociaż widzimy, że w wielu miejscach pojawiają się sezonowe sklepy z kostiumami, można już kupić cukierki czy dekoracje, wielu zastanawia się, jak będą w tym roku wyglądały obchody tego święta w dobie pandemii.

"Oczywiste jest to, że nie będzie tak samo, jak co roku" - powiedział George Garcia, właściciel sklepu Fantasy Costumes, który od pół wieku sprzedaje kostiumy w dzielnicy Portage Park. "Sześć lat czekaliśmy na Halloween, które wypada w sobotę, a teraz to...".

9

Władze miast i miasteczek zastanawiają się, jak podejść do tematu, czy wyznaczyć specjalne godziny zbierania cukierków, czy może podjąć trudną decyzję o całkowitym zakazie obchodów. Niektóre już zdecydowały o odwołaniu wszystkich wydarzeń związanych z Halloween, próbując jednocześnie znaleźć bezpieczne alternatywy. Highwood odwołało doroczny festiwal Great Highwood Pumpkin Festival, ale ma nadzieję na zorganizowanie czegoś mniejszego dla mieszkańców.

Bezgłowy jeździec być może będzie musiał zrezygnować ze swojego dorocznego przejazdu przez Sleepy Hollow, miasteczka położonego około 40 mil na północny-zachód od Chicago. W minionych latach co najmniej kilkaset osób przybywało na wspólne halloweenowe ognisko, konkurs na najlepszy kostium, przejażdżki na wozach i dekorowanie dyń - powiedział John Florance, członek grupy organizującej imprezy w mieście.

Sleepy Hollow próbuje wymyślić bezpieczniejszą alternatywę, ale martwi się o potencjalne tłumy odwiedzających - zwłaszcza w momencie, gdy inne społeczności odwołują swoje zaplanowane imprezy.

"Zwykle martwimy się o to, że nie uda nam się przyciągnąć wystarczającej liczby gości, ale w tym roku jest dokładnie odwrotnie" - powiedział Florance.

Obecna sytuacja wpływa na biznesy, których działalność związana jest z tego typu wydarzeniami i imprezami, od sklepów z kostiumami i akcesoriami, po nawiedzone domy.

W ubiegłym roku konsumenci wydal ok. 8.8 miliardów dolarów na Halloween - głównie na stroje, słodycze i dekoracje - wynika z sondażu przeprowadzonego przez National Retail Federation. To jednak niewiele w porównaniu z innymi ważnymi uroczystościami - obchody Dnia Ojca generują około dwa razy więcej wydatków.

Jednak liczby nie uwzględniają pieniędzy wydanych podczas wieczornych wyjść i imprez związanych z tematyką Halloween, wycieczek na farmy dyni, do labiryntów kukurydzy czy nawiedzonych domów.

Większość domów strachów została zamknięta...

...ale nie wszystkie. W całym kraju funkcjonuje co najmniej 1,200 komercyjnych nawiedzonych domów i cieszą się one szczególną popularnością w rejonie Chicago.

Około 400 milionów dolarów rocznie wydawanych jest na bilety do nawiedzonych atrakcji - twierdzi Brett Hays, prezes Haunted Atractions Association z siedzibą w Michigan.

13

Branża rozrosła się na tyle, że powstała krajowa franczyza: Thirteenth Floor Entertaiment Group, które prowadzi kilkanaście tego typu miejsc w całym kraju, w tym 13th Floor w Melrose Park.

Hays szacuje, że w tym roku otwarta zostanie około połowa nawiedzonych domów w całym kraju. Wiele z nich to małe firmy, które działają z roku na rok. Prawdopodobnie jedna trzecia z nich zbankrutuje w 2020 roku.

"Pomyśl o tym, że mają tylko jedną szansę w roku na zarobienie pieniędzy" - powiedział Hays.

Domy strachu to również ważni pracodawcy sezonowi, którzy w tym roku nie będą w stanie zaoferować zwykłej ilości miejsc pracy. Wiele osób pozostanie bez tej możliwości zarobkowej.

Nie da się zapewnić bezpieczeństwa gościom

Jeden z właścicieli domów strachu, John LaFlamboy, zapowiedział, że w tym roku nie zatrudni pracowników i nie otworzy żadnego miejsca w październiku, dochodząc do wniosku, że nie ma bezpiecznego sposobu na tego rodzaju działalność w dobie pandemii. Dom grozy jest zasadniczo zamkniętą przestrzenią, w którym jednocześnie przebywają dziesiątki a nawet setki krzyczących odwiedzających, i nie ma możliwości zapewnienia odpowiedniego systemu wentylacji.

Jego domy to duże firmy, z rezerwami gotówkowymi, a mężczyzna dodatkowo zaciągnął pożyczkę bankową, aby móc utrzymać się na powierzchni w tym roku. "Ryzykujemy wszystko" - powiedział, dodając, że zdaje sobie sprawę, że mniejsze miejsca nie będą w stanie przetrwać. Większość posiada lub wynajmuje swoje miejsca i ponosi koszta przez cały rok.

"Mogę tylko im szczerze współczuć. To bardzo trudna sytuacja. Wszyscy się w niej znajdujemy" - powiedział. "Ale decyzja o ponownym otwarciu jest nieodpowiedzialna. Ponosimy odpowiedzialność za nasz personel, za gości, za naszą społeczność".

"Mam nadzieję, że nie zachorujecie"

Z jego podejściem zgadza się Stephen Kristof, właściciel Realm of Terror w Round Lake Beach, który również pozostanie zamknięty w tym sezonie.

Kristof zapowiada, że wróci w 2021 roku.

"Istniejemy już około 18 lat" - powiedział. "W tym roku musieliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy moglibyśmy zaoferować show w Realm of Terror, które byłoby bezpieczne, nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla naszych klientów. Przyjrzeliśmy się milionom możliwości. Ale nie mogliśmy wymagać od naszych aktorów, aby wyszli do ludzi i straszyli potencjalnie tysiąc osób każdej nocy mówiąc: 'Mam nadzieję, że nie zachorujecie'".

Kristof zwrócił uwagę także na ryzyko inwestowania w otwarcie tylko po to, aby zostać zamkniętym w wyniku decyzji władz lub odkryć, że wizja Covid-19 była zbyt ryzykowna nawet dla osób szukających mocnych wrażeń i wielbicieli nawiedzonych domów.

Niektóre miejsca planują otwarcie

W tym 13th Floor, jeden z największych nawiedzonych domów w okolicy. Jego otwarcie planowane jest na 18 września i będzie działać do 7 listopada. Zapytany o decyzję o otwarciu, rzecznik firmy powiedział, że każde miejsce przestrzega lokalnych wytycznych i odesłał do listy środków ostrożności dotyczących Covid-19, opisanych na stronie internetowej 13th Floor, co obejmuje maseczki, wymagania dotyczące dystansu społecznego dla personelu i gości, a także kontrole temperatury pracowników. Nie będzie wiszących dekoracji ani rekwizytów, których można dotknąć, będą obowiązywać ograniczenia dotyczące ilości godzin i konkretne godziny wejścia.

Basement of the Dead w miejscowości Aurora również przygotowuje się na ponowne otwarcie, przy zastosowaniu podobnych środków ostrożności, a także osłonami z pleksiglasu oddzielającymi aktorów od personelu - poinformował właściciel, Todd Baraniak.

Dodatkowa przestrzeń między grupami może potęgować wrażenia, a w krwawych salach operacyjnych i maszynach do mielenia mięsa maski na twarzach aktorów będą pasować do scenerii - stwierdził.

Ryzyko porównywalne do sklepu spożywczego

Położone w miejscowości Crestwood na południowo-zachodnich przedmieściach D.E.A.D. jest już otwarte. Położone na tyłach centrum handlowego, prowadzone jest przez Johna i Sally Vitiritti i latem oferuje imprezy okolicznościowe tylko dla dorosłych.

Sally Vitiritti powiedziała, że największa frekwencja tego lata wynosiła około 60 osób i porównała ryzyko z wizytą w sklepie spożywczym, dodając jednak, że personel stara się zapewnić bezpieczniejszy program, np. eliminując plucie sztuczną krwią przez aktorów.

"Odwiedzający przechodzą przez całość tylko w towarzystwie grupy, z którą przyszli, w maskach. Mogą przytulić się do osoby, z którą wspólnie weszli" - powiedziała. "Nie zamierzam żyć w ciągłym strachu przed tym wirusem".

Więcej cukierków

Producenci słodyczy mają nadzieję, że konsumenci, którzy już teraz kupują więcej słodyczy siedząc w domach, nie zamierzają ograniczać wydatków podczas największego święta dla tej branży. Halloween odpowiada za 4.6 miliarda dolarów sprzedaży czekolady i słodyczy - poinformował rzecznik National Confectioners Association, Christopher Gindlesperger.

Sprzedaż cukierków na Halloween w ciągu czterech tygodni zakończonych 9 sierpnia wzrosła o 68% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku - powiedział.

11

Około 63% osób dorosłych uważa, że ludzie znajdą kreatywne, zabawne i bezpieczne sposoby świętowania, a 74% millenialsów i młodych rodziców stwierdziło, że Halloween w tym roku będzie ważniejsze niż kiedykolwiek - wynika z sondaży zleconych przez grupę branżową.

"Traktują to jako sposób na zapewnienie normalności swoim rodzinom" - powiedział Alex Corcoran z Hershey, Co., której największe halloweenowe marki to Reese's Kit Kat i Hershey's. "Obserwowaliśmy to samo na Wielkanoc".

Wirtualne obchody

W obliczu niepewności co do tego, ile społeczności umożliwi tzw. "trick or treat", czyli zbieranie cukierków przez dzieci i poczucia komfortu podczas zbliżania się do nieznajomych w tym czasie, Mars Wrigley stworzył aplikację internetową Treat Town.

Umożliwia ona stworzenie wirtualnego awatara, wirtualnego udekorowania drzwi i odwiedzanie domów znajomych czy członków rodziny. Ludzie mogą zakupić kredyty i przekazać je zbierającym cukierki, które można wymienić na prawdziwe słodycze, takie jak Snickersy czy M&Ms w sklepach lub online.

Kostiumy na miarę nowych czasów

Sezonowe firmy z kostiumami, np. Spirit Halloween, również dostosowują się do aktualnej sytuacji, oferując tematyczne kostiumy, kombinezony ochronne czy szeroką gamę nadmuchiwanych strojów, umożliwiających utrzymywanie dystansu od innych. Nowe torebki na cukierki zwisają z wyciągniętej plastikowej dłoni na końcu patyka, więc dzieci nie muszą podchodzić bardzo blisko, aby sięgnąć do miski z cukierkami.

Jednak niektóre sklepy zachowują szczególną ostrożność. Fantasy Costumes będzie mieć w swojej ofercie połowę zwykle oferowanych na Halloween nowości, częściowo z powodu anulowania zamówień przez producentów, z którymi współpracuje. Firma spodziewa się, że sprzedaż kostiumów dla dzieci może spaść o 30%, jeśli nie będą się odbywać szkolne imprezy. Imprezy w barach lub na kampusach uniwersyteckich mogą być bardziej stonowane, a jeśli tak się stanie, zmniejszą się wydatki młodego pokolenia dorosłych, które zwykle lubi "poszaleć" z tej okazji.

"Zamierzają świętować, bez względu na wszystko"

Nawet duże sieci mają problem z przewidywaniem, czego można się spodziewać - twierdzi Zagone Studios, które od ponad 40 lat zajmuje się produkcją masek i kostiumów na Halloween w rejonie Chicago.

"Początkowo duże sieci ograniczyły większe niż zwykle zamówienia, które składały w oczekiwaniu na wypadające w sobotę Halloween" - powiedział dyrektor sprzedaży i marketingu, Franco Pacini.

"Kiedy północno-wschodnie stany zaczęły się ponownie otwierać, otrzymywaliśmy informacje od tych sklepów, że chcą ponownie zwiększyć swoje zamówienia" - powiedział. "To niewiarygodne, ale w kolejnym tygodniu, kiedy eksplodowała ilość zachorowań na Florydzie i w Teksasie, nastąpił koniec tych rozmów".

Pacici w dalszym ciągu spodziewa się dobrego roku, dzięki sprzedaży osobom organizującym imprezy domowe i nawiedzonym domom, które planują ponowne otwarcie.

"Jest grupa zagorzałych wielbicieli Halloween, którzy zamierzają świętować, bez względu na wszystko" - powiedział.