----- Reklama -----
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Około ¼ amerykańskich par śpi osobno co najmniej kilka razy w miesiącu. Co więcej, duża część uważa, że spanie w tym samym łóżku, co partner, nie jest najlepszym rozwiązaniem – wynika z danych National Sleep Foundation, portalu FiveThirtyEight, oraz sondażowni YouGov.

Fakt, że tak wielu z nas śpi oddzielnie, nie powinien być dla nikogo zaskakujący. Powód? Mamy po prostu więcej miejsca w łóżku.Tylko dla siebie. Innym powodem może być fakt , że Amerykanie nie śpią już tak długo, dobrze i spokojnie jak kiedyś. Według sondażu Gallupa tylko nieco ponad połowa z nas przesypia co najmniej siedem godzin na dobę. W latach 40. ubiegłego wieku taki wynik osiągało ponad 80 procent mieszkańcow USA.

Badanie przeprowadzone przez Better Sleep Council wykazało, że średnio jeden na trzech Amerykanów twierdzi, że ich partnerzy w łóżku mają negatywny wpływ na ich sen. Część osób decyduje się na osobne pokoje, a niektórzy na dwa osobne łóżka w jednej sypialni. Warto zwrócić uwagę, że preferuje je aż 16 % osób w wieku powyżej 55 roku życia. To ponad dwukrotnie więcej niż w grupie wiekowej 35-54 (7%) i pięć razy więcej niż w grupie 18-34 (3%).

Podczas, gdy wielu mylnie ocenia, że spanie w oddzielnych łóżkach jest oznaką, iż w związku dzieje się coś złego, rzeczywistość może być inna. Takie rozwiązanie często świadczy o dojrzałości związku, gdyż dzielenie łóżka ma wiele wad, jeśli nie zapewnia nam odpowiedniej jakości wypoczynku. W konsekwencji może to prowadzić do złego nastroju i rozdrażnienia, co zapewne odbije się na naszej relacji z partnerem. Dodatkowo, niedobór snu jest powiązany z licznymi problemami zdrowotnymi, w tym cukrzycą, otyłością, chorobami serca i depresją.

Z partnerem czy bez

Z drugiej strony, dr Frida Rangtell, edukator snu i doradca naukowy w Sleep Cycle, uważa, że pary, które dzielą jedno łóżko śpią lepiej. "Dzielenie łóżka z partnerem może również zwiększyć czas spędzony w fazie snu REM" - mówi Rantgell.

Sen REM charakteryzują szybkie ruchy gałek ocznych, najniższe napięcie mięśniowe oraz zwiększona aktywność mózgu. Faza snu REM jest szczególna, iż to właśnie podczas niej pojawiają się u nas marzenia senne. Rangtell przyznaje jednak, że są chwile, kiedy dzielenie łóżka z partnerem może być denerwujące.

"Chrapiący partner lub taki, który chodzi spać bardzo późno, a co gorsza cierpiący na bezsenność może sprawić, że współdzielenie łóżka lub nawet sypialni będzie problematyczne" – zauważa specjalistka od snu.

Sen we dwoje posiada wiele zalet: pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, daje poczucie bezpieczeństwa, a nawet minimalizuj poziom stresu. Jednak zdarzają się takie sytuacje, gdy samotny sen jest dla nas bardziej korzystny.

al