Czy zabraknie marihuany
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Już jutro sklepy z marihuaną zaczną sprzedawać ją wszystkim chętnym, ale wielu ich przedstawicieli wyraża obawy, że marihuany może wkrótce zabraknąć.

Od miesięcy apteki oferujące marihuanę przygotowują się na oczekiwany niedobór. Prawie w każdym stanie, który zalegalizował rekreacyjną marihuanę, w pierwszych dniach jej sprzedaży skończyły się zapasy lub były one bardzo ograniczone.

Niektóre z obecnie działających punktów sprzedaży medycznej marihuany w Illinois twierdzą, że już mają trudności z zapewnieniem wystarczającej ilości produktu pacjentom medycznym, których obecnie obsługują.

W pierwszych dniach sprzedaży legalnej marihuany zapotrzebowanie na pewno będzie wysokie, a sprzedawcy spodziewają się długich kolejek przed sklepami, pomimo niskich temperatur. Ponieważ apteki w Illinois czekają na końcowe dostawy marihuany przed rozpoczęciem sprzedaży 1 stycznia, wiele przygotowuje się do ograniczenia możliwej do nabycia ilości, jako sposób na zarządzanie podażą.

„Planowaliśmy z wyprzedzeniem i uzupełniliśmy zapasy” – powiedział Neal McQueeney z apteki w pobliżu Midway. „Od czasu podpisania ustawy wszyscy pracują nad rozwiązaniem problemu nieuniknionego niedoboru… aby zapewnić, że jeśli nie będziesz w stanie kupić takiej ilości, jak chcesz, przynajmniej będziesz mógł kupić trochę”.

Właściciele aptek przewidują, że kwiaty marihuany, które można palić, będą pierwszym produktem, który zostanie wyprzedany.

Przemysł marihuany spędził miesiące przygotowując się na jej legalizację. Wiele z 21 działających w stanie producentów rozwija swoje możliwości produkcyjne, ale wymaga to czasu, podobnie jak sama uprawa konopi.

Bed Chowdow zaczął planować potrojenie swojej zdolności produkcyjnej w swoim rozwijającym się zakładzie w Bedfork Park, gdy tylko gubernator Pritzker podpisał zeszłego lata ustawę o legalizacji rekreacyjnej marihuany. Ale marihuana uprawiana w nowej przestrzeni nie będzie mogła być dostarczana do sklepów aż do kwietnia.

Tymczasem zapasy marihuany dostarczane do aptek wyprzedają się prawie natychmiast – powiedział Chaldikas, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu. Produkty marihuany, które udostępnił aptekom w ubiegłym tygodniu wyprzedały się w ciągu 12 minut.

Chaldikas powiedział, że rok temu partia produktów Bedford Grow nie zostałaby wyprzedana, a co dopiero w ciągu kilkunastu minut.

Ale przemysł marihuany w Illinois zmienił się drastycznie w ciągu roku, częściowo dlatego, że liczba pacjentów korzystających z medycznej marihuany w stanie wzrosła dwukrotnie. Te osoby w dalszym ciągu będą robić zakupy w tych samych sklepach, które zaczną obslugiwać klientów rekreacyjnych.

Aby pomóc w zarządzaniu zapasami i zaspokojeniu popytu, MedMen planuje ograniczyć sprzedaż rekreacyjną do czterech godzin dziennie w swoich aptekach w Evanston i Oak Park od 2 stycznia. Rzecznik firmy, Christian Langbein powiedział, że ograniczone godziny sprzedaży będą tymczasowe i nastąpią po całym dniu sprzedaży 1 stycznia.

Prawo stanu Illinois wymaga, aby apteki upewniły się, że mają wystarczającą ilość marihuany dla pacjentów medycznych. Oznacza to, że jeśli zapasy są zbyt niskie, detaliści mogą ograniczyć sprzedaż tylko do pacjentów medycznych. Ustawodawcy z Illinois zgłosili obawy dotyczące potencjalnych braków, a administracja Pritzkera zapowiedziała, że będzie monitorować podaż, aby upewnić się, że pacjenci stosujący medyczną marihuanę nie pozostaną zostawieni sami sobie.

 

Zapasy są niewystarczające

„Trochę trudniej jest utrzymać w magazynie nawet część zapasów medycznych” – powiedział Kris Krane, prezes i współzałożyciel 4Front Ventures, które jest właścicielem rozwijającego się zakładu w Elk Grove Village i apteki na południu Chicago. „Niewielkie są zapasy dostępne na rynku hurtowym”.

Apteka Mission South Shore zamierza wprowadzić limit wydatków w wysokości 300 dolarów dla klientów rekreacyjnych i dokonać ponownej oceny sytuacji po pierwszym dniu sprzedaży na podstawie zapasów. Krane powiedział, że nie będzie ograniczenia wydatków dla pacjentów medycznych.

„Trudno jest dokładnie przewidzieć, jaki będzie popyt” – powiedział. „Planujemy na tyle, na ile możemy, przynajmniej przez kilka pierwszych dni, ale będziemy musieli się dostosować w miarę rozwoju sytuacji”.

W końcu prawie 946,000 mieszkańców Illinois – ponad 9% osób powyżej 21 roku życia – może zostać konsumentami konopi indyjskich – wynika z badania zleconego przez ustawodawców w Illinois i przeprowadzonego przez firmę konsultingową Freedman i Koski na początku tego roku. Spośród około 114 milionów osób odwiedzających Illinois przewiduje się, że marihuanę może kupować prawie 11 milionów.

Dla porównania, mniej niż 54,500 pacjentów medycznych robiło zakupy w aptekach oferujących medyczną marihuanę w listopadzie – zgodnie z danymi stanu.

Dwa tygodnie temu Mindful Dispensary w Addison zaczęło ograniczać pacjentów medycznych do kupowania ¼ uncji kwiatu marihuany dziennie. Jak mówi współwłaściciel i dyrektor generalny, Kurt Berry, apteka posiada pewne zapasy, ale nie jest w stanie w pełni zaspokoić popytu.

I to tylko w odniesieniu do pacjentów medycznych. Berry powiedział, że sklep nie zacznie sprzedawać marihuany do celów rekreacyjnych przynajmniej przez kilka miesięcy, do czasu przeprowadzenia remontu.

„Obsługujemy teraz naszych klientów, ale kiedy przełączysz przycisk w Sylwestra i nagle pojawi się milion nowych nabywców, myślę, że pojawi problem” – powiedział. „Szczerze mówiąc, cieszę się, że mogę pozostać na uboczu przez kilka pierwszych miesięcy”.

Pacjenci medyczni również kupują produkty z marihuany w imponującym tempie. Apteka Dispensary 33 w dzielnicy Upton zwiększyła sprzedaż, ponieważ liczba klientów wzrosła. Dyrektor generalny sklepu, Paul Lee, powiedział, że ich klienci zdają sobie sprawę ze skali przewidywanej sprzedaży rekreacyjnej i mogą starać się uzupełnić swoje zapasy, zanim pojawią się nowi chętni.

Mimo to Lee wątpi, by w jego sklepie zabrakło marihuany.

„Nawet jeśli zabraknie jednego produktu, powinieneś mieć jeszcze tuzin innych do wyboru” – powiedział.

Oprócz popularnych kwiatów, przychodnie będą również sprzedawać jadalne czekoladki, żelki o różnych smakach, plastry z konopi i maści na obolałe mięśnie, nalewki i różne formy koncentratów.

Cresco Labs z siedzibą w Chicago produkuje około 600 różnych produktów marihuany i zwiększa produkcję we wszystkich trzech zakładach upraw w całym stanie – powiedział rzecznik firmy, Jason Erkes. Nowa maszyna w jednym z zakładów może produkować codziennie dziesiątki tysięcy żelków z konopi indyjskich.

Erkes powiedział, że wciąż trwa ekspansja w dwóch rozwijających się placówkach firmy. Ale gdy hodowcy zakończą rozwój, będą zbierać marihuanę i wprowadzać nowe produkty na rynek.

„To nie różni się niczym od wprowadzania na rynek czegoś nowego, gdy jest wiele oczekiwań, czy to buty, telefon czy nowa kanapka z kurczakiem” – powiedział. „Nie ma sposobu, aby początkowo zaspokoić popyt, ale zaległości nadrabiane są szybko”.

Monitor

Udostępnij swoim znajomym: