Dobrowolna akceptacja ryzyka
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wybierasz się na studia? Przygotuj się na konieczność podpisania oświadczenia o "dobrowolnej" akceptacji ryzyka związanego z możliwością zarażenia koronawirusem.

Na początku sierpnia Arlen Moller próbował dostać się na swój służbowy e-mail z zamiarem skontaktowania się z kilkoma swoimi studentami z Illinois Institute of Technology w sprawie ich jesiennego harmonogramu.

Ale Moller, profesor psychologii, nie mógł uzyskać dostępu do swojej skrzynki pocztowej. Zamiast tego portal IIT skierował go na stronę opisujące protokoły związane z Covid-19 w semestrze zimowym. Zanim był w stanie ponownie skorzystać ze swojego adresu e-mail, musiał zaznaczyć pole potwierdzające, iż zrozumiał przekazane informacje.

Większość trzystronicowego dokumentu wydawała się pożyteczna - szczegółowo opisywała podstawowe środki ostrożności na zajęciach stacjonarnych, takie jak częste mycie rąk i noszenie maseczek w pomieszczeniach. Jedna linijka tekstu jednak się wyróżniała.

Stwierdzono w niej, że każdy, kto powraca na kampus IIT w Bronzeville podejmuje "dobrowolną decyzję o akceptacji ryzyka związanego z narażeniem na Covid-19 i przyjęciu odpowiedzialności za przestrzeganie zasad".

"To mnie zaniepokoiło i zaskoczyło" - powiedział Moller. A potem zaczął się zastanawiać, czy może stawnowić to zrzeczenie się odpowiedzialności?

To pytanie odbija się echem na wielu kampusach uniwersyteckich, gdy studenci, wykładowcy i pracownicy spotykają się z podobnymi dokumentami jako warunkiem wstępnym powrotu na uczelnie.

Według ekspertów, wiele z nich nie stanowi wyraźnego zrzeczenia się odpowiedzialności ani nie umożliwia sygnatariuszowi złożenia pozwu w przypadku zarażenia Covid-19 na kampusie. Ale bez względu na to, jak określić te formularze, niektórzy prawnicy uważają, że mogą pomóc uniwersytetom uniknąć skutków finansowych wybuchu epidemii Covid-19 na terenie uczelni.

Oprócz IIT, Northwestern University, Saint Xavier University i Illinois State University rozesłały do swoich studentów lub pracowników dokumenty dotyczące ryzyka zarażenia się Covid-19 w trakcie zajęć szkolnych. Poza Illinois, studenci University of Alabama oraz University of New Hampshire wyrazili obawy, że takie formularze mogą być wykorzystywane jako zwolnienie z odpowiedzialności w celu ochrony uniwersytetów. W tym tygodniu, po sprzeciwach ze strony studentów, Penn State oświadczyło, że zmieni język dokumentu, który ma stwierdzać, że "uczniowie przyjmują do wiadomości wszelkie ryzyko narażenia na Covid-19".

Wiele formularzy zawiera również stwierdzenia, że uniwersytety nie mogą zagwarantować środowiska wolnego od ryzyka i że osoby powracające na kampus robią to dobrowolnie.

Adwokat Paul Lannon z kancelarii prawnej Holland & Knight powiedział, że umowy działają na korzyść wszystkich, gdyż pozwalają zrozumieć oczekiwania na kampusie. Wiele szkół rozesłało dokumenty zwane "założeniami ryzyka", które różnią się od zwolnień z odpowiedzialności, ale informują o tym, co szkoły robią, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.

"Szkoły uważają, że jest uczciwe i właściwe, aby powiadomić swoją społeczność o istniejącym ryzyku, aby, aby członkowie tej społeczności mogli dokonać własnej oceny zagrożeń" - powiedział Lannon, który opracował kilka takich formularzy dla uniwersytetów. "Zawiadomiliśmy ludzi, aby nie mogli później powiedzieć... 'Gdybym wiedział o ryzyku, nie poszedłbym tam' lub 'nie pozwoliłbym tam iść moim dzieciom'".

Powiadomienia, jak stwierdził Lannon, mogą być wykorzystywane jako dowód w sprawie cywilnej, ale mogą również pomóc uczniom pociągnąć szkołę do odpowiedzialności, jeśli ta nie wywiązuje się ze swoich obietnic, np. dotyczących regularnego sprzątania obiektów lub wymuszaniu przestrzegania dystansu społecznego.

Lannon podkreślił również, że akceptacja warunków, zwykle za pomocą podpisu elektronicznego, jest wyborem. Osoby, które sprzeciwiają się warunkom umowy, mogą odroczyć zapisy lub wybrać inne szkoły.

Jednak Heidi Li Feldman, profesor prawa na Georgetown University w Waszyngtonie, powiedziała, że studenci, rodzice i wykładowcy powinni być bardziej sceptyczni.

Na prośbę Chicago Tribune Feldman przejrzała dokumenty przesłane przez Northwestern, Saint Xavier oraz IIT i stwierdziła, że wszystkie trzy dokumenty wydają się być traktowane jako umowy, chociaż nie jest jasne, czy mogą być wykorzystane w sądzie.

Feldman ostrzegła również rodziny, aby uważały na to, w jaki sposób uniwersytety kształtują opcje uczenia się hybrydowego, które łączą doświadczenia osobiste oraz internetowe.

"Im bardziej starasz się traktować narażenie ludzi na Covid-19 jako dobrowolny wybór z ich strony - i możesz stworzyć ten obraz na podstawie poszlakowych dowodów, a nie tylko na podstawie wyraźnych zrzeczeń - tym bardziej kładziesz podwaliny pod późniejsze twierdzenie, iż dobrowolnie zgodzili się podjąć ryzyko związane z przybyciem na kampus" - powiedziała.

Nie jest tajemnicą, że uniwersytety zwracają się do Kongresu o ochronę. W liście z maja American Council on Education prosił prawodawców o ochronienie uczelni przed ogromnymi kosztami obrony w sądzie w sprawach dotyczących Covid-19.

Nie każdemu taki pomysł przeszkadza. Wielu studentów postrzega podpisanie zwolnienia z odpowiedzialności lub innego rodzaju umowy jako niezbędny kompromis w celu kontynuowania studiów osobiście i rozumieją wyzwania, przed którymi stoją uniwersytety. Niektórzy wykładowcy chwalą uczelnie za jasną komunikację i zapowiadanie egzekwowanie kodeksów postępowania.

Jednak to podejście wciąż niepokoi Mollera, który powiedział, że ostatecznie zdecydował się kliknąć pole sygnalizujące potwierdzenie, ponieważ musiał się zalogować na swój adres e-mail i zająć swoją pracą. Ale profesor szybko skontaktował się z działem kadr z pytaniami i powiedział, że może potrzebować konsultacji z prawnikiem.

Kilka dni później ITT wyjaśniło swoje stanowisko, dodając nowe wprowadzenie do formularza. Wytyczne, jak twierdzi IIT, miały na celu podkreślenie zagrożeń związanych z pandemią Covid-19 i pokazanie, w jaki sposób uniwersytet zamierza złagodzić to ryzyko - np. poprzez zapewnienie maseczek każdej osobie, która może ich potrzebować na terenie kampusu.

"Niniejsze zawiadomienie nie stanowi zrzeczenia się praw i zwolnienia z odpowiedzialności, na mocy którego zgadzasz się nie pozywać Uniwersytetu; zawiadomienie zawiera po prostu prośbę o potwierdzenie, że otrzymałeś i zrozumiałeś zawarte w nim informacje" - stwierdza wyjaśnienie. "Potwierdzenie otrzymania tego powiadomienia umożliwia dostęp do naszej sieci".

Rzecznik IIT poinformował, że uniwersytet przekazywał inne ważne ogłoszenia, takie jak zasady dotyczące technologii i etyki, za pośrednictwem swojego portalu w podobny sposób. Zostało to zastosowane, aby upewnić się, iż wszyscy zapoznali się z zasadami. 

"Akceptuję pewien poziom ryzyka dla dobra uczelni i czuję, iż jestem gotowy to zrobić tylko wtedy, gdy istnieje zbiorowe poczucie odpowiedzialności i troski o siebie nawzajem oraz dobrej woli, a ten manewr zagraża dobrej woli" - powiedział Moller, który czuł, że działania uczelni stanowiły formę przymusi. Moller ma zamiar kontynuować prowadzenie jesienią zajęć w systemie hybrydowym, które obejmują naukę osobistą. "Nie wiem, czy administracja zdaje sobie sprawę z potencjalnie wyrządzonej szkody".

JM