----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

13 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Rok 2025 zapisał się jako jeden z najbardziej burzliwych okresów dla osób starających się o obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. Choć początek roku przyniósł rekordową liczbę pozytywnych decyzji, w drugiej połowie dynamika gwałtownie się odwróciła. Coraz mniej osób składało wnioski, a jeszcze mniej otrzymywało zgodę na naturalizację. Według danych U.S. Citizenship and Immigration Services, zmiany te odzwierciedlają rosnącą niepewność imigrantów wobec amerykańskiego systemu imigracyjnego i jego coraz bardziej restrykcyjnych zasad.  

Eksperci ds. imigracji twierdzą, że trendy pokazują w czasie rzeczywistym, jak restrykcyjna polityka imigracyjna, wzmożone działania deportacyjne i kontrole wpłynęły na osoby znajdujące się u schyłku legalizacji swojej drogi imigracyjnej.

W pierwszych miesiącach drugiej kadencji Donalda Trumpa administracja zatwierdziła rekordową liczbę naturalizacji. W szczytowym momencie 2025 roku pozytywnie rozpatrzono 88 488 wniosków w ciągu jednego miesiąca – najwięcej od czasu, gdy USCIS zaczęło prowadzić miesięczne statystyki w 2022 roku. Jednak już w styczniu 2026 roku liczba zatwierdzonych wniosków spadła do 32 862, najniższego poziomu od początku tych pomiarów.

Równocześnie zmieniała się liczba osób składających wnioski. W październiku 2025 roku odnotowano czteroletni rekord – 169 159 aplikacji. Jednak zaledwie miesiąc później liczba nowych wniosków spadła do 41 478, czyli najniższego poziomu w całym roku. Zdaniem ekspertów pokazuje to, jak szybko zmieniające się przepisy i klimat polityczny wpływają na decyzje imigrantów.  

Tendencja spadkowa w ostatnich miesiącach odzwierciedla spadek zaufania do amerykańskiego systemu imigracyjnego. „Strach jest dość powszechny” – powiedziała Felicia Escobar Carrillo, była szefowa sztabu USCIS w administracji Bidena. „Myślę, że ludzie po prostu dwa razy się zastanowią, zanim złożą wniosek”.

Jak zauważa Margy O'Herron z Brennan Center for Justice, polityka migracyjna nie jest jedynie kwestią administracyjną, lecz dotyczy samej definicji przynależności do wspólnoty narodowej. Według niej przyznanie obywatelstwa to uznanie kogoś za część narodu, a obecna polityka ma na celu ścisłe kontrolowanie tego procesu.

Z kolei Nicole Melaku z National Partnership for New Americans zwraca uwagę na rozdźwięk między deklaracjami a rzeczywistością. Choć oficjalnie zachęca się imigrantów do legalnego uregulowania statusu, spadek liczby naturalizacji sugeruje coś przeciwnego. Jak podkreśla, dane wskazują na spowalnianie lub utrudnianie dostępu do obywatelstwa.

USCIS tłumaczy spadki zaostrzeniem procedur. Agencja wprowadziła dodatkowe wymogi, w tym przywrócenie bardziej rozbudowanego testu obywatelskiego, zwiększenie nacisku na znajomość języka angielskiego, przegląd mediów społecznościowych pod kątem „antyamerykańskich” treści oraz powrót do kontroli środowiskowych – praktyki, która była rzadko stosowana od początku lat 90. Takie działania mają – według władz – zapewnić „uczciwość i integralność procesu”.

Pośpiech w staraniu się o obywatelstwo

Zmiany te wpłynęły także na zachowania samych imigrantów. Jak tłumaczy Theresa Cardinal Brown, związana z Cornell Law School i George W. Bush Presidential Center, wielu ludzi zdecydowało się na przyspieszenie naturalizacji, obawiając się zapowiadanych zmian i masowych deportacji. W ciągu zaledwie trzech miesięcy – od lutego do kwietnia 2025 roku – wnioski o obywatelstwo złożyło ponad 270 tysięcy osób.

„Osoby, które chciały zabezpieczyć swoją pozycję i mieć pewność, że nie grozi im deportacja, mogły zdecydować się na starania o obywatelstwo” – powiedziała Brown. „Wiele z nich mogło kwalifikować się do tego już od dawna, ale nie odczuwało potrzeby, by się spieszyć. Nagle jednak pojawił się czynnik, który sprawił, że pomyśleli: ‘Może jednak powinienem to zrobić’”.

W tym samym okresie administracja Trumpa zatwierdziła rekordową liczbę nowych obywatelstw. W marcu, kwietniu i maju 2025 roku naturalizację otrzymało więcej osób niż w jakimkolwiek miesiącu 2024 roku, kiedy urząd sprawował Joe Biden.

Jednak druga połowa roku przyniosła wyraźne spowolnienie. Zaostrzone wymogi, dodatkowe kontrole i zawieszenie części procesów sprawiły, że liczba rozpatrywanych spraw gwałtownie spadła. Od września 2025 do stycznia 2026 liczba zakończonych spraw (łącznie zatwierdzeń i odmów) zmniejszyła się z ponad 78 tysięcy do niespełna 38 tysięcy. Dodatkowym czynnikiem było wstrzymanie rozpatrywania wniosków osób pochodzących z 39 krajów, a także posiadaczy dokumentów wydanych przez władze palestyńskie.

„USCIS przyjęło podejście ‘Ameryka przede wszystkim’, przywracając porządek, bezpieczeństwo, integralność i rozliczalność amerykańskiego systemu imigracyjnego, dbając o to, by służył on interesom narodu oraz chronił i priorytetowo traktował Amerykanów nad obcokrajowcami” – powiedział dyrektor USCIS Joseph Edlow w oświadczeniu, w którym zachwalał te i inne zmiany.

Niepewność polityczna przekłada się również na indywidualne decyzje. W mieście Aurora, gdzie – jak mówi radna Gianina Horton – wielu imigrantów rezygnuje dziś z ubiegania się o obywatelstwo, panuje przekonanie, że kontakt z urzędami federalnymi może być ryzykowny. „To realna kalkulacja ryzyka” – tłumaczy Horton, wskazując, że część ludzi woli „pozostać poza radarem”, niż narażać się na nieprzewidywalne decyzje administracyjne.

Obawy dotyczą nie tylko wniosków, ale także ostatniego etapu procesu. Zdarzały się przypadki, gdy osoby, które przeszły całą procedurę, nie zostały wpuszczone na ceremonię zaprzysiężenia – moment, który formalnie kończy proces naturalizacji. Jak zauważa O’Herron, taka nieprzewidywalność wzmacnia poczucie strachu wśród imigrantów.

Rok 2025 uwidocznił, że proces uzyskania obywatelstwa, będący zwieńczeniem wieloletniej drogi imigracyjnej, coraz silniej odzwierciedla napięcia polityczne i zmiany w polityce migracyjnej. Najnowsze dane pokazują nie tylko wahania w liczbie wniosków i decyzji, ale także rosnące poczucie niepewności wśród imigrantów, którzy od lat budują swoje życie w Stanach Zjednoczonych i liczyli, że pewnego dnia będą mogli w pełni stać się częścią amerykańskiej wspólnoty.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor