----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

04 sierpnia 2022

Udostępnij znajomym:

Liczba pacjentek spoza stanu poszukujących usług aborcyjnych w Illinois gwałtownie wzrosła w ciągu pierwszego miesiąca po unieważnieniu przez Sąd Najwyższy decyzji w sprawie Roe v. Wade. Okres oczekiwania na zabieg w klinikach znajdujących się na południu stanu wzrósł z kilku dni do ponad 3 tygodni.

Przed wydaniem orzeczenia w dniu 24 czerwca, kiedy aborcja była nadal legalna w całym kraju, okres oczekiwania na zabieg w klinikach należących do sieci Planned Parenthood zlokalizowanych w pobliżu granic Illinois z innymi stanami wynosił trzy lub cztery dni. Obecnie zajmuje to średnio trzy tygodnie. Związane to jest z masowym napływem pacjentek spoza stanu, z miejsc, gdzie aborcja została zakazana lub bardzo mocno ograniczona. Jak dotąd, czas oczekiwania w rejonie Chicago nie wzrósł znacząco - informuje Planned Parenthood of Illinois - obejmujący 17 ośrodków zdrowia, z których większość znajduje się w Chicago i na przedmieściach.

Zanim orzeczenie Roe v. Wade zostało obalone, w Illinois zabiegów tych dokonywało ok. 10 tysięcy kobiet spoza stanu. Nie znając liczb ze wszystkich ośrodków medycznych trudno ocenić wzrost, ale jako przykład mogą posłużyć dane ze wspomnianych klinik Planned Parenthood of Illinois. Przed decyzją sądu co miesiąc dokonywało w nich aborcji około 100 pacjentek spoza stanu. W lipcu, pierwszym pełnym miesiącu po orzeczeniu, liczba pacjentek pochodzących z innych stanów wzrosła w tych klinikach do ponad 800, czyli ośmiokrotnie. Warto podkreślić, że sieć ta stanowi małą część wszystkich aborcji wykonywanych w Illinois.

Osoby starające się o ten zabieg w Illinois przybywają również z coraz większych odległości. Wcześniej dotyczyło to zwykle pacjentek z 12-15 stanów poza Illinois. Obecnie kobiety przyjeżdżają z około 30, a największy wzrost liczby dotyczy rezydentek Wisconsin, Ohio, Tennessee, Missouri, Kentucky i Teksasu.

Komplikacje

Dla kobiet ze stanów z zakazem sytuacja często jest bardzo skomplikowana, gdyż poza czasem, podróżą, dodatkowym kosztem, dochodzi jeszcze ryzyko prawne, zarówno dla pacjentki jak i ośrodków medycznych. Zdarza się, że nie przeprowadzając aborcji klinika może być oskarżona o współudział w niej.

Przykładem niech będzie historia kobiety, która cierpiała na anemię i wymagała transfuzji krwi przed aborcją. Została wysłana do innego stanu na transfuzję, ale po konsultacjach z prawnikami odrzucono ją w obawie, że może to być odebrane jako pomoc w aborcji.

Pacjentka ostatecznie udała się do trzeciego stanu na transfuzję krwi, a następnie wróciła do Illinois, aby przerwać ciążę.

„To staje się znacznie bardziej skomplikowane niż przed Roe, ponieważ nie chodzi już tylko o logistykę i zachowanie określonych ram czasowych” – mówi Bonyen Lee-Gilmore, rzecznik prasowa jednej z klinik podległych Planned Parenthood. „Taka pacjentka może potrzebować dodatkowej opieki. A teraz żyjemy w czasach, gdy dostawcy usług medycznych odrzucają pacjentów, ponieważ nie chcą ponosić odpowiedzialności karnej lub jakiejkolwiek innej w tej nowej sytuacji, w której politycy próbują kryminalizować dostawców usług medycznych.”

Według Instytutu Guttmachera, grupy badawczej wspierającej prawo do aborcji, w ciągu pierwszego miesiąca po upadku Roe 43 kliniki w 11 stanach przestały oferować te zabiegi.

Missouri, Południowa Dakota, Arkansas, Mississippi, Oklahoma, Alabama i Teksas wprowadziły zakazy aborcji poza bardzo ograniczonymi wyjątkami i nie mają w ogóle klinik oferujących te zabiegi.

„W 2020 roku te siedem stanów dokonywało 80,500 aborcji, czyli średnio około 6,700 każdego miesiąca” – czytamy w raporcie. „Teraz tysiące osób, które potrzebują zabiegu w tych stanach, będą zmuszone podróżować do innego, samodzielnie usunąć ciążę lub ją donosić”.

Świadczeniodawcy w Wisconsin również przestali oferować te usługi ze względu na niepewność prawną dotyczącą stanowego zakazu aborcji z 1849 r., który teoretycznie zaczął obowiązywać po zniesieniu Roe.

Wiele innych stanów wprowadziło różnego stopnia zakazy, a batalie sądowe i gorące sesje legislacyjne wciąż określają parametry i okoliczności, w których ciąża może być legalnie przerywana.

rj

----- Reklama -----

MONITOR-KONKURS WAKACYJNY

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----