----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

20 października 2025

Udostępnij znajomym:

W poniedziałek rano doszło do kolejnej globalnej awarii Internetu. Tym razem problemy wywołała platforma Amazon Web Services (AWS) – gigant chmurowy, na którym opiera się ogromna część sieci. Przez kilka godzin tysiące stron i aplikacji na całym świecie przestały działać, a miliony użytkowników – zwłaszcza na amerykańskim Wschodnim Wybrzeżu – nie mogły zapłacić za kawę przez aplikację, zarezerwować lotu ani zalogować się do banku.

Ta awaria, choć stosunkowo krótka, przypomina, jak kruchy potrafi być kręgosłup współczesnego internetu i jak bardzo codzienne życie – od pracy po zakupy – uzależniło się od sprawnego działania kilku wielkich centrów danych.

Amazon Web Services to największy dostawca usług chmurowych na świecie, obsługujący serwery banków, sklepów, sieci społecznościowych, linii lotniczych i niezliczonych aplikacji. Tym razem problem dotyczył systemu DNS – swoistej „książki telefonicznej Internetu”, która tłumaczy adresy stron (np. amazon.com) na cyfrowe kody IP, rozpoznawalne dla komputerów.

Jak wyjaśnia ekspert ds. cyberbezpieczeństwa prof. Mike Chapple z Uniwersytetu Notre Dame, dane klientów Amazona były bezpieczne, ale system nie potrafił ich odnaleźć. „To tak, jakby duża część Internetu nagle doznała chwilowej amnezji” – mówi Chapple.

Amazon poinformował, że przyczyną problemów była awaria komunikacji między DNS a bazą danych DynamoDB, która przechowuje informacje o klientach wielu firm. Po kilku godzinach, o 6:35 rano czasu wschodniego, usterka została naprawiona, a Amazon zalecił firmom wyczyszczenie pamięci podręcznej, by przywrócić dostęp do usług.

Kaskada błędów i zbyt duża centralizacja

Choć nie ma żadnych oznak cyberataku, eksperci wskazują, że takie incydenty są coraz częstsze i wynikają z nadmiernej koncentracji infrastruktury internetowej w rękach kilku firm. „Internet miał być systemem zdecentralizowanym i odpornym, ale dziś większość jego ekosystemu skupia się w zaledwie kilku regionach chmurowych” – mówi Rob Jardin z firmy NymVPN. „Gdy jeden z tych regionów zawiedzie, skutki są natychmiastowe i globalne”.

Przyczyna poniedziałkowej awarii pozostaje nieznana, ale usługa konwertująca przyjazne nazwy internetowe na adresy IP nie mogła komunikować się z ogromnymi bazami danych tysięcy firm hostowanymi przez Amazon.

Wcześniejsze awarie na taką skalę były spowodowane wieloma błędami, w tym wadliwymi aktualizacjami, przypadkowym wprowadzeniem złego kodu lub zmianą w oprogramowaniu innych firm, która nie współpracuje z usługą. Rzadko, zerwanie kabla internetowego, cyberataki lub bezpośrednie ataki typu DoS (DoS) mogą spowodować awarię lub przeciążenie serwerów hostujących kluczowe aplikacje.

Czasem wystarczy jedna nieudana poprawka, by zakłócić działanie tysięcy aplikacji. – Kiedy zbyt wiele firm polega na jednym dostawcy, awaria w jego centrum danych rozlewa się jak fala po całym Internecie – tłumaczy Jardin.

Poprzednia duża awaria AWS miała miejsce w 2021 roku, a mimo to eksperci przyznają, że takie incydenty są zaskakująco rzadkie jak na skalę działania tego typu usług.

Coraz częstsze przerwy w globalnych sieciach

Rok 2024 przyniósł największy w historii paraliż technologiczny, gdy błąd w oprogramowaniu CrowdStrike doprowadził do awarii komputerów na całym świecie – w tym na lotniskach i w szpitalach – powodując straty szacowane na 5 miliardów dolarów. W tym samym roku sieć AT&T przeżyła kilka poważnych przerw w działaniu, w tym 11-godzinną awarię, która uniemożliwiła tysiącom osób wykonywanie pracy zdalnej.

Wszystkie te zdarzenia pokazują, że mimo pozornej stabilności globalna sieć jest bardziej delikatna, niż się wydaje.

Dlaczego AWS jest tak ważny

Amazon stworzył swoją chmurę z potrzeby – w początkowych latach działalności firma potrzebowała ogromnych mocy obliczeniowych, by obsłużyć przedświąteczny ruch w sklepie internetowym. Po sezonie serwery pozostawały niewykorzystane, więc Amazon postanowił wynajmować je innym firmom. Tak powstało AWS – dziś filar globalnej infrastruktury cyfrowej.

Z usług Amazona korzystają setki tysięcy firm, od start-upów po wielkie korporacje. Wśród nich są bazy danych klientów, systemy rezerwacji, usługi płatności, platformy streamingowe i narzędzia pracy zdalnej. Nic dziwnego, że każda przerwa w ich działaniu ma globalny efekt domina.

Amazon zapowiedział, że w najbliższych dniach opublikuje raport wyjaśniający szczegóły awarii. Niezależnie od wyników śledztwa eksperci podkreślają, że to kolejny sygnał ostrzegawczy. „Świat przyzwyczaił się do myślenia, że chmura jest niezawodna” – mówi Chapple. „Ale w rzeczywistości jej niezawodność zależy od kilku wąskich gardeł, które nie mogą zawieść”.

W czasach, gdy większość gospodarki, pracy i rozrywki przeniosła się do sieci, każda przerwa w działaniu dużych usług chmurowych staje się nie tylko problemem technicznym, ale też społecznym i ekonomicznym.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor