Google przed sądem
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Precedens prawniczy. „To najważniejszy spór antymonopolowy od pokoleń” – mówi republikanin, senator Josh Hawley. Departament Sprawiedliwości USA, reprezentujący rząd Stanów Zjednoczonych, wraz z jedenastoma stanami wniosły pozew przeciwko spółce Alphabet, czyli podmiotowi nadzorującemu Google. Chodzi o praktyki monopolistyczne stosowane przez światowego giganta.

Pozew dotyczy nieuczciwych praktyk rynkowych, czyli wykorzystywaniu przez Google swojej pozycji, jednocześnie uniemożliwiając innym firmom z branży funkcjonowanie na wolnym rynku. To nie pierwsze i z całą pewnością nie ostatnie kłopoty Google. Republikanie, przede wszystkim ci związani z otoczeniem prezydenta Donalda Trumpa od dawna zarzucają firmie wykorzystywanie pozycji i nieuczciwe zachowania rynkowe. Agencja Reuters doszukuje się podłoża politycznego – pozew został złożony na niespełna dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi, co może być ukłonem w stronę konserwatywnego elektoratu. Potwierdzeniem tej tezy zdaniem dziennikarzy jest fakt, że do postępowania przyłączy się wspominanych 11 stanów - Arkansas, Floryda, Georgia, Indiana, Kentucky, Luizjana, Mississippi, Missouri, Montana, Południowa Karolina i Teksas. Wszystkie będą reprezentowane przez właściwych miejscowo prokuratorów stanowych.

Władzom, czyli politykom jednoznacznie odpowiada szefostwo firmy Google. Wiceprezes Kent Walker stwierdził, że działania amerykańskich władz są "wątpliwe" patrząc na nie przez pryzmat legalności.
„To z całą pewnością nie przysłuży się konsumentom” – dodał. W podobnym tonie wypowiedziało się polskie przedstawicielstwo firmy poproszone o komentarz w sprawie:

„Pozew wniesiony przez Departament Sprawiedliwości USA jest głęboko wadliwy. Użytkownicy korzystają z Google z własnego wyboru – nie dlatego, że są do tego zmuszani. Nie są w stanie znaleźć alternatyw” – mówi Adam Malczak, rzecznik Google Polska.

Eksperci z branży od dawna zwracają uwagę, że działalność firmy Google promuje własne aplikacje i usługi wśród różnych użytkowników, ignorując jednocześnie aplikacje i usługi innych firm.

„Wyszukiwarka Google nie jest niezależnym dojściem do informacji dostępnych w sieci. To zestaw algorytmów zaprojektowanych tak, aby Google – lub Alphabet, firma macierzysta – mogły zarobić jak najwięcej pieniędzy” – twierdzi David Dinielli z Omidyar Network.

To nie pierwszy spór prawny firmy - w przeszłości było ich co najmniej kilka. W 2019 roku także za działania naruszające zasady rynkowe spółka zapłaciła $1.7 mld grzywny. Ubiegłoroczne przychody Google wyniosły ponad $160 mld.

FK