----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Po grudniowym wzroście inflacja CPI w USA osiągnęła poziom 7 proc. w skali całego roku - podało Bureau of Labor Statistics. Takiego wzrostu w Stanach Zjednoczonych nie odnotowano od prawie 40 lat.

W ujęciu miesięcznym wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł o 0.5%. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 7 proc. w u skali roki, zaś w stosunku do listopada o 0.4 proc. Inflacja bazowa, pomijająca wpływ najbardziej zmiennych cen żywności i energii, sięgnęła w 2021 r. 5.5 procent.

Roczny wzrost był najszybszy od czerwca 1982 r. i nastąpił w momencie, kiedy kraj stanął w obliczu niedoboru towarów i pracowników. 

"Grudniowy raport CPI o 7% wzroście w ciągu ostatnich 12 miesięcy będzie szokujący dla niektórych inwestorów, ponieważ nie widzieliśmy tak wysokiej liczby od prawie 40 lat" - powiedział Brian Price, szef działu zarządzania inwestycjami w Commonwealth Financial Network. "Jednak było to w dużej mierze oczekiwane”.

Koszty zakwaterowania, które stanowią prawie jedną trzecią wszystkich kosztów, wzrosły o 0.4% w ciągu miesiąca i 4.1% w ciągu roku. Było to najszybsze tempo od lutego 2007 roku.

Ceny używanych samochodów, które bardzo mocno poszybowały w górę podczas pandemii wzrosły o kolejne 3.5% w grudniu, zwiększając wzrost w ciągu 12 miesięcy do 37,3%.

Mimo rekordowego poziomu inflacji, wzrost cen w grudniu był wolniejszy niż miesiąc wcześniej.

W grudniu nieznacznie potaniały paliwa: benzyna była o 0.5% tańsza niż w listopadzie, a olej napędowy o 2.4%. Nie zmienia to jednak faktu, że ceny benzyny były o prawie 50% wyższe niż rok temu, a olej napędowy podrożał o 41%. Ceny żywności nadal rosną, choć tempo nieco złagodniało.

Stopy procentowe 

Wielu ekonomistów przewiduje, że inflacja spadnie do około 3 proc. w roku 2022 roku. Jednak agencja Bloomberg spekuluje, że jeśli nie pojawią się sygnały świadczące o tym, iż słabnie, decydenci mogą być zmuszeni rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych Rezerwy Federalnej już w marcu. Co prawda Jerome Powell, podczas wtorkowego przesłuchania przed senacką komisją ds. bankowości, nie podał żadnych konkretnych dat, jednak przyznał, że tak długo, jak utrzymają się obecne warunki, podwyżki stóp będą nieuniknione.

“Fed użyje swoich narzędzi, by zatrzymać inflację i nie zawaha się podnosić stóp proc. do czasu jej zatrzymania” – powiedział Powell. 

Urzędnicy Fed w dużej mierze przypisują rosnącą inflację problemom związanym z pandemią Covid, czyli z brakiem pracowników i zakłóceniom w łańcuchu dostaw.

al