----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

25 kwietnia 2022

Udostępnij znajomym:

Jeśli wydaje ci się, że pracujesz dłużej i zarabiasz mniej niż twoi rodzice lub dziadkowie, prawdopodobnie tak jest. Skorygowane o inflację średnie stawki godzinowe w rzeczywistości spadły od początku lat 70., podczas gdy średnia przepracowanych godzin stale rosła. Amerykańscy pracownicy są coraz niżej opłacani, przepracowani i przytłoczeni.

Co poszło nie tak?

Częściowo powodem jest wynagrodzenie za nadgodziny. A dokładnie – jego brak.

Jeśli masz mniej niż 45 lat, możesz nawet nie zdawać sobie sprawy, iż istnieje coś takiego, jak wynagrodzenie za nadgodziny. W przeszłości pracownicy klasy średniej zwiększali w ten sposób swój dochód, a teraz coraz więcej osób w ogóle nie otrzymuje zapłaty za dodatkowy czas pracy. Oznacza to, że każdą godzinę, którą pracujesz ponad 40 godzin tygodniowo, pracujesz za darmo, przyczyniając się w ten sposób do tworzenia ogromnej bezpłatnej siły roboczej, której współcześni pracodawcy oczekują i wykorzystują. Zyski rosną, realne płace spadają, a nierówności w dochodach wzrosły do najwyższego poziomu od tzw. złotej ery Ameryki.

Pracodawcy nas wykorzystują

Jeśli pracodawca jest w stanie zamienić 2,000 40-godzinnych etatów na 1,600 50-godzinnych etatów, zaoszczędzi w ten sposób na zarobkach 400 pracowników. Przy średniej rocznej pensji suma oszczędności przekracza 20 milionów dolarów – wystarczy, aby kupić sobie nowy prywatny odrzutowiec. Dla pracowników oznacza to mniej czasu spędzonego z rodziną, wieksze zmęczenie i niższe zarobki. 

Nie zawsze tak było. Płaca za nadgodziny była jedną z najważniejszych propozycji reform New Deal. Obok zakazu pracy dzieci i ustanowienia federalnej płacy minimalnej była jednym z trzech podstawowych przepisów ustawy o uczciwych standardach pracy (Fair Labor Standards Act – FLSA). FLSA dosłownie zmieniła sposób, w jaki myślimy o pracy: ustalając próg wynagrodzenia, w ramach którego pracownicy mieli zagwarantowane 1.5 stawki za każdą godzinę przepracowaną powyżej 40 godzin tygodniowo. FLSA stworzyła także wolne weekendy i ośmiogodzinny dzień pracy.

„Może z wyjątkiem ustawy o ubezpieczeniu społecznym (Social Security Act) jest to najbardziej dalekosiężny, dalekowzroczny program na rzecz pracowników, jaki kiedykolwiek przyjęto tutaj lub w jakimkolwiek innym kraju” – powiedział prezydent Franklin Roosevelt o zatwierdzeniu FLSA w 1938 roku.

0.5 - 1.0 - 1.5

Roosevelt nie przesadzał. Od 1938 do lat siedemdziesiątych solidny federalny standard godzin nadliczbowych służył jako rodzaj płacy minimalnej dla klasy średniej, zapewniając zarówno cenne źródło dodatkowego dochodu, jak i nieocenioną ochronę przed narzucaniem godzin pracy, tzw. wyzysku pracowników. Na początku FLSA ustaliła płacę minimalną na poziomie połowy mediany płacy, a próg godzin nadliczbowych na trzykrotność minimum — kwotę równą 1.5-krotności mediany płacy. W ciągu następnych kilku dekad, częściowo dzięki tym wysokim standardom pracy, płace realne na wszystkich poziomach dochodów zasadniczo rosły zgodnie ze wzrostem produktywności pracowników. Rok po roku, w miarę wzrostu mediany płac, zarówno płaca minimalna, jak i próg godzin nadliczbowych były regularnie korygowane w górę, aby utrzymać zamierzony przez FLSA stosunek 0.5 (minimum) do 1.0 (mediana) do 1.5 (nadgodziny). Przez ponad trzy dekady wynagrodzenie za nadgodziny było normą; większość amerykańskich pracowników oczekiwała, że za każdą godzinę przepracowaną powyżej 40 godzin tygodniowo będzie im wypłacane 150 procent normalnej pensji, a większość pracodawców zdawała sobie sprawę, iż musi to płacić. A ponieważ wypłacanie nadgodzin szybko stawało się coraz bardziej kosztowne, pracodawcy byli silnie zachęcani do zatrudniania większej liczby pracowników, aby uniknąć rutynowego ponoszenia dodatkowych kosztów.

Około 1975 roku dobrobyt pracujących Amerykanów został dramatycznie odcięty od całej gospodarki. Zauroczeni wyłaniającym się wolnorynkowym konsensusem, zarówno Kongres, jak i federalni regulatorzy po cichu porzucili historyczny stosunek 0.5 do 1.0 do 1.5, pozwalając, by próg nadgodzin i płaca minimalna były bezlitośnie niszczone przez inflację.

Nasza obecna płaca minimalna, wynosząca 7.25 USD za godzinę, wynosi niewiele ponad jedną czwartą średniej płacy i nie była korygowana od 2009 r. W pewnym momencie próg godzin nadliczbowych pozostawał niezmieniony przez 29 lat. A przy braku silnych standardów pracy, które kiedyś zapewniało FLSA, płace również nieuchronnie pozostawały w stagnacji. Dzisiejsza mediana wynagrodzenia wynosząca 52,520 dolarów stanowi zaledwie 54 procent tego, co mogłaby osiągnąć, gdyby jej wzrost nadal podążał za wzrostem wydajności pracowników. W rzeczywistości w ciągu ostatnich 45 lat prawie wszystkie korzyści ze wzrostu gospodarczego dotyczyły tylko 1% najbogatszych Amerykanów.

Jeśli zarabiasz więcej niż 35,568 dolarów rocznie (a dotyczy to 85 procent amerykańskich pracowników), prawdopodobnie zostałeś zaklasyfikowany do grupy pracowników, która w ogóle nie otrzymuje wypłaty za nadgodziny. Gdy zanika pamięć o wynagrodzeniu za nadgodziny, pracodawcy w pełni wykorzystują.

Według sondażu Gallupa z 2019 r. 52 procent pracowników pełnoetatowych deklaruje, że pracuje ponad 40 godzin tygodniowo; 39 procent pracuje co najmniej 50 godzin tygodniowo, a 18 procent co najmniej 60. Jednak niewielu z tych pracowników otrzymuje wynagrodzenie za nadgodziny za wszystkie dodatkowe godziny, które poświęcili na pracę. Wynagrodzenie za nadgodziny nie jest już normą. W rezultacie Amerykanie pracują dłużej za niższą płacę, podczas gdy pracodawcy i akcjonariusze osiągają rekordowe zyski.

47 godzin tygodniowo

W przeciwieństwie do płacy minimalnej w wysokości 15 dolarów, która utknęła w Senacie, Departament Pracy USA ma uprawnienia regulacyjne do podniesienia progu nadgodzin bez zgody, działań lub ingerencji ze strony Kongresu. Prezydent Biden nie może po prostu podnieść progu nadgodzin poprzez zarządzenie wykonawcze; aby pokonać wyzwania prawne, należy przestrzegać ścisłych procedur tworzenia przepisów. Ale jeśli jego administracja będzie działać odważnie i zdecydowanie, może się okazać, że dziesiątki milionów przepracowanych wyborców pójdą do urn w nadchodzących wyborach, wiedząc, że demokratyczny prezydent właśnie dał im zasłużoną podwyżkę.

Oznaczałoby to znaczny i stały wzrost tygodniowej pensji klasy średniej.

Według Gallupa pracownicy pełnoetatowi pracują średnio 47 godzin tygodniowo. Jeśli dostaliby dodatkowe wynagrodzenie na poziomie 1.5 stawki za wszystkie siedem dodatkowych godzin – zamiast obecnej normy zero dolarów – oznaczałoby to średnio 26.25 procentowy wzrost tygodniowego wynagrodzenia. Przy obecnej medianie tygodniowego wynagrodzenia w pełnym wymiarze godzin w wysokości $1,010 oznaczałoby to dodatkowe $13,787 rocznie (lub 27,573 w przypadku gospodarstwa domowego składającego się z dwóch pracowników). A to może być nawet niedoszacowanie. Według sondażu przeprowadzonego w 2021 r. pracownicy z Ameryki Północnej mają obecnie średnio dziewięć godzin niepłatnych nadgodzin tygodniowo – równowartość 17,726 dolarów rocznie w postaci skradzionego dochodu (35,451 dolarów dla dwuosobowego gospodarstwa domowego). To naprawdę dużo pieniędzy. Łatwo wyobrazić sobie, o ile lepiej sytuowałaby się typowa rodzina z klasy średniej z dodatkowymi dochodami w wysokości kilkudziesięciu tysięcy dolarów rocznie lub kilkoma setkami godzin wolnego czasu.

9 nadgodziny

Czas „wolny”

Pięćdziesiąt lat temu czas wolny był czasem spędzanym z rodziną i przyjaciółmi. Dzisiaj wiele osób uważa, że to czas, który powinni oddać szefowi. A inspirowana pandemią „rewolucja” pracy z domu wcale nie poprawia sytuacji. W rzeczywistości osoby pracujące z domu zgłaszają, że przepracowują jeszcze większe ilości niepłatnych nadgodzin niż ich koledzy w tradycyjnym miejscu pracy.

Nieodpłatne nadgodziny stały się tak znormalizowane, że sami je sobie narzucamy.

Wydaje się jednak, że po kolejnych falach Covid-19, rekordowych ilościach zgonów, chorób i znacznych zakłóceniach w życiu codziennym, amerykańscy pracownicy w końcu poczuli się zmęczeni i wypaleni. Rekordowa ilość odeszła z pracy w pogoni za wyższymi zarobkami, lepszymi warunkami i większą ilością wolnego czasu. Pojawiło się określenie „Wielkiej Rezygnacji”, ale można na to zjawisko patrzeć inaczej. Po ponad pięciu dekadach stale obniżających się standardów pracy Amerykanie zaczęli w końcu zdawać sobie sprawę z tego, że życie jest zbyt cenne, kruche i krótkie, aby je marnować pracując długie godziny za niskie wynagrodzeni dla firm, które w najmniejszym stopniu nie dbają o życie pracowników i ich rodzin.

Pracownicy rezygnują z pracy, ponieważ wiedzą, że zasługują na coś lepszego. Według jednego z badań jedna trzecia pracowników, którzy zmienili pracę podczas pandemii, zaakceptowała obniżkę pensji w zamian za lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

Jednak w samym środku obecnego niedoboru siły roboczej wielu pracowników zostało zmuszonych do jeszcze większej liczby niepłatnych nadgodzin. Podnosząc próg nadgodzin do poziomu wystarczająco wysokiego, aby ponownie objąć ogromną większość pracowników, stawia się pracodawców przed wyborem: mogą albo zapłacić półtorej stawki za każdą nadgodzinę lub mogą skrócić nadgodziny i zatrudnić więcej pracowników – zacieśniając rynek pracy, podnosząc pensje i ostatecznie przyciągając więcej Amerykanów z powrotem do siły roboczej. Tak czy inaczej, amerykańscy pracownicy wygraliby na tej sytuacji, zyskując więcej wolnego czasu i/lub więcej pieniędzy. I w końcu firmy również mogą na tym zyskać, ponieważ to, co jest dobre dla amerykańskiej klasy średniej, jest dobre dla amerykańskiej gospodarki. W rzeczywistości gospodarka USA nigdy nie była silniejsza ani lepiej prosperująca, niż to miało miejsce w ciągu trzech dekad, w których standard nadgodzin był najmocniejszy. Jest to pierwsza zasada dojrzałej gospodarki rynkowej: kiedy pracownicy mają więcej pieniędzy, firmy mają więcej klientów i zatrudniają więcej pracowników. To pętla pozytywnego sprzężenia zwrotnego, w której wszyscy wspólnie prosperują.

Prezydent Biden obiecał walczyć o pracujących Amerykanów, a podniesienie progu nadgodzin jest jak dotąd najbardziej znaczącym możliwym działaniem. Na krótką metę znacznie podniosłoby płace dziesiątkom milionów Amerykanów. Na dłuższą metę stworzyłoby to miliony nowych miejsc pracy dla klasy średniej, przywracając jednocześnie odrobinę równowagi w naszym zabieganym życiu.

10 nadgodziny

Na podstw. Time.com
jm

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----