----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Kalifornia jest jednym z tych amerykańskich stanów, w których proces elektryfikacji przebiega priorytetowo, a wszelkie ograniczenia dotyczące sprzedaży urządzeń z silnikami spalinowymi są wprowadzane szybciej niż wszędzie indziej.

Ograniczenie sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi to już przeszłość. Gubernator Gavin Newsom podpisał ustawę, która od 2024 zakaże sprzedaży kosiarek, podkaszarek, pił spalinowych, dmuchaw do liści czy niektórych wózków golfowych z silnikami spalinowymi. Urządzenia będzie można kupić, ale wyłącznie z silnikami elektrycznymi. W Kalifornii aktualnie użytkowanych jest ponad 16 milionów urządzeń typu SORE (small off-road engine – sprzęt niejeżdżący po drogach publicznych, ale korzystający z silników spalinowych). Skutery, motocykle czy łodzie nadal będą mogły być zasilane benzyną i ropą.

"To zadziwiające, jak ludzie reagują, gdy dowiadują się, jak bardzo ten sprzęt zanieczyszcza środowisko i jak wiele zanieczyszczeń smogotwórczych generuje. Jest to dość właściwe podejście do próby ograniczenia ogromnych ilości zanieczyszczeń, które emituje tego rodzaju sprzęt, nie wspominając już o wpływie na zdrowie pracowników, którzy stale go używają" – uważa autor ustawy, członek Zgromadzenia Ogólnego Marc Berman z partii demokratycznej. Polityk dodał, że stan zabezpieczył 30 milionów dolarów, aby w ten sposób pomóc profesjonalnym firmom ogrodniczym w przejściu z urządzeń zasilanych benzyną na urządzenia o zerowej emisji. Przedstawiciele branży twierdzą, że ta deklaracja to kpina, bo obiecana kwota jest kroplą w morzu potrzeb. Według szacunkowych wyliczeń nowe prawo dotknie około 50,000 małych firm. Im większe przedsiębiorstwo, tym wyższy koszt wymiany urządzeń. Ustawie sprzeciwili się republikańscy ustawodawcy, a także niektórzy demokraci, którzy wyrazili obawy o najbiedniejszych mieszkańców obszarów wiejskich. Zwolennicy ustawy twierdzą, że uruchomienie spalinowej dmuchawy do liści na godzinę produkuje tyle dwutlenku węgla do atmosfery, co przejechanie ponad 1,000 mil względnie nową Toyotą Camry.

Różna w cenie sprzętu

Andrew Bray, jeden z wiceprezesów National Association of Landscape Professionals uważa, że zero-emisyjny sprzęt używany profesjonalnie jest po pierwsze bardzo drogi, a po drugiej mniej wydajny niż spalinowe kosiarki do trawy, dmuchawy do liści i inne małe maszyny. Bray podał konkretny przykład - spalinowa profesjonalna kosiarka samobieżna kosztuje od $7,000 do $11,000. Jej odpowiednik w wersji elektrycznej to wydatek dwa razy większy. Do tego dochodzą akumulatory, które każda profesjonalna ekipa będzie musiała mieć w zapasie.

Berman uspokaja

Pomysłodawca ustawy uspokoił właścicieli firm ogrodniczych i użytkowników prywatnych – nawet po wejściu w życiu ustawy urządzenia zasilane benzyną nadal będą mogły być użytkowane. Zabroniona ma być jedynie sprzedaż tych urządzeń jako nowych.

fk