Koniec z ostrzeżeniami
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Nowe, bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące fotoradarów i mandatów za przekraczanie prędkości w Chicago, wprowadzone przez administrację burmistrz Lightfoot, zaczynają obowiązywać od poniedziałku 1 marca, a wczesne prognozy wskazują, iż mogą się one okazać bardzo kosztowne dla mieszkańców miasta.

Mandaty wystawiane są kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o zaledwie 6 mil na godzinę. Egzekwowanie nowych przepisów rozpoczyna się w marcu, ale od 15 stycznia osoby przyłapane na tym wykroczeniu po raz pierwszy otrzymały ostrzeżenia pocztą – co miało zapewnić kierowcom czas na przyzwyczajenie się do nowych standardów. Ilość wysłanych ostrzeżeń wskazuje, iż zmiany przepisów mogą okazać się bardzo lukratywne dla władz miasta i stanowić poważne obciążenie dla mieszkańców.

Jak wynika z danych miejskiego departamentu finansów, w pierwszym tygodniu okresu karencji wysłano 52,498 ostrzeżeń. W ciągu całego roku takie liczby dałyby ponad 2.7 miliona mandatów w wysokości $35, a całkowity dochód miasta wyniósłby około 95 milionów dolarów.

Zmiana dotycząca przekraczania prędkości i mandatów za fotoradary, część planu administracji na 2021 roku, aby zebrać dodatkowe 38 miliony dolarów z grzywien, konfiskat i kar – wywołała oburzenie społeczności oraz niektórych radnych, ponieważ mandaty mogą mocno uderzyć w mieszkańców najbiedniejszych dzielnic. Burmistrz Lightfoot broniła tej decyzji, zapewniając, iż jest to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa publicznego i odpierając krytykę, iż zabieg taki ma podłoże finansowe i uderzy w najmniej zarabiających mieszkańców miasta.

Władze miasta określają swój ruch jako część większego planu „Vision Zero”, mającego na celu zmniejszenie liczby wypadków drogowych.

„Wraz ze skutkami COVID-19 Chicago i wiele innych miast doświadczyło zmniejszenia natężenia ruchu, któremu towarzyszył gwałtowny wzrost prędkości i liczba śmiertelnych wypadków drogowych. Według wstępnych danych 139 osób zginęło w wypadkach drogowych w Chicago w 2020 r., o 43 więcej niż w 2019 r.” – można przeczytać w wydanym komunikacie prasowym.

jm