----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----
Rafał Jurak

Rafał Jurak


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij znajomym:

Kryzys związany z pandemią koronawirusa sieje spustoszenie niemal w każdej branży, również hotelarskiej. Wiele miejsc jest tymczasowo zamkniętych, jednak te, które pozostają otwarte, w kreatywny sposób starają się przyciągać klientów.

Na przykład Hotel Godfrey oferuje osobom bliskim szaleństwa w związku z pracą z domu chwilę relaksu i pracę z pokoju hotelowego jako alternatywę. Bez zamieszania typowego dla domu pełnego ludzi. Promując taką usługę zwraca się uwagę na ciszę i możliwość skupienia.

O pokojach hotelowych do tzw. użytku dziennego pisaliśmy niedawno w Monitorze, choć były to czasy przed pandemią i zainteresowanie taką usługą nie było jeszcze zbyt wielkie. Dziś za ok. $52 dziennie pracownicy różnych firm, biur i organizacji mogą spędzić pracowicie godziny pomiędzy 7 rano i 4 po południu korzystając z pokoju w Godfrey. To w przybliżeniu połowa zwykłej stawki, gdy wynajmuje się pokój na noc.

Hotel Kimpton Gray w śródmieściu Chicago promuje swe pokoje jako biura, w których "będziesz mógł wykonywać swą pracę w ciszy i spokoju”.

Zmiany tego typu mają wygenerować przychody w czasie, gdy liczba wynajmowanych tradycyjnie pokojów hotelowych spadła niemal do zera. Liczba wynajętych łóżek w centrum miasta w tygodniu zakończonym 18 kwietnia wynosiła średnio 9.8 procent, czyli o 86 procent mniej niż w analogicznym tygodniu w ubiegłym roku. Liczby są prawdopodobnie znacznie gorsze, gdyż dane te obejmują tylko wciąż otwarte hotele.

Godfrey, posiadający 221 pomieszczeń do wynajęcia, jest jednym z kilku hoteli w centrum Chicago, w którym wynajmowane są pokoje dla pracowników służby zdrowia pomagających w okolicznych szpitalach. Jednak to nie wystarczyło, więc poszukując innego sposobu na sprzedaż miejsc, hotel zaproponował swe usługi przedstawicielom kilku branż i zawodów, którzy potrzebują spokoju, skupienia oraz, co ważne, minimum kontaktu z innymi ludźmi.

Inni zaczynają działać w podobny sposób. Bardziej ekonomiczna od śródmiejskich hoteli sieć Red Roof Inn promuje swój program „Pracuj pod naszym dachem” dla osób na co dzień zatrudnionych w biurach. Za $29 dziennie, a dokładnie za godziny od 6 rano do 6 po południu, w dni powszednie, mogą ją teraz wykonywać w pokojach hotelowych.

Pomysł na wynajem pokoju na godziny nie jest oczywiście nowy, choć przez wiele lat nie kojarzył się najlepiej. Jednak w ostatnich latach coraz większa liczba podróżujących biznesmenów zaczęła wykazywać zainteresowanie taką formą wynajmu. Ten trend sprawił, że zacierają się nieco różnice pomiędzy rynkiem wynajmu biur i hotelowym. Z jednej strony mamy we współczesnych biurach spotykane dotąd zwykle w hotelach usługi, z drugiej hotele starają się upodobnić swoje pokoje do wygodnych biur.

Dlatego wiele placówek było gotowych do złożenia nowej oferty firmom i instytucjom poszukującym cichych miejsc dla swoich pracowników podczas pandemii. W kilku przypadkach okazało się nawet, że jest to tańsze rozwiązanie, niż utrzymywanie kosztownego biura w centrum.

RJ