----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

14 maja 2026

Udostępnij znajomym:

Broń palna pozostaje główną przyczyną śmierci dzieci i nastolatków w Stanach Zjednoczonych. W samym 2023 roku od kul zginęło ponad 4,450 osób w wieku do 19 lat — więcej niż w wypadkach samochodowych, w wyniku zatruć i nowotworów. Szczególnie alarmujące jest to, że znaczna część tych tragedii rozgrywa się nie na ulicy, ale we własnych domach.

Najbardziej wstrząsające są dane dotyczące młodszych dzieci. Według różnych szacunków od 260 do nawet ponad 400 dzieci rocznie przypadkowo strzela do siebie lub do innych osób po znalezieniu niezabezpieczonej broni w domu. W ponad połowie takich tragedii — około 53 procent przypadków — śmiertelny strzał oddaje inne dziecko: brat, siostra, kolega lub rówieśnik. Około 38 procent ofiar to dzieci, które postrzeliły same siebie.

Ponadto każdego roku około 600 dzieci i nastolatków w USA odbiera sobie życie przy użyciu broni palnej. W zdecydowanej większości przypadków pochodzi ona z domu rodzinnego lub od krewnych. Łatwy dostęp do załadowanej broni znacząco zwiększa ryzyko śmierci samobójczej wśród młodzieży, zwłaszcza w sytuacjach impulsywnych kryzysów psychicznych.

Tragedie rozgrywają się domu

Większość tych tragedii ma miejsce tam, gdzie dzieci powinny czuć się najbezpieczniej. Około 85 procent przypadkowych śmiertelnych postrzeleń dzieci dochodzi w domu, a ponad połowa — we własnym domu ofiary. Najczęstszy scenariusz wygląda podobnie: dziecko znajduje załadowany pistolet pozostawiony w szufladzie, szafce nocnej, plecaku lub samochodzie i traktuje go jak zabawkę.

Problem jest znacznie większy, niż wiele osób chce przyznać. Autorzy nowego badania opublikowanego w czasopiśmie JAMA Network Open szacują, że około 32 milionów dzieci w USA żyje w gospodarstwach domowych posiadających broń palną. Z tego około 7 milionów mieszka w domach, gdzie znajduje się przynajmniej jedna załadowana i niezabezpieczona sztuka broni. W wielu przypadkach jest ona przechowywana w sposób uznawany przez ekspertów za bardzo niebezpieczny — gotowa do natychmiastowego użycia, bez zamka czy sejfu.

„To pokazuje skalę problemu.” – powiedział Chethan Sathya, chirurg dziecięcy i dyrektor Center for Gun Violence Prevention. „Wiele z tych rodzin nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, jakie wiąże się z przechowywaniem broni bez odpowiedniego zabezpieczenia”.

Charakter tragedii zmienia się wraz z wiekiem dziecka. W przypadku młodszych dzieci najczęściej dochodzi do przypadkowych postrzeleń po znalezieniu broni w domu. Wśród nastolatków dominują natomiast samobójstwa, często podejmowane impulsywnie, pod wpływem chwilowego kryzysu. Dostęp do broni sprawia wtedy, że dramatyczna decyzja bardzo często kończy się śmiercią.

„Kiedy dzieci odbierają sobie życie przy użyciu broni, bardzo często ta broń pochodzi z ich własnego domu” – twierdzi Matthew Miller z Northeastern University, główny autor badania. „Zazwyczaj należy do rodziców, a dzieci po prostu uzyskują do niej dostęp”.

Zabezpieczenie broni ratuje życie

Eksperci podkreślają, że odpowiednie przechowywanie broni może znacząco ograniczyć ryzyko tragedii. Według wcześniejszych badań zamknięcie i rozładowanie broni nawet trzykrotnie zmniejsza ryzyko śmierci samobójczej z użyciem broni palnej.

„Nie eliminuje to całkowicie ryzyka, ale je znacząco ogranicza” – mówi Miller.

W ramach nowego badania naukowcy przeprowadzili ankiety wśród niemal 900 rodziców posiadających broń i wychowujących dzieci poniżej 18. roku życia. Około 35 procent respondentów deklarowało, że przechowuje broń w najbezpieczniejszy możliwy sposób — rozładowaną i zamkniętą. Jednocześnie 21 procent przyznało, że ma w domu przynajmniej jedną sztukę broni przechowywaną w sposób najbardziej ryzykowny: załadowaną i niezabezpieczoną.

„W praktyce oznacza to, że ktoś może ją po prostu podnieść i od razu użyć” – wyjaśnia Miller.

Badacze ostrzegają, że problem nie dotyczy wyłącznie samobójstw. Niewłaściwe przechowywanie broni zwiększa także ryzyko przypadkowych postrzeleń oraz szkolnych strzelanin. „Wiemy z wcześniejszych badań, że wielu sprawców zdobywa broń właśnie z domu rodzinnego, często bez wiedzy rodziców” – podkreśla Chethan Sathya.

Raport pokazuje również różnicę między rodzicami młodszych dzieci a rodzicami nastolatków. Ci pierwsi częściej przechowują broń w sposób bezpieczny — rozładowaną i zamkniętą. Tymczasem to właśnie wśród nastolatków ryzyko samobójstw z użyciem broni jest najwyższe.

Lekarze i organizacje zajmujące się profilaktyką przemocy coraz częściej rozmawiają z rodzinami o bezpiecznym przechowywaniu broni. W systemie Northwell Health personel medyczny rutynowo pyta pacjentów o obecność broni w domu i przekazuje informacje o zasadach bezpieczeństwa. Jak podkreśla Sathya, takie rozmowy często skłaniają rodziny do lepszego zabezpieczania broni.

Eksperci wskazują także na rozwój nowych technologii, takich jak „smart guns”, inteligentne kabury czy sejfy biometryczne otwierane odciskiem palca. Jednocześnie podkreślają, że już najprostsze środki — rozładowanie broni, oddzielne przechowywanie amunicji i zamknięcie broni w sejfie lub z użyciem blokady — mogłyby uratować życie wielu dzieci.

źródła: JAMA Network Open, CDC, JAMA Pediatrics

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor